Mentionsy

Kościół EXE - Bez Celibatu i inne
Kościół EXE - Bez Celibatu i inne
26.12.2025 19:55

Bez Celibatu #173 Głoszenie Ewangelii na kredyt? Pieniądze, długi i Kościół

Czy można głosić Ewangelię… na kredyt?

Czy Kościół powinien zadłużać się u banków, żeby szybciej realizować misję? A może dług to zawsze duchowa porażka?


W tym odcinku Bez Celibatu bez uciekania w banały rozmawiamy o:

🔹 kredytach konsumpcyjnych vs. inwestycyjnych

🔹 świętach finansowanych pożyczką

🔹 biblijnym podejściu do długu i odpowiedzialności

🔹 misji, ewangelizacji i pieniędzy

🔹 ekonomii, innowacjach i rozwoju Kościoła


Stawiamy pytania, które rzadko padają z ambony:

👉 Czy apostoł Paweł wziąłby kredyt na misję?

👉 Czy lepiej czekać 10 lat, czy działać dziś – nawet z ryzykiem?

👉 Gdzie kończy się wiara, a zaczyna finansowa lekkomyślność?


📖 „Nikomu nic nie bądźcie dłużni – oprócz miłości”.


💬 Napisz w komentarzu: czy Ewangelia może iść szybciej dzięki kredytowi – czy to już kompromis?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Jezus"

Gdzie powiedziałeś, że Pan Jezus mógłby wszystkim zepsuć święta.

I to miało korelować, czy mieć związek właśnie z tym, że wspominamy przyjście Pana Jezusa.

Czy wyobrażasz sobie apostołów Pana Jezusa, którzy idą do banku i mówią, że chcą zaciągnąć kredyt, ponieważ chcą rozwinąć swoje działania misyjne już poza teren Galilei, chcą dotrzeć do samej Jerozolimy i chcą Judę ogarnąć.

W czasach Jezusa były banki, które...

Oczywiście trzeba było potem zwrócić te pieniądze, ale pamiętam tę zasadę, o której Pan Jezus mówi.

Ale wiesz, to ciekawe, bo jak mówiłeś, to skojarzyło mi się, tak szukałem biblijnej perspektywy, czy Biblia coś o tym mówi, ale taki ogólny obraz, który mi się gdzieś tam wyłonił w głowie bardzo szybko, to jest taki, przychodzi Jezus, jako taki Steve Jobs, powiedzmy, który ma...

Oczywiście ja trywializuję teraz, ponieważ mamy do czynienia z osobą boską, z Bożym Planem, więc to jest zupełnie inna kategoria, ale mamy ten cały establishment religijny, który jest tak już ugruntowany, im jest już tak dobrze, niczego im nie brakuje, biznes świątyni kręci się tak, że oni po prostu pieniędzy mają jak lodu, niczego im nie brak i przychodzi ten Jezus, co oni robią?

Zresztą przypominam sobie słowa Jezusa, który stał...

Jak przestajemy być kreatywni, to zawsze pojawia mi się w głowie ta historia, przypowieść Pana Jezusa o talentach.

Swoją drogą, dobre pytanie, czy my jako Kościół, jako zbórek mamy swoją wizję, no nie, spisaną, że chcielibyśmy, żeby nie wiem, 80% ludzi w Gdańsku oddało swoje życie Panu Jezusowi, albo studentów, albo coś takiego.

Dla mnie misja jest już sformułowana, na przykład dzieje apostolskie 208 rozdział, kiedy Pan Jezus mówi, żeby mamy iść i głośno Ewangelię... Ewangelię Mateusza.

Natomiast to, co myślę, że wymaga komentarza, tutaj przywołałbym chyba historię spotkania Pana Jezusa z tą kobietą przy oponu w złóstwie, którą przeprowadzają faryzeuszom uczynieni w Piśmie i mówię, no i co teraz z nią zrobić?

No i wszyscy powołują się na Pana Jezusa.

Ale Pan Jezus powiedział też do tej kobiety idź i więcej nie grzesz.

Więc jakby ten standard moralny się nie zmienia, Jezus grzech nazywa grzechem, wzywa do pokuty, wzywa do odwrócenia się od tego grzechu, natomiast konsekwencja tego grzechu, uwaga, bierze na siebie.