Mentionsy

KontrapunktyEdu Podcast
KontrapunktyEdu Podcast
27.03.2026 06:00

Czy Wokulski był jednak szczęśliwy? Największa zagadka "Lalki" - S01E05

🎧 Nowe odcinki: wtorek i piątek.Na końcu „Lalki” Stanisław Wokulski znika. Nie wiemy dokładnie, co się z nim stało – i właśnie dlatego od ponad stu lat powraca jedno pytanie: czy Wokulski naprawdę przegrał, czy może w końcu się wyzwolił?

W tym odcinku przyglądamy się najbardziej intrygującej interpretacji zakończenia powieści Bolesława Prusa. A może historia Wokulskiego wcale nie kończy się tragedią? Może odejście z Warszawy było jedynym sposobem, by uwolnić się od świata pozorów, społecznych konwenansów i obsesyjnej miłości do Izabeli Łęckiej?

To próba odpowiedzi na pytanie, czy bohater „Lalki” mógł odnaleźć spokój dopiero wtedy, gdy zniknął z życia wszystkich, którzy go znali.

To także zakończenie serii o Stanisławie Wokulskim, w której analizowaliśmy jego drogę: od self-made mana, przez miłość traktowaną jak inwestycję, aż po problem człowieka zbyt nowoczesnego dla swojej epoki.

Ale to nie koniec naszych literackich podróży.
W kolejnej serii przeniesiemy się do zupełnie innego świata – świata Jacka Soplicy, jednej z najbardziej złożonych postaci polskiej literatury.

Podcast KontrapunktyEdu – literatura i historia w krótkiej, analitycznej formie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Wokulskiego"

W poprzednim odcinku rozmawialiśmy o czymś, co w historii Wokulskiego widać szczególnie wyraźnie.

Ale dzisiaj postawimy tezę, która wydaje się obrazoburcza wobec tragicznego mitu wokulskiego.

Odejście Wokulskiego jest zaplanowane jak wielka operacja handlowa.

Rzecki widzi Wokulskiego przez pryzmat jego cierpienia.

Ale czy Rzecki naprawdę rozumiał Wokulskiego?

Rozdźwięk między nimi polega na tym, że to, co dla Rzeckiego jest końcem, dla Wokulskiego może być jedynym możliwym początkiem.

Szczęście Wokulskiego jest tutaj okrutne.

Szczęście Wokulskiego oznaczałoby wtedy szczęście człowieka, który przestał być marionetką w teatrze cudzych oczekiwań.

I tak zamykamy historię Stanisława Wokulskiego.

Szczęście Wokulskiego nie przyszło z posiadania, ale z odrzucenia.

Do Wokulskiego i do świata Prusa jeszcze wrócimy.