Mentionsy

KrymiKrąg
KrymiKrąg
04.10.2025 16:00

ZAGINIĘCIE, KTÓRE WSTRZĄSNĘŁO MIASTEM! Joanna Surowiecka | KrymiKrąg #114

7 czerwca 2006 roku, w słoneczny poranek, 20-letnia studentka z Czechowic-Dziedzic wyrusza na dworzec — ma zdawać pierwszy egzamin na uczelni. Do celu nigdy jednak nie dotrze. Jej telefon milknie, ślady gasną w zaroślach wokół peronu, a trop prowadzi donikąd. Rodzina, przyjaciele, policja — wszyscy próbują dociec prawdy.

Lata mijają. Śledztwo się ślimaczy, wątpliwości mnożą, a z mroków czasu zaczyna wyłaniać się cień jednego człowieka. Telefon Joanny trafia… do żony podejrzanego.

Czy właśnie ten detal złamał milczenie zbrodniarza? W listopadzie 2010 roku zwłoki zostają odkryte — ukryte, zakopane, zapomniane. W trakcie procesu ujawniają się mroczne kulisy: błędy śledczych, upór rodziny ofiary, tożsamość sprawcy.

W tym odcinku:

• Prześledzimy każdy krok tamtego poranka — od porannej wiadomości SMS aż po milczenie Joanny.

• Odkryjemy elementy, które w końcu sprowadziły śledczych z powrotem na właściwe tory: telefon, zeznania i wytrwałość bliskich.

• Zastanowimy się nad tym, co naprawdę znaczy „błąd w śledztwie” i ilu z nas pozostaje ofiarą systemowych niedoskonałości.


Jeśli lubisz historie o prawdziwych zbrodniach, o ludziach, którzy nie odpuszczają, i o cienkiej granicy między milczeniem a przyznaniem — wysłuchaj go, zanim czas o tej sprawie zapomni.


Patronite

https://patronite.pl/krymikrag


Materiały źródłowe:

https://docs.google.com/document/d/14lvIeDKY5ep9FwM3SE2xCyetYv_4ZxVtx-sqEIyaZ6s/edit?usp=sharing


POLUB ❗ SKOMENTUJ ❗ SUBSKRYBUJ ❗

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Marek Z."

Analizowali każdą minutę i w zeznaniach zaczęły pojawiać się luki, których Marek Z. nie potrafił wyjaśnić.

Był wśród nich Marek Z. Joanna wpadła mu w oko, najprawdopodobniej już wcześniej.

Marek Z. opowiedział, że rzucił się na Joannę i ją przewrócił obok alejki wiodącej do stacji.

Marek smasakrował jej głowę i twarz.

Niestety po czterech latach, pięciu miesiącach i dziesięciu dniach, bo tyle rodzina szukała Joanny, zweryfikowanie czy Marek Z. zrobił co zamierzał okazało się nie do zrealizowania.

Odnaleziono je tego samego dnia, w którym Marek Z. do wszystkiego się przyznał.

Początkowo Marek Z. wskazywał różne miejsca, jak się okazywało, za każdym razem błędnie.

Marek Z. podczas rozpraw twierdził, że źle się czuje, prosił o możliwość opuszczenia sali.

Z kolei Marek Z. wyraził chęć poddania się terapii.

Marek Z. będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po odbyciu 15 lat kary, czyli już w 2027 roku.

Kuratorka stwierdziła, że Marek Z. starał się zapewnić rodzinie wszystko, co potrzebne.