Mentionsy
Pięć morderstw Jablonskiego | 19.
W tym odcinku przybliżę Wam historię Philipa Jablonskiego. Życiorys tego mężczyzny, to opowieść o potworze, który wyrósł w cieniu przemocy i sam stał się uosobieniem przemocy. Jego ofiary zostały brutalnie pozbawione życia, pozostawiając swoje rodziny w rozpaczy. Ich losy przestrzegają, jak ważne jest poważne traktowanie sygnałów zagrożenia i chronienie potencjalnych ofiar przed sprawcami, którzy już raz okazali się niebezpieczni. Przypadek Jablonskiego pokazuje też, jak daleko może posunąć się człowiek owładnięty nienawiścią i żądzą okrucieństwa i jak ważne jest, by sprawiedliwość dosięgała nawet tych, którzy starają się ukryć swoje prawdziwe oblicze pod maską "łagodnego olbrzyma".
Szukaj w treści odcinka
W dzisiejszym odcinku przybliżę wam historię Filipa Jablonskiego.
Przypadek Jablonskiego pokazuje też jak daleko może posunąć się człowiek owładnięty nienawiścią i rządzą okrucieństwa i jak ważne jest by sprawiedliwość dosięgała nawet tych, którzy starają się ukryć swoje prawdziwe oblicze pod maską łagodnego olbrzyma.
Philip Jablonski przyszedł na świat 3 stycznia 1946 roku w Joshua Tree w Kalifornii.
W domu Jablonskich niemal codziennością były awantury i brutalne pobicia.
Dom Jablonskich przepełniał strach.
W dzieciństwie Jablonski doświadczył jeszcze jednego rodzaju przemocy.
Trwała wówczas wojna w Wietnamie i Jablonski został wysłany na front.
Niedługo po rozpadzie pierwszego małżeństwa Jablonski związał się z kolejną kobietą.
Jablonski zostawał więc kolejno bez partnerek, ale jego żądza dominacji i przemocy seksualnej nie malała.
Jablonski został aresztowany i tym razem nie uniknął odpowiedzialności.
Na początku 1977 roku Filip Jablonski poznał Lindę Kimball.
Wydawało się, że Jablonski dostał od losu szansę na normalne życie rodzinne.
Tego wieczoru Linda wyjechała z domu, zostawiając pod opieką Jablonskiego ich półroczną córkę.
Rzeczywiście, kilka dni później, być może pod wpływem namów Lindy, Jablonski znalazł się w konsultacji w szpitalu psychiatrycznym, działającym przy Veterans Affairs.
Jablonski potrafił się maskować.
Nie zatrzymano Jablonskiego na obserwacji, ani nie ostrzeżono wyraźnie Lindy o jego potencjale do skrajnej przemocy.
Jablonski został sam, wściekły, upokorzony ucieczką partnerki.
Jablonski rzucił się na Lindę, obezwładnił ją i związał jej nadgarstki sznurem.
Był nim oczywiście Filip Jablonski, partner ofiary, który rozpłynął się w powietrzu w dniu morderstwa.
Kilka dni po zabójstwie Lindy, Jablonski dotarł aż do hrabstwa San Bernardino.
Jablonski chwycił chłopca i przyłożył mu ostrze do gardła, żądając, by matka była posłuszna, jeśli nie chce, by skrzywdził dziecko.
Pięć morderstw Jablonski
W końcu 27 lipca 1978 roku, po kilkunastu dniach wyczerpującej obławy, policja ujęła Jablonskiego.
W rzeczach Jablonskiego znaleziono kartkę zapisaną jego charakterystycznym pismem.
Proces Filipa Jablonskiego za zamordowanie Lindy Kimball odbył się w 1979 roku.
W murach więzienia Filip Jablonski nie sprawiał wrażenia potwora, za jakiego uważała go opinia publiczna.
Jablonski w listach przedstawiał się jako człowiek skrzywdzony przez życie, szukający miłości i zrozumienia.
W 1982 roku w murach więzienia stanowego San Quentin, gdzie Jablonski został przeniesiony, doszło do niezwykłej ceremonii.
Karol Spadoni wyszła za mąż za Filipa Jablonskiego.
Jablonski sumiennie unikał konfliktów w zakładzie karnym, jednak jego mroczna natura nie zniknęła, a jedynie drzemała uśpiona.
Na takie widzenie do Jablonskiego przyjechali jego rodzice, matka Nettie i ojciec, z którym mimo traum z dzieciństwa utrzymywał sporadyczny kontakt.
W pewnym momencie, podczas gdy cała trójka przebywała w małym domku gościnnym na terenie więzienia, w Jablonskim coś pękło.
Incydent ten unaocznił, że Jablonski nie zatracił swoich morderczych zapędów nawet za kratami, a jego gniew wciąż stanowi zagrożenie dla każdego znajdującego się w jego zasięgu.
Po odbyciu około 12 lat kary, w 1990 roku Philip Carr Jablonski uzyskał zwolnienie warunkowe za dobre sprawowanie.
Jablonski został objęty dozorem kuratorskim i musiał zamieszkać w Indio w południowej Kalifornii, hrabstwo Riverside, gdzie przydzielono mu kuratora.
Karol zrozumiała, że Jablonski tak naprawdę niewiele się zmienił wewnętrznie.
Z kolei Carol potajemnie skontaktowała się z kuratorem Jablonskiego w Indio, uprzedzając, że jej mąż jest niebezpieczny i ona boi się, że może chcieć ją skrzywdzić.
Jablonski zaczął rozumieć, że traci kontrolę nad Karol, tak jak wcześniej stracił Lindę.
Jablonski szybko wyczuł, że Fatima jest życzliwą, ciepłą osobą, a jednocześnie samotną i pogrążoną w żałobie.
Wiadomo jednak, że Jablonski zaatakował swą pasażerkę z Nienacka.
Krew Fatimy wsiąkała w piasek, a Jablonski postanowił na koniec zostawić makabryczny podpis.
Na razie jednak nic nie wskazywało na Jablonskiego.
Wkrótce potem poznała Filipa Jablonskiego.
Jak wspominała po latach, Jablonski emanował czymś złowrogim.
Tymczasem Jablonski był już w drodze na północ Kalifornii, by dopełnić swoje zemsty na żonie i teściowej.
Philip Jablonski dotarł na Sanchez Street wczesnym popołudniem.
Jablonski był jednak silny i uzbrojony.
Pięć morderstw Jablonski
Wtedy Jablonski spełnił swoją przerażającą groźbę sprzed lat i to, czego nie dokonał w 1978 roku z Isobel, teraz zrealizował na Ewie.
Po dokonaniu podwójnego morderstwa Jablonski splądrował dom.
To świadczyło o tym, że Jablonski świadomie kolekcjonował wspomnienia swoich makabrycznych czynów.
W domu wciąż leżały bowiem rzeczy Jablonskiego, które pomimo próśb Ewy pozostały.
Stróżom prawa nie zajęło długo ustalenie, że Filip Jablonski wyszedł na wolność we wrześniu ubiegłego roku po odsiedzeniu wyroku za zabójstwo innej kobiety.
Ofiara to żona i teściowa, zabite z okrucieństwem przypominającym wcześniejsze mordy Jablonskiego.
Poszukiwanym był właśnie Philip Jablonski.
Problem w tym, że Jablonski dawno już opuścił Kalifornię.
Zanim jednak odnaleziono ciała w Burlingame i uruchomiono Wielką Obławę, Jablonski dało sobie znać w jeszcze jednym miejscu.
W tym momencie Jablonski niespodziewanie wypuścił broń z ręki.
Za kierownicą siedział Jablonski.
Jablonski posłusznie schował broń do tylnej części pojazdu, a zapytany o incydent na parkingu przybrał minę zdziwionego.
Co ciekawe, w samochodzie Jablonskiego obok broni leżał także magnetofon kasetowy z wciśniętą kasetą, na której nagrywał swój pamiętnik audio.
Nagrania, na których Jablonski szczegółowo opisał właśnie dokonane morderstwa i swoje plany.
To nagranie posłużyło prokuraturze do wykazania, że gdy Jablonski wycelował broń w Yvette, jego zamiarem było morderstwo, nie zaś przypadkowe wymachiwanie bronią, jak próbował tłumaczyć.
Jablonski wszedł do sklepu jak zwykły klient.
Opis poszukiwanego Jablonskiego, w tym marka i kolor pojazdu oraz tablice rejestracyjne trafił m.in.
Wiadomo było, że Jablonski jedzie na wschód.
Ten wydał mu kalifornijskie prawo jazdy na nazwisko Philip Jablonski.
Jablonski wydawał się wyczerpany, był cichy, nie protestował.
Po trzecie odkryto przerażające notatki i zapiski, które Jablonski ze sobą wiózł.
Można powiedzieć, że Jablonski sam dostarczył prokuraturze najważniejszych dowodów, by go skazać.
Jablonski odpowiadał logicznie, wskazując, że jest świadomy kim jest i co się dzieje.
Wśród notatek i zapisek Jablonskiego wymienione były nazwiska dwóch kobiet, które wciąż żyły, a mieszkały daleko, bo w Tennessee i Kentucky.
Ostatecznie Jablonski trafił za kraty nim zdążył zrealizować te ewentualne zamiary.
Jablonski zgodził się na dobrowolne poddanie ekstradycji, w wyniku czego już na początku maja 1991 roku został przewieziony z powrotem do Kalifornii pod eskortą służb.
Philip Jablonski stanął przed obliczem wymiaru sprawiedliwości po raz kolejny, tym razem za czyny o niespotykanym okrucieństwie.
W czerwcu 1991 roku wielka ława przysięgłych w San Mateo Canty sporządziła akt oskarżenia przeciwko Jablonskiemu za zabójstwo Karol i Ewy.
Jablonski nie chciał łatwo przyznać się do winy.
Z początku Jablonski formalnie nie przyznawał się do winy i dodatkowo złożył oświadczenie, że nie jest winien z powodu niepoczytalności.
Zanim jednak proces ruszył, latem 1993 roku pojawiła się kwestia kompetencji Jablonskiego do udziału w procesie.
W listopadzie 1993 roku ława przysięgłych uznała, że Filip Jablonski jest w pełni kompetentny, czyli rozumie zarzuty i może brać udział w procesie świadomie.
Pięć morderstw Jablonski.
Ława przysięgłych wysłuchała nagrania, na którym Jablonski chwalił się bestialstwem.
Największe wrażenie na zebranych zrobiły jednak zeznania świadków, głównie kobiet, które ocalały ze spotkania z Jablonskim przed laty.
Jej świadectwo ukazało, że Jablonski już przed pierwszym morderstwem miał plany zabicia niewinnej kobiety dla zaspokojenia żądz, ale powstrzymał się w ostatniej chwili, co biegli interpretowali jako dowód, że potrafił kontrolować swoje czyny, gdy tylko chciał.
Obrona nie kwestionowała, że Jablonski dokonał zbrodni, gdyż dowody były zbyt przytłaczające.
Sprowadzono biegłych psychiatrów, którzy zeznawali, że Jablonski ma zaburzenia osobowości, cechy psychopatii, a także potencjalnie psychozy dysocjacyjne wywołane traumami.
W kwietniu 1994 roku ława przysięgłych jednomyślnie uznała Filipa Jablonskiego winnym dwóch morderstw pierwszego stopnia Karol i Ewy oraz wszystkich zarzucanych okoliczności szczególnych.
Pozostała faza kary, najważniejsza bo decydująca czy Jablonski spędzi resztę życia w więzieniu, czy zostanie skazany na śmierć.
Prokurator w mowie końcowej przedstawił Jablonskiego jako wcielenie zła, człowieka który od dekad atakuje i zabija kobiety.
Jablonski nie zabrał głosu w swojej obronie, nie wyraził skruchy ani nie prosił o litość.
Dwunastu przysięgłych jednomyślnie uznało, że za tak potworne zbrodnie Jablonski powinien zapłacić najwyższą cenę.
Zaraz po skazaniu Jablonski został przetransportowany do więzienia San Quentin i tam umieszczony w celi śmierci wraz z innymi skazańcami oczekującymi na egzekucję w Kalifornii.
Pojawiały się w dokumentach i mediach jako część katalogu zbrodni Jablonskiego.
Odnieśli się też do prób wybielenia Jablonskiego, wymieniając obszernie jego długą historię przemocy wobec kobiet w niemal każdym środowisku, od rodziny po cząszy po przypadkowe ofiary, co czyni go niemal wzorcowym przykładem niebezpiecznego, niepoprawnego przestępcy.
Jablonski nawet po 60-tce umieszczał swoje ogłoszenia w internecie, w których przedstawiał się jako uczuciowy artysta, fotograf-amator i masażysta szukający korespondencji na szczerym, dojrzałym poziomie.
Philip Jablonski nie został stracony.
27 grudnia 2019 roku strażnicy w więzienni podczas porannego obchodu znaleźli 73-letniego Jablonskiego nieprzytomnego w jego celi w San Quentin.
Ostatnie odcinki
-
"Moja mama to zrobiła". Co tak naprawdę wydarzy...
22.02.2026 10:30
-
Adam Sapikowski – chłopak, który zamordował wła...
15.02.2026 10:30
-
Proces sądowy wymknął się spod kontroli | 30.
08.02.2026 05:30
-
Jej matka wybierała złych mężczyzn | 29.
01.02.2026 05:30
-
Była sławna, bogata... i zazdrosna | 28.
25.01.2026 05:30
-
Zamordował swoje dzieci | 27.
18.01.2026 05:30
-
Zleciła zabójstwo swoich rodziców i młodszych b...
11.01.2026 05:30
-
Zabiła swojego bogatego męża i jego matkę | 25.
04.01.2026 05:30
-
Więził w domu trzy kobiety | 24.
28.12.2025 05:30
-
Stawicki wszedł do kawiarni i rozpoczął masakrę...
21.12.2025 05:30