Mentionsy
Wolność aby czynić to co dobre | Edyta KPE
Bardzo serdecznie zapraszamy na serie wykładów Edyty o wolności. Pierwsze słowo z tej serii jest o wolności aby czynić to co dobre. Serdecznie zapraszamy do słuchania!
Szukaj w treści odcinka
Czyli Jezus nie przychodzi po to, żeby dać ci więcej swobody.
Tylko Jezus przyszedł po to, żeby dać mi zdolność wybierania dobra, którego ja wcześniej nie miałam.
Jezus mówi, to nie jest, że będziesz prawdziwie niezależny, będziesz prawdziwie samowystarczalny, będziesz prawdziwie samozaspokajający siebie.
Bo Jezus i prawda Ewangelii przynoszą kompletną rewolucję w rozumieniu wolności.
I Jezus mówi, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.
Bo Jezus nie przyszedł nas, wiecie, nauczyć wykonywania takich, nie wiem, pojedynczych dobrych gestów.
A wolność, którą przynosi Jezus, mówi, ty nie musisz się już zmagać.
Czyli wolność w tym rozumieniu nie jest czymś, co ja generuję, co ja tworzę, o co ja się staram, ale jest czymś, co ja otrzymuję wraz z przyjęciem ofiary Jezusa.
I biblijna wolność rodzi się w relacji z Jezusem.
Jezus powiedział, że ja jestem krzewem winnym, wy jesteście toroślami i beze mnie nic nie możecie uczynić.
I Jezus przychodzi z taką wolnością pełną, trójwymiarową i dopiero te wszystkie trzy aspekty wolności sprawiają, że człowiek może żyć jako dojrzały, jako wolny syn albo córka, a nie jako taki, wiecie, niedojrzały odbiorca duchowych benefitów, że tylko ciągle o daj mi, daj mi, daj mi, daj mi.
Czyli to jest to, od czego Jezus nas uwolnił.
Bo Jezus wyzwolił nas od tego, czego sami nie byliśmy w stanie zrzucić.
Po prostu ją dostajesz wtedy, kiedy decydujesz się swoje życie oddać Jezusowi.
Biblia mówi jasno, do czego Jezus nas uwolnił, do czego.
Pamiętacie Efezjan, że Bóg, zostaliśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które On przygotował wcześniej, aby były treścią naszego życia.
Czyli Jezus daje pokój, który działa w okolicznościach.
I zawsze śmierć Jezusa nosimy w swoich ciałach, aby i życie Jezusa stało się w naszym ciele wyraźne.
Stale bowiem my, którzy żyjemy, wydawani jesteśmy na śmierć dla Jezusa, aby i życie Jezusa ujawniło się w naszym śmiertelnym ciele.
Gdyż jestem tego pewien, ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdała nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie Panu naszym.
Ja będę żyć, jak będę chcieć, bo mnie Jezus uwolnił od tego, od tego i od tego.
To też powoduje fałszywy obraz Chrystusa w tych ludziach, bo oni widzą w wierzących taką bierność, brak rozwoju, brak miłości, brak integracji, brak mocy przemiany, więc zakładają, że Jezus jest taki sam.
Jezus mnie kocha, więc ja nic nie muszę.
I nie będzie widział Jezusa, tylko będzie widział nasze niezdecydowanie.
Ostatnie odcinki
-
Modlitwa uzdrowienia | Paweł Haponiuk
10.02.2026 21:49
-
Wolni przez dobrowolną niewole | Edyta KPE
04.02.2026 15:38
-
Syn czy sługa | Roman Horodycki
27.01.2026 17:10
-
Miłość, która nadaje wartość | Roman Horodycki
14.01.2026 13:26
-
Komu ufać - spokojne serce | Paweł Haponiuk
14.01.2026 13:14
-
Wolność aby czynić to co dobre | Edyta KPE
14.01.2026 13:08
-
Jak słyszeć głos Ducha Świętego | Paweł Haponiuk
23.12.2025 19:27
-
Słowo Boże | Paweł Haponiuk
10.12.2025 19:09
-
Wiara | Paweł Haponiuk
09.12.2025 16:16
-
Przezroczysty kościół | Roman Horodycki
04.12.2025 16:16