Mentionsy

Korespondencja z Londynu
Korespondencja z Londynu
26.11.2025 08:01

Szkocja - wędrówka przez krainę mitów i mgły | 116

Czytam fragmenty książki Patrycji Kupiec wydanej przez Wydawnictwo Poznańskie. 

Zapraszam na nasze spotkanie autorskie w Edynburgu: 🔗 Andrzejki z autorkami książek o Anglii i Szkocji, 29/11/2025


📌 Moja miejsca w sieci:
- blog: riennahera.com
- Instagram: @riennahera
- Facebook: Riennahera

👉 Zobacz też: 
- moje książki: 
Anglia. Czas na herbatę
Podróżniczka
Elfy Londynu
- mój e-book: Londyn z Riennaherą
- zapisz się na mój newsletter: Elfia Korespondencja

✉️ Kontakt:
- mail ogólny: [email protected]
- mail do współpracy: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Burns"

Robert Burns, Old Lang Syne, Piś śpiewana z okazji Hogmanay.

Kolacja Burnsa

Haggis to bowiem nie tylko atrakcja dla turystów, lecz także tradycyjne danie serwowane 25 stycznia podczas kolacji Burns'a.

Burns' Supper, podawane w towarzystwie szklanki szkockiej whisky i przy muzyce najbardziej znanego szkockiego barda, Roberta Burns'a.

Popularnym mitem na temat Selkirk Grace jest przekonanie, że napisał ją Robert Burns.

Zaczęto ją jednak przypisywać Burnsowi po tym, jak w 1794 roku wygłosił ją podczas przyjęcia wydanego przez hrabiego Selkirk.

Potrawa niesiona uroczyście na tacy, często przy akompaniamencie dud, zostaje rytualnie przekrojona podczas recytacji poematu Burnsa Address to a haggis.

Burns ironicznie stawia go ponad wykwintne francuskie dania, czyniąc Hagisa wielką głowę rasy, bohatera szkockiego stołu.

Celebrację uzupełnia toast whisky na cześć samego poety, zwany immortal memory , podczas którego wspomina się życie i twórczość Burnsa.

Wieczór wieńczy wspólne wykonanie pieśni Burns'a Auld Lang Syne, hemnu na cześć przyjaźni, nostalgii za dawnymi, dobrymi czasami.

Burns Supper, Hogmanay czy Cayley łączą w sobie szkockie poczucie humoru, zwłaszcza tę wyjątkową umiejętność śmiania się z samych siebie, z ogromną gościnnością i otwartością.

Burns Supper celebruje życie szkockiego barda, ale też z przymrużeniem oka podkreśla szkocką obsesję na punkcie haggisa, a historie o dzikim haggisie niezmiennie bawią zarówno miejscowych, jak i turystów.