Mentionsy

Klub Trójki
Klub Trójki
28.07.2025 20:00

"Ja ojciec, ja syn" - reportaż i audycja Anny Dudzińskiej

Mieszkańcy Pomorza i Śląska w czasie II wojny światowej wcielani byli do niemieckiej armii. Dane oparte na źródłach polskiego ruchu oporu i niemieckich statystykach, pozwalają mówić o prawie pół milionowej grupie żołnierzy. Formalnie mieszkańcy tych regionów traktowani byli jak Niemcy. Czy budząca kontrowersje gdańska wystawa "Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w Armii III Rzeszy" uruchomiła kolejny niekończący się spór o polską politykę historyczną? Goście: Kaszubka i reporterka - Stasia Budzisz oraz profesor i autor książki "Polacy w Wehrmachcie" - Ryszard Kaczmarek.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Wehrmachtu"

Boleśnie się nie zestarzał, bo będzie to opowieść o ojcu z Wehrmachtu.

Był ściągnięty normalnie do Wehrmachtu, nie?

W tym samym dniu z Bojszów wyjechało ponad sto chłopców i cały rok 1942 brali do Wehrmachtu, do kosza.

W Bojszowach do Wehrmachtu, jak ja porachowałem, poszło około 320 chłopców.

To jest mundur żołnierza Wehrmachtu.

Do tego samego biura, które mnie 40 lat wcześniej poinformowało, że ojciec padł na Ukrainie, że jestem synem poległego żołnierza Wehrmachtu i zanim umrę, chcę jeszcze raz dowiedzieć się, jakie były kolejne miejsca i czas pobytu mojego ukochanego ojca.

No trochę to jest tak rzeczywiście, co najmniej na Pomorzu i na Śląsku, bo to był pomysł Niemców, żeby tych, którzy mieszkają na Pomorzu i na Górnym Śląsku, w odróżnieniu od całej pozostałej okupowanej Polski, uznać za Niemców, a jak się to zrobi, do tego służyła właśnie ta Volkslista, no to później będzie można ich jako Niemców też powołać do Wehrmachtu.

Jak decyzja była taka, że dostawał się do grupy pierwszej, drugiej lub trzeciej, a szczególnie nam chodzi o tę trzecią, no to właściwie się okazywało, że to jest równoznaczne z tym, że idzie do Wehrmachtu.

Kiedy pojawił się dziadek z Wehrmachtu.

Ja bym, mi się nie podoba tytuł Nasi Chłopcy, bo to według mnie sugeruje, tak jakby oni chcieli po prostu wstąpić do Wehrmachtu, no i byli zadowoleni, no to byłoby okej.

Natomiast ja bym zamienił to, nie wiem, Polacy, Polacy wcieleni siłą do Wehrmachtu i ich losy.

Tak, ale zwróćmy uwagę na to, przepraszam, że ci wchodzę w słowo, ale zwróćmy uwagę na to, że wystawa Nasi Chłopcy mówi o siłom wcielonych do Wehrmachtu i ona nie jest w żadnym stopniu ani gramem apoteozy niemieckiego wojska.