Mentionsy
Bugonia i Frankenstein
Odcinek na 4 głosy, pierwszy raz, w nowym, pełnym składzie. Może nawet nie ostatni!
() Sprawy różne, w tym "Heweliusz" i American Film Festival.
() Bugonia
() Frankenstein
Szukaj w treści odcinka
Zdecydowanie widać, że przepracowuje to filmowo, bo ta relacja ojciec-syn przecież jest widoczna zarówno w Hellboyu, w Pinokio niedawnym, czy teraz we Frankensteinie, który jest definicją synowsko-ojcowskiej relacji, od której zresztą Guillermo del Toro nie stroni w tym filmie, który jest na Netflixie.
Del Toro.
Może ten Del Toro jest o czymś innym niż Mary Shelley.
Del Toro gotyku nie czytasz?
Jakbym miał to jakoś przenieść z architektury na literaturę, to powiedziałbym, że to jest taki trochę nieudany Art Deco, z którym lepiej współpracował Cameron budując Morię, niż Del Toro budując tę wieżę ciśnień.
No a szukając tego Eggersa tutaj, to Del Toro robi to samo, czyli przekłada na przykład jeden do jednego obrazy na kadry.
To przecież tak się zachwycała część krytyki Eggersa i to samo robi Del Toro, co w ogóle dla mnie nie ma... To samo robił Reeves w ostatnim...
Nie da się nie zobaczyć tej go w przebranej z krizą pika dokładnie, bo to jest wcześniejszy film Del Toro, gdzie tam była też Mia.
Tylko, że Del Toro ma swój język filmowy, no bo to Coppola w Draculi miał bardziej wyrazisty, jeżeli chodzi o wyrazistość.
O, kto wymyślił ten znakomity zabieg, to chciałbym doprawdy wiedzieć, ale ten film jest niestety nieoglądalny i mniej chyba nawet winie za to gier model Toro, a bardziej winie za to Netflixa, bo ten film miał pewnie jakiś absurdalny budżet, nawet mi się nie chciało szukać jaki, bo nie bardzo mnie to interesuje.
Bo Del Toro słynie mniej więcej z tego samego, z czego słynie Rantimos, czyli tak jak on zbudował sobie tę Lizmo na cały plan, żeby aktorzy mogli po niej chodzić, tak, Del Toro zbudował swój plan i zbudował ten statek, zakuty w lodzie i zbudował 30 innych lokacji, żeby to wszystko wyglądało fantastycznie.
Niekoniecznie przez Del Toro, tylko przez ten nieszczęsny Netflix, który wszystko postprodukuje dokładnie tak samo jak serial Wednesday.
Bo Frankenstein, Del Toro, jednego z najbardziej wystylizowanych twórców współczesnego kina, mógłby być ekstra bonus odcinkiem do drugiego sezonu Wednesday, wydanego na Halloween, bo wygląda kropka w kropkę tak samo.
W sensie Jacob bez tych kwadratowych elementów, taki trochę z Prometeusza, taki bardziej obcy niż Frankenstein, którego znaliśmy, który tam oczywiście z Del Toro w wywiadach się chwalą, że on tańczył jakiś japoński taniec przez cztery miesiące, żeby zachować upłynność ruchów.
Według Del Toro jest jakieś bardzo głębokie spojrzenie na niemożność bycia rodzicem.
To w ogóle jest super wątkiem u Del Toro, że to już jest drugi film, w którym kobieta zakochuje się w jakimś potworze i ma taką fascynację, która nie do końca jest wyjaśniona w sumie.
Ostatnie odcinki
-
Wichrowe Wzgórza i Pillion
17.02.2026 09:40
-
La Grazia i Rodzina do wynajęcia
10.02.2026 06:32
-
Wielki Marty i Głos Hind Rajab
03.02.2026 09:52
-
Hamnet i I Love LA
27.01.2026 07:16
-
Father Mother Sister Brother i 28 lat później -...
20.01.2026 09:21
-
Twinless, Złote Globy, 2026 - zapowiedzi
14.01.2026 11:37
-
Złote dziesiątki - SERIALE 2025
23.12.2025 10:40
-
Złote dziesiątki 2025 - FILMY
16.12.2025 09:16
-
Zwierzogród 2, Sny o pociągach i Krzesła
09.12.2025 12:11
-
Stranger Things 5 i Bez przebaczenia
02.12.2025 10:21