Mentionsy

Kryminalia
Kryminalia
14.09.2025 05:00

Polskie zbrodnie Andrzeja Kunowskiego | 14

Dzisiejszy odcinek poświęcimy postaci, która przez lata wymykała się wymiarowi sprawiedliwości, pozostawiając za sobą dziesiątki skrzywdzonych kobiet i dzieci. Historia Andrzeja Kunowskiego ilustruje słabości systemu zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 67 wyników dla "Kunowski"

Andrzej Kunowski, znany jako Bestia z Mławy, był gwałcicielem i mordercą, którego historia ilustruje słabości systemu zarówno w Polsce jak i w Wielkiej Brytanii.

Andrzej Kunowski urodził się 29 marca 1956 roku w Warszawie jako Andrzej Klembert.

Rozwiodła się z ojcem Andrzeja i związała z mężczyzną o nazwisku Stefan Kunowski, który z zawodu był murarzem, znanym w branży z solidnej pracy.

Elżbieta nadała chłopcu nazwisko nowego męża i tak Andrzej Klembert stał się Andrzejem Kunowskim.

Dla rodziny Kunowskich miało to być nowe otwarcie.

Tuż po 13 urodzinach Andrzej Kunowski po raz pierwszy trafił do zakładu wychowawczego.

Jak wspominali po latach wychowawcy, młody Kunowski tylko zbratał się tam z podobnymi sobie i podpatrzył nowe sztuczki od starszych kolegów.

W wieku zaledwie 17 lat Kunowski dopuścił się gwałtu po raz pierwszy.

Kunowski został szybko zatrzymany.

Kunowski odbył zasądzoną karę w więzieniu dla młodocianych przestępców.

Kunowski dostał wyrok w zawieszeniu.

Kunowski napadł na nią wieczorem.

Jej wołanie o pomoc usłyszał przychodzący obok mężczyzna, który rzucił się na ratunek, a Kunowski uciekł w ciemność.

Wydawałoby się, że po kolejnym tak brutalnym ataku wymiar sprawiedliwości wyciągnie surowsze konsekwencje, jednak ku zdumieniu śledczych Kunowski znów otrzymał niski wyrok.

Po odbyciu tej krótkiej kary, Kunowski wyszedł na wolność i szybko znalazł zatrudnienie jako kierowca karetki pogotowia.

Kunowski wykorzystał to do maksimum.

W latach 1977-79 Andrzej Kunowski dokonywał istnych seryjnych polowań na kobiety.

Kunowski nie ograniczał się tylko do terenów wiejskich.

A taki Kunowskiego były coraz śmielsze.

W jednym z takich przypadków, który wspominają mazowieccy śledczy, Kunowski zapukał do drzwi mieszkania, w którym dziesięcioletnia dziewczynka była akurat sama.

Kunowski, nie tracąc zimnej krwi, zamknął starszą kobietę w łazience, aby nie przeszkodziła mu w realizowaniu zamiarów.

Bez względu na miejsca ataku Kunowski stosował podobny schemat działania.

W jednym z reportaży dotyczących tej sprawy, zatytułowanym znamiennie Numbing Attacks, opisano metodę Kunowskiego i stan w jaki wprawiał swoje ofiary.

Kunowski najwyraźniej czasem je zakładał, by nie zostawiać odcisków palców.

Dziś wiemy, że Kunowski w tamtym okresie mógł zgwałcić znacznie więcej kobiet niż wynikało z oficjalnych akt.

Psychologowie kryminalni, analizując później przypadek Kunowskiego, zwracali uwagę na jego obsesję duszenia ofiar.

Kunowski najwyraźniej należał do tej kategorii zbrodnialców i czerpał perwersyjną przyjemność z tego, że ofiara dosłownie słabnie w jego rękach.

Kunowski zaatakował wtedy dwunastoletnią dziewczynkę.

Inna relacja mówi o nastolatce, którą Kunowski napadł wracającą z zajęć pozalekcyjnych.

Kunowski stosował też wobec ofiar elementy psychologicznego terroru.

W 1980 roku polskie organa ścigania zebrały wystarczająco dużo dowodów i świadectw, by wytypować Kunowskiego jako głównego podejrzanego.

W końcu Andrzej Kunowski został aresztowany.

Okazało się bowiem, że Kunowski nie przestał gwałcić nawet za kratami.

Proces Kunowskiego w Polsce wytoczono na początek lat 80.

Łącznie Kunowskiemu udowodniono przed sądem 25 brutalnych napadów i gwałtów na kobietach oraz jednym dziecku, a także między innymi próbę zabójstwa oraz ucieczki z konwoju, ponieważ w toku tej przestępczej działalności zdarzyło mu się też zbiec milicjantom.

Pojawiały się głosy psychologów, że Kunowski to klasyczny psychopata, czerpiący adrenalinę z władzy nad ofiarą.

Kunowski chciał unikać kary śmierci czy dożywocia, więc dbał, by ofiary przeżyły, ale jednocześnie nie miał w sobie krzty litości ani empatii dla ich cierpienia.

Sąd pierwszej instancji skazał Kunowskiego za te wszystkie czyny na łączną karę 15 lat pozbawienia wolności.

Kunowski trafił za kraty na początku lat 80. i nic nie wskazywało by miał szybko wyjść.

Kunowski, mimo że był gwałcicielem i brutalnym przestępcą, również skorzystał na tych przemianach.

Po 11 latach spędzonych za kratami, w 1991 roku Andrzej Kunowski wyszedł na wolność, a więc dużo wcześniej niż przewidywał pierwotny wyrok.

Mając 35 lat, Kunowski był na wolności gotów zacząć nowy rozdział życia.

Kunowski związał się z nią i zamieszkał razem z Anną i dzieckiem, stając się z dnia na dzień ojczymem.

W zaciszu czterech ścian Kunowski nie umiał porzucić swojej prawdziwej natury i wkrótce zaczął znęcać się fizycznie i psychicznie nad sześcioletnim Michałem.

Jednak pewnego dnia Anna dowiedziała się od zaprzyjaźnionego policjanta prawdy o kryminalnej przeszłości Kunowskiego.

Wówczas była już w ciąży z Kunowskim i niedługo potem urodziła jego córkę, jednak nigdy nie poinformowała go o narodzinach dziecka.

Wkrótce w mieście pojawiły się podejrzenia, że za zniknięciem nastolatki może stać Kunowski.

Co więcej, miejsce w którym prawdopodobnie porwano dziewczynkę znajdowało się zaledwie kilka domów od miejsca zamieszkania Kunowskiego.

Kilka miesięcy po zaginięciu dziewczynki Kunowski znów zaatakował.

Kunowski został aresztowany w 1993 roku pod zarzutem gwałtu na dziecku.

Jak opowiadał Dariusz Nowak, Kunowski w szpitalu udawał potulnego, ale w wolnych chwilach mozolnie piłował kraty w okienku swojej celi.

Kunowski uciekając ukradł auto spod szpitala i zniknął.

W końcu pościg się powiódł i po dramatycznej obławie Kunowski został zatrzymany.

Kunowski ponownie stanął przed sądem, tym razem za gwałt na jedenastolatce i całą serię czynów związanych z ucieczką i wcześniejszymi atakami.

W każdym razie Kunowski znów trafił za kraty.

W 1995 roku, odbywając ledwie początek kary, Kunowski wpadł na nowy sposób ucieczki od odpowiedzialności.

Jakimś cudem, być może z powodu ogólnej dezorganizacji w latach 90., Kunowski otrzymał przepustkę zdrowotną.

Oczywiście Kunowski, gdy tylko poczuł wolność, błyskawicznie wcielił w życie plan ucieczki z kraju.

Kunowski mając sfabrykowane dokumenty zdołał przekroczyć granicę bez problemu.

Kunowski nie wyróżniał się spośród nich niczym szczególnym.

Kunowski początkowo zamierzał pozostać w Wielkiej Brytanii na stałe.

Kunowski pracował między innymi przy zbiorze truskawek.

W 1997 roku Kunowski na tyle zadomowił się w Wielkiej Brytanii, że zaczął korzystać z tamtejszych świadczeń socjalnych.

Operację opłaciła Brytyjska Służba Zdrowia , bo Kunowski formalnie był bez pieniędzy i kwalifikował się na leczenie z funduszu.

Przez pewien czas mogło się wydawać, że Kunowski w Londynie przycichł.

Czując się bezkarnym w nowym kraju, Kunowski wkrótce zaczął rozglądać się za kolejnymi ofiarami.

O tej i innych zbrodniach Andrzeja Kunowskiego popełnionych na brytyjskiej ziemi usłyszysz w drugiej części tego odcinka, już za tydzień.