Mentionsy

Kontent Turystyczny
Kontent Turystyczny
31.07.2025 08:48

#37 - Ikona Roztocza. Ruiny cerkwi w Kniaziach

Robert Gmiterek - pisarz i przewodnik metaforyczny, na Roztoczu mieszka od pokoleń, jednak dopiero od dekady świadomie szuka swojej tożsamości. Jej elementem są między innymi miejsca-symbole. Gmiterek pozwala sobie i swoim kompanom na błądzenie, ale co ważniejsze - daje głos tym, których już nie ma. A co pozostało po cerkwi w Kniaziach? Jaką historię opowiadają ruiny?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Luby"

Było bardzo dużo przysiłków wokół Luby czy Pawliszcze, Dęby, Rutki i inne, że tych tysiąc wiernych, a nawet więcej, więcej, więcej można tutaj było doliczyć.

To było pieniądze, nazwijmy to składkowe, kniaziów lubyckich, czyli rodzin okolicznych tutaj zamieszkujących od 1422 roku, kiedy to Miczko i Jakub, dwaj włosi, pasterze włoscy, zakupili tutaj wieś.

I oni stworzyli taki organizm, ja to nazywam nadorganizmem politycznym, takie Kniastwo Lubyckie, które charakteryzowało się tym, że oni byli, można by nazwać, na Śląsku była taka instytucja jak fraje bałem, czyli wolni chłopi.

Ono gdzieś jest w internecie, w książce Ziemia Lubycka też bodajże widziałem.

Oni mieli świadomość, że tutaj właśnie tej odrębności swojej społecznej, że byli właśnie kniaziami lubyckimi.

W Lubyczy był klasyczny taki podział.

Miasteczko było w 90% żydowskie, czyli Lubycza Królewska.

Także na cmentarzu starszym tutaj w Lubyczy, dawnej kameralnej, możemy znaleźć tę bliską szwabakę.

Cząstkim piaskiem i najgorszą na świecie drogą wydobyłem się do Lubyczy.

Tym, co piaskiem grząskim przez święcie wydobyli się do Lubyczy najlepszą drogą na świecie.

Cerkiew została sama, zanim nowi ludzie, no nowi ludzie mieli, sprawdzili się do Lubyczy, to była kaplica rzymskokatolicka, to byli Polacy, tutaj całkiem nowi, to nie było ich przestrzeń.

No już w dobie tych lat dwutysięcznych, kiedy tutaj Stowarzyszenie Razem dla Lubyczy trochę odkrzaczyło ją, zopiekowało się cmentarzem.

I tak jak wygląda teraz, potem przyjęliśmy my, Lubyckie Stowarzyszenie Regionalne.