Mentionsy

Klub Trójki
Klub Trójki
19.08.2025 20:00

Polska nie jest już krajem monoetnicznym. Audycja Macieja Wasielewskiego

Monoetnizm w Polsce... to już przeszłość. Obok nas istnieją migranckie światy, wraz ze swoimi kulturami, obyczajowością i życiem gospodarczym. Emocje związane z koncertem białoruskiego rapera Maxa Korzha, który wypełnił Stadion Narodowy w Warszawie, uzmysłowiają nam, że istnieje bariera kulturowa pomiędzy Polakami a sąsiadami ze Wschodu. Czy brak zrozumienia dla kultur imigranckich będzie generowało konflikty w niedalekiej przyszłości? Co możemy zrobić, by kolejne "zderzenia ze Wschodem" nie wywoływały złych emocji? Goście: Tomasz Piechal (Szkice Wschodnie), Filip Rudni (Ośrodek Studiów Wschodnich) oraz Paulina Siegień (Krytyka Polityczna). 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Max Korż"

Emocje związane z koncertem białoruskiego rapera Maxa Korża, który, przypomnijmy, wypełnił w ubiegłym tygodniu Stadion Narodowy w Warszawie, uzmysławiają nam, że być może istnieje bariera kulturowa pomiędzy Polakami a sąsiadami ze wschodu.

Ale i do rozmowy o napięciach, jakie zachodzą pomiędzy nimi niech będą wydarzenia, które narosły wokół koncertu Maxa Korża w Warszawie.

Pani Paulino, pani zbierała relacje z koncertu Maxa Korża.

Wydaje mi się, że jedną z rzeczy, z których sobie nie zdawano sprawy w ogóle w Polsce, ale być może też organizatorzy koncertu tego nie docenili i nie przygotowali się, nie powiadomili odpowiednio służb i być może też służby polskie troszkę przespały to, że fani Maxa Korża są zorganizowani w taką subkulturę o nazwie Dwisz.

I ci członkowie tej fanowskiej, tego fandomu Maxa Korża, oni też się spotykają poza koncertami, spotykają się na przykład

I to ta niewiedza była powiedzmy kamieniem węgielnym tego sporu o ten koncert Maxa Korża.

Umykała informacja chociażby o tym, że to jest białoruski raper i nie trzeba go utożsamiać z... No tam było bardzo dużo jakby mistyfikacji i pewnych takich niezrozumienia, kiedy chociażby Maxa Korża określano jakby wrogiem reżimu Łukaszenki, co biorąc pod uwagę jego... Tymczasem on nie zabiera głosu w tej sprawie, prawda?

Koncert Maxa Korża jest w Polsce kontrowersyjny, bowiem pierwszy raz na taką skalę widoczne było dla polskiego społeczeństwa, że przybysze ze wschodu, Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie, mają swoją popkulturę, która gromadzi takie tłumy.

Ja bym dodał, że paradoksalnie, w sensie, cofając się troszeczkę do meritum, czyli do samej istoty fenomenu Maxa Korża i w ogóle czym jest rosyjskojęzyczny rap, chociaż tutaj można się zastanowić, czy Max Korż jest raperem.

Jest po prostu bardzo ciekawy świat, bardzo ciekawy uniwersum, w które można wejść, żeby zobaczyć, jak bardzo ono jest zaawansowane, jeśli chodzi chociażby o to, jak wyglądają teledyski Maxa Korża, ale również innych czołowych rosyjskojęzycznych.

Dziś rozmawiamy o takim zderzeniu ze światem wschodnim, jakiego doświadczyliśmy po ostatnim koncercie Maxa Korża i zastanawiam się, czy Polacy, którzy odwiedzają pańskie miejsce, czy oni są ciekawi waszej kultury, waszej obyczajowości?

Ja bym chciał, żebyśmy pomału odchodzili od tematu samego koncertu i postaci Maxa Korża.