Mentionsy

Kościół EXE - Bez Celibatu i inne
Kościół EXE - Bez Celibatu i inne
02.01.2026 22:02

Bez Celibatu #174 Determinizm w świecie nauki i teologii: Einstein, fizyka kwantowa a Boży plan

Czy Twoje życie zostało zaplanowane przed narodzinami, czy masz pełną wolną wolę? W noworocznym odcinku "Bez Celibatu" Sławek Zawadzki i pastor Filip zderzają świat nauki ze światem teologii.

W tym odcinku:

➡️ Fizyka a Bóg: Czy świat jest deterministyczny? Omawiamy artykuł Łukasza Lamży "Odszukać przeznaczenie" i słynne słowa Einsteina, że "Bóg nie gra w kości".

➡️ Wolna wola czy iluzja? Jak pogodzić biblijne wybory ("wybierz życie") z doktryną o Bożym wybraniu przed założeniem świata.

➡️ Teologiczne starcie: Kalwiniści kontra Luteranie. Czy łasce można się oprzeć i czy raz zbawiony oznacza zbawiony na zawsze?

➡️ Jak żyć? Co św. Augustyn miał na myśli mówiąc "Kochaj i rób co chcesz"?

➡️ Twoje powołanie: Jak odkryć, co masz robić w życiu? Czy szewc buduje Królestwo Boże tak samo jak misjonarz?


Daj znać w komentarzu: czujesz się kowalem własnego losu czy częścią większego planu?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Bóg"

No i stąd Einstein, który badał ten temat, kiedyś się strasznie zirytował i powiedział, Bóg nie gra w kości.

I są też tacy, którzy jeden lub drugi by podważali, to znaczy z jednej strony albo, nie, nie, nie, to nie jest tak, że człowiek jest wolny, naprawdę po prostu człowiek jest taką marionetką, Bóg decyduje o wszystkim i nam tutaj nic do gadania i w sumie na przykład zastosowanie tego w związku z tym nie ma sensu udawać się na misję, ponieważ i tak Bóg swoich, tych, których chce zbawić, to zbawi swoimi środkami, nie?

I to, co tutaj się dzieje, to z tym Pan Bóg nie ma nic wspólnego.

To znaczy z jednej strony Bóg mówi, kładę przed tobą życie i śmierć, wybierz życie.

ten list, list do Efezjan, gdzie jest mowa po prostu o wybraniu, o Bożym planie, o tym, że Pan Bóg realizuje swój plan i jak to pogodzić.

To też jest pewnego rodzaju uproszczenie, ale kiedy mówimy o kalwinistach, to mamy na myśli tych ludzi, którzy wierzą w predestynację, czyli to, że Pan Bóg ustanowił, kto będzie zbawiony, a kto nie, przed założeniem świata.

I z drugiej strony, jeżeli ktoś wychował się w tradycji niedeterministycznej, arminiańskiej, czyli właśnie takiej, gdzie jest powiedziane Bóg przewidział, kto będzie zbawiony, ale nie wybrał.

Ja bym się zgodził z takim opisem, z takim ujęciem, że de facto tam Bóg nie wybiera, dlatego że właśnie Bóg przewiduje, kto się nawróci, kto w swojej wolności odpowie na wezwanie do nawrócenia i na podstawie tej uprzedniej wiedzy Bóg wybiera do zbawienia.

Natomiast to, że Bóg wybrał, no tak, to jest powiedziane to, co wspomniałeś, w Efezjan, pierwszy rozdział.

W Chrystusie Bóg nas wybrał do zbawienia przed założeniem świata.

Mamy w liście do Rzymian mowę o tym, zwłaszcza w rozdziałach ósmym, dziewiątym, że na przykład w rozdziale ósmym jest taki piękny, to się czasami określa łańcuch, gdzie Paweł mówi, że Bóg

No bo mamy ten łańcuch, gdzie od początku do końca Pan Bóg przeprowadza swój plan i nic po drodze nie wypada.

Natomiast nie wydaje mi się, żeby tam chodziło o to, że Bóg coś przewidział.

Na przykład, kiedy Bóg mówi w Starym Testamencie do Izraela, tylko ciebie poznałem spośród wszystkich narodów ziemi.

To nie chodzi o to, że Pan Bóg nic nie wie o innych narodach, tylko że tylko z Izraelem wszedł w tę bliską relację.

Więc chodzi o wejście w taką bliską relację, co by oznaczało, że Pan Bóg już przed założeniem świata obdarza swoją miłością, w szczególny sposób tych, których potem prowadzi do zbawienia.

Na przykład taki fragment, gdzie jest powiedziane, Paweł to pisze do Tymoteusza, jeżeli dobrze pamiętam, że Bóg chce, aby wszyscy...

No to już oznacza, że jeżeli Bóg wybiera i chce, aby wszyscy byli zbawieni, no to dlaczego wszyscy nie są zbawieni albo nie będą zbawieni?

No jak to tutaj Bóg może postanawiać o tym, co się dzieje?

I w końcu Paweł stwierdza, kiedy po prostu już ten jego wyobrażony rozmówca wyraża taki swój osobisty sprzeciw i kropka i nie chce przyjąć do wiadomości, że Bóg robi to, co robi.

Czyli tym naszym rozumem my próbujemy objąć to, jak to wszystko Pan Bóg ułożył.

Musimy przejmować zarówno to, co Biblia mówi o ludzkiej wolności i to, że rzeczywiście ta oferta zbawienia jest skierowana do każdego, jak i to, że Bóg ma swój plan wybrania.

Jedno z pytań, które się tutaj pojawia, jest takie, czy my możemy skutecznie przeciwstawić się Bożej łasce, rozwijając tę myśl, czy jeżeli właśnie Bóg...

A z drugiej strony teologia luterańska mówi o tym, że rzeczywiście Bóg bezwarunkowo wybrał ludzi pewnych do zbawienia, część ludzi wybrał do zbawienia i ci ludzie rzeczywiście zbawieni będą, oni tę łaskę przyjmą, oni w tej wierze wytrwają do końca, bo też luteranizm mówi o tym, że może być jak najbardziej tak, że ktoś rzeczywiście się nawraca, zostaje odrodzony, jak to mówimy, a potem odpada, tracąc wiarę.

Paradoks z jednej strony, łasce zawsze można się oprzeć, z drugiej strony Pan Bóg wybrał tych, którzy wytrwają do końca i którzy się jej nie oprą.

ale Bóg jest w stanie, każdy by się z tym zgodził, może tylko pytanie, czy to robi, Bóg jest w stanie w taki sposób na człowieka wpłynąć swą łaską, że z całą pewnością człowiek tej łaski nie odrzuci.

I to nie będzie polegało na tym, że człowiek jest zmuszony do czegokolwiek, tylko raczej Bóg w taki sposób zmieni cudownie pragnienia tej osoby, że ta łaska nie zostanie odrzucona.

I następnie również teologia reformowana mówi o tym, w związku z tym, jeżeli ktoś rzeczywiście tej przemiany w głębi serca doświadczył, no to nie odpadnie, to Bóg go doprowadzi do końca.

Bóg się nie myli, Bóg nie nawraca kogoś na próbę.

tego sformułować jako jakiegoś wzoru, z którego ci wyjdzie, że jesteś zbawiony i wybrany, tylko Bóg daje swoją obietnicę i jeżeli ty będziesz tej obietnicy przez wiarę się trzymać, na przykład, jak Bóg umiłował świat, że dał swojego jedynego syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

I teraz nawet już chyba nie oczekuję od Ciebie komentarza, no bo ja wierzę, że jestem, tak dla tych, którzy nas oglądają, że jestem dzieckiem zbawionym w sposób, dzieckiem Bożym, który jest zbawiony nie dlatego, że na to zasłużyłem, tylko dlatego, że Pan Bóg mnie powołał w łaskawy sposób, nie jestem lepszy od kogokolwiek innego.

Zacząłem tam sobie czytać, trafiłem na Jana 3,16, Bóg tak omiłował świat, wszystko się zmieniło, poczułem ciepło w całym ciele, zostałem napełniony Duchem Świętym i od tej pory żyję zwycięskim życiem.

Okej, ale Pan Bóg działa różnie.

Czy Bóg powołuje?

Nie chodzi mi już tylko o powołanie do zbawienia, czy do życia wiecznego, ale czy Bóg powołuje nas do konkretnej pracy, na przykład w Królestwie Bożym?

Ale to nie jest tylko tak na marginesie, bo to się myślę wiąże bezpośrednio z odpowiedzią, że Pan Bóg nas powołuje, ale to Jego powołanie...

W tym sensie, że to powołanie, do którego Bóg powołuje każdego chrześcijanina, jest czymś o wiele szerszym, wszechogarniającym, niż indywidualne zadania, które Bóg nam przydziela w służbie w Kościele.

Pan Bóg będzie chciał mieć mnie gdzie indziej, to mnie skieruje gdzie indziej.

Bo wierzymy w to, że Pan Bóg nas stworzył.

I to, gdzie Pan Bóg mnie postawił.

I to jest to powołanie, które Pan Bóg chce, żebym realizował.

Przemawiają do mnie bardzo słowa Augustyna, który mówi, zdaje się, że to było w kazaniach z pierwszego listu Jana, gdzie są te słynne słowa, że Bóg jest miłością, że przykazaniem jest to, aby miłować się nawzajem.

No to jest właśnie rozeznanie możliwości obdarowań również, jakie Bóg mi dał.

Bo po pierwsze one wymagają tego, żebyś rozpoznał swoje powołanie, które Pan Bóg ci daje.

Właśnie poprzez to, że rozpoznajesz swoje obdarowanie, widzisz, gdzie Pan Bóg cię postawił, przyjmujesz tę zasadę, że tą zasadą, która jest kardynalna, to jest zasada miłości do Boga i do ludzi.