Mentionsy

Klub Trójki
Klub Trójki
02.02.2026 20:05

"Trucicielka, żywicielka" - opowieść o skomplikowanych losach Górnego Śląska. Audycja Anny Dudzińskiej

Reportaż Anny Dudzińskiej - "Trucicielka, żywicielka" to opowieść o skomplikowanych losach Górnego Śląska widzianych perspektywy ran jakie przemysł i nadmierna eksploatacja pozostawiły na tej ziemi.  "Śląsk śmierdział i nadal śmierdzi" - mówią  bohaterowie reportażu, mieszkańcy Szopienic, ekstremalnie zanieczyszczonej dzielnicy Katowic. To właśnie tam w latach siedemdziesiątych XX wieku dzieci masowo chorowały na ołowicę. Lekarze twierdzili, że była to prawdziwa epidemia ukrywana przez ówczesne władze. Chorowali też dorośli, tyle, że w tym miejscu choroba zawodowa związana z pracą w hucie ołowiu nikogo nie dziwiła. Huta truła, ale żywiła też śląskie rodziny, dlatego ludzie niechętnie mówili o swoich zdrowotnych problemach. "Żywicielka, trucicielka" to reportaż Anny Dudzińskiej w realizacji dźwiękowej Jacka Kurkowskiego (Radio Katowice). W Klubie Trójki Audiodokumencie rozmawiamy też z Michałem Jędryką, bohaterem reportażu i autorem książki "Ołowiane dzieci", która stała się inspiracją do powstania serialu pod tym samym tytułem. Uroczysta prem

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Król"

Jolanty Wadowskiej-Król.

Jolanta to była władowska król, Asia.

Król, tak.

Aż w końcu przypomniano sobie o dr Wadowskiej-Król, bo ja nie byłem jedyny.

Ale doktor Wadowska-Król jest w tym filmie w świetnej formie.

Sześć lat temu historia Wadowskiej-Król była jednak w jakiś sposób na Śląsku znana i przygotowując tę opowieść poszłam inną drogą.

Doktor Jolanta Wadowska-Król była wtedy lekarką w prowincjonalnej przychodni w Dąbrówce Małej, przychodni dla dzieci.

Profesor Bożena Hager-Małecka pediatra i doktor Wadowska król z niewielkiej przychodni.

Ludzie w Szopienicach chodzili się leczyć do królki.

Doktor Król pokazała mi kiedyś taki brulion, zeszyt bardzo gruby, w którym robiła notatki.

My tutaj w tej opowieści nie tyle próbujemy opowiedzieć historię tej wspaniałej kobiety, bohaterki Jolanty Wadowskiej-Król, ale właśnie historię Śląska w takiej pigułce, która dla mnie sprowadza się do tego obrazu na samym końcu, czyli do tej ziemi, która została przemielona i w tej chwili na niej wyrasta zieleń.

Zresztą ja z dużym sentymentem słuchałem tego reportażu, słuchałem głosu dr Wadowskiej-Król.

Miał jakieś kłopoty finansowe, oszukano go i dr Król jeszcze po latach chodziła po jakichś urzędach mówiąc o tym, żeby pomóc temu człowiekowi, że jemu się to należy.

Ale jednak w takiej powszechnej świadomości, tak jak nie było Jolanty Wadowskiej, król tak nie ma również tego, co ten region, że tak powiem, oddał, prawda, ze swojej ziemi, ze swoich drzewi.

Jest z nami Agnieszka Cygan, wnuczka Jolanty Wadowskiej-Król.

To jest właśnie takie dla mnie też niezwykle wzruszające, bo inna wnuczka pani doktor Małgosia Król zrobiła film, szkolny film, o którym mówił wcześniej tutaj nasz gość.

I faktycznie wszystko zaczęło się od reportażu Małgorzaty Król.

Doktor Włodowska-Król już nie wróciła do pisania doktoratów.

I może stąd się biorą bohaterowie, że to są ci, którzy w pewnym momencie, nie wiem, mówią król jest nagi, albo uderzą pięścią w stół, albo spowodują, że coś się zmieni, nawet kosztem wyrzeczeń, czy kosztem złamania kariery.

Ale Jolanta potrafiła się, pani doktor, doktorka Jolanta Wadowska-Król, potrafiła się jednak temu przeciwstawić.