Mentionsy
TRUMP JEST W RĘKACH ROSJAN. Rozmawiam z Podcastem Dezinformacyjnym | Kempodcast
Czy pomarańczowy suweren jest na pasku Moskwy? Raczej tak. Ale istnieje szansa, że w mniej spektakularny sposób, niż myślicie. Wspólnie z Adamem Sokołowskim z "Podkastu Dezinformacyjnego" analizujemy doniesienia na temat rzekomego wpływu Kremla na prezydenta USA Donalda Trumpa oraz zastanawiamy się nad konsekwencjami tych relacji dla polityki międzynarodowej. Czy Donald Trump rzeczywiście działał pod wpływem Rosji? Jakie są dowody na te powiązania? I czy Stany Zjednoczone da się uratować? Zobaczcie to koniecznie!
Rozdziały (16)
Analiza historii polskiej prawicy, jej relacji z Rosją i zmiany w podejściu do Ukrainy.
Opis relacji polskiej prawicy z Rosją w różnych okresach, od latach 90. do współczesności.
Analiza wpływu wydarzeń w Ukrainie na politykę polskiej prawicy i jej relacje z Rosją.
Analiza wydarzeń w Odessie w 2014 roku i ich wpływu na politykę polskiej prawicy.
Analiza wypowiedzi Leszka Millera i jego relacji z propaganda rosyjską.
Analiza zmian w polityce prawicy PiS-owskiej i jej relacji z Rosją.
Analiza wpływu Konfederacji na zmiany w polityce polskiej prawicy i jej relacji z Rosją.
Rozważania na temat przyszłości polityki polskiej prawicy i jej relacji z Rosją.
Analiza polityki Ameryki i wpływu propaganda rosyjskiej na politykę prawicy w Polsce.
Autor analizuje relacje Trumpa z Rosją, podkreślając potencjalne powiązania z KGB i role rosyjskich oligarchów w jego życiu i karierze. Wyjaśnia, jak te relacje wpływają na politykę i propaganda w Polsce.
Analiza sytuacji politycznej, w której Trump jest podejrzany o współpracę z Rosją, oraz omówienie koncepcji racjonalizmu i jego wpływu na zachodnią cywilizację.
Przedstawienie teorii zarządzania refleksyjnego i analiza antyintelektualizmu w kontekście polskiej prawicy.
Analiza zmian w polskiej prawicy, w tym Ordo Iuris, i ich relacji z narracjami antyszczepionkowymi i rosyjskimi.
Przedstawienie przykładów polityków i mediów polskich, którzy mogli być wpływani przez Rosję, w tym Leszek Sykulski i portal Sputnik.
Rozmówca analizuje wpływ rosyjskiej propagandy na politykę polskiej prawicy, podkreślając, że dezinformacja ma zasięg szeroki i wpływa na różne strataety.
Diskutowano o wpływie rosyjskiej propagandy na politykę polską prawicy, porównywano podejście do komunikacji z dziećmi i dorosłymi, a także omówiono kwestie zarządzania refleksyjnego i autorytetu elity.
Szukaj w treści odcinka
Po napisaniu długiego na kilkadziesiąt tysięcy znaków rozdziału dzieckiej 130 źródeł na ten temat, że tak, Trump jest agentem wpływu,
No nie tak ją opisują w zachodnich mediach.
Pisze manifest, publikuje go na okładkach trzech dużych dzienników za 100 tysięcy dolarów, żeby to wykupuje.
W tym manifestie pisze, że trzeba odwrócić sojusze, że Stany Zjednoczone na nich tracą, że Japończycy ich naciągają, że Europa ich naciąga.
Piękna scena opisana, że jest trzech takich mentorów, na przykład pan Matłachowski, czyli przez mentorów mam na myśli, to są lata osiemdziesiąte, a to są ludzie, którzy jeszcze przed wojną pamiętali i wtedy byli działaczami jenteckimi, czyli mają tam powiedzmy po siedemdziesiąt, osiemdziesiąt lat.
Na pewno w 2015 roku już takie rzeczy mówił, ale tak, owszem, i tu znowu mogę się odwołać do książki Przemka Witkowskiego, Partia Rosyjska, tam też jest Oleczku Millerze, Leszek Miller był w takiej, powiedzmy, prorosyjskiej frakcji PZPR-u wręcz jeszcze i później przez lata 90., jak był w SLD, jak był premierem i tak dalej, on zawsze zachowywał ciepły stosunek do Rosji, co może się wydawać trochę dziwne, no bo w końcu on podpisał akcesję do Unii Europejskiej jako premier, prawda?
Prawica PiS-owska ogólnie nie aż tak.
Trzeba mieć świadomość, że do PiS-u ciągle trwa zaciąg z prawej strony i ludzi i narracji.
I że generalnie to, co PiS na wiele tematów, nie tylko Rosji i Ukrainy, mówi dziś.
PiS tego nie mówił 15 lat temu.
I teraz z samego faktu, że Konfederacja mówi i robi takie rzeczy, po części musi je zacząć mówić i robić PiS, ale także na przykład w koalicji rządzącej PSL.
KONIEC NAPISÓW
Ja jestem głęboko przekonany, że jeśli sprawy potoczą się źle, to będziemy mieli koalicję konfederacko-pisowską, która skończy się co prawda upadkiem konfederacji i wchłonięciem, natomiast jednocześnie też upadkiem PiSu, który jest socjalny i upadkiem PiSu, który miał pewien zręb Lecha Kaczyńskiego i jakby jakiejś przynajmniej deklaratywnej, jakiejś przynajmniej retorycznej, takiego jakby sprzeciwu wobec rosyjskiego imperializmu.
Tak pisze Kevin Roberts.
Na to przeżytek służy tylko do naszego rozwalenia, że wszystko to, co możemy nazwać tak zbiorczo nowoczesnością, wiesz, emancypacja różnych grup społecznych i tak dalej, do zaorania przywracamy publiczne modły, to jest tam wprost napisane.
Nie przypisywałbym Rosjanom przesadnej kompetencji, natomiast przyznam szczerze, że istnieje pewien poziom niekompetencji, który jestem w stanie już rozpoznać jako pewną amatorszczyznę, a nie niestety pracę agenturalną.
Uważam, po napisaniu długiego na kilkadziesiąt tysięcy znaków rozdziału dzieckiej 130 źródeł na ten temat i po przeczytaniu wielu tekstów i paru książek na ten temat,
Oni go tam oprowadzają, on udziela wywiadów, pokazuje w tych wywiadach jaka ta Moskwa jest piękna, no nie tak ją opisują w zachodnich mediach.
Piszę manifest, publikuję go na okładkach trzech dużych dzienników za 100 tysięcy dolarów, żeby to wykupuje.
W tym manifeste piszę, że trzeba odwrócić sojusze, że Stany Zjednoczone na nich tracą, że Japończycy ich naciągają, że Europa ich naciąga.
My o tym wiemy, bo on sam też o tym pisze.
On jest tak tępy, że on sam o tym pisze.
Nie będę wymieniał nazwiska, ale to jest naprawdę dobry, fajny dziennikarz, którego lubię, piszący dla dużego medium.
Pisze w artykule o tym, jaka będzie druga kadencja Trumpa i w odniesieniu do tych wyborów w 2016 roku mówi, że były pogłoski o tym, że jakoby Rosjanie jakoś na nie wpłynęli, ale to się nigdy nie potwierdziło.
W większości się po nie nie chce schylić, ale ktoś o nich pisze, to się tą osobę wyśmiewa.
Teraz abstrahując od tego, że Tomasz Piątek pisze w takim stylu, że trochę ułatwia to wyśmiewanie go.
Niestety, ale abstrahując od tego, jeżeli mówimy o relacjach Trumpa z Rosją, to to, co ja teraz opisałem, jest powszechnie dostępne.
Mamy na wierzchu maile, w których Rob Goldstone, czyli przydupa z tych agałarowów, pisze do Donalda Juniora i mówi mu, ty, przyszedł do nas rosyjski prokurator generalny i powiedział, że mają jakieś fajne rzeczy o Hillary Clinton, wiesz, że wspieramy waszą kampanię, to może byście się chcieli spotkać.
On odpisuje mordeczko, oczywiście, że się chce spotkać.
Pisząc ten rozdział, bo ten rozdział o tych rosyjskich powiązaniach pisałem ja.
Pisząc ten rozdział bardzo się wystrzegają, żeby przypadkiem nie powiedzieć, że Trump to jest agent.
Żeby za mocno tam nie napisać i tak dalej, nie?
Facet jedzie do Moskwy, wraca, zaczyna mówić takie rzeczy, wyjeździ tam przez lata, robi z nimi biznesy i oni mu potem piszą maila, siema, tu mamy kompromaty, czy chcesz wygrać wybory?
Czyli Felix Sater do jednego z najbliższych współpracowników Trumpa, Michaela Cohena, pisze mu, że zrobimy naszego ziomeczka prezydentem i gadam z Rosjanami, żeby to dograć.
Że te fakty są, można je opisać.
Oczywiście Piątek pisze też w takim schizofrenicznym stylu momentami.
Ja się zgadzam w pełni z tobą, że to jakby facet sobie nie pomaga, ale jednocześnie też to nie jest tak, że on pisze nieprawdę.
Taki znany obrazek w internecie, na pewno widziałeś, że jest na ziemi narysowana szóstka lub dziewiątka i stoją dwie osoby, jedna stoi z jednej strony, druga z drugiej, jedna mówi, przecież to jest sześć, druga mówi, nie, to jest dziewięć i podpis był, prawda zależy od twojej perspektywy.
Ktoś napisał tę cyfrę,
Po prostu należy do Jarosława Kaczyńskiego tak naprawdę, do Spółki Srebrna, czyli to jest jakby organ medialny PiSu.
Owszem, Telegram jest nadal takim istotnym węzłem i rzeczywiście jak patrzysz co piszą niektóre prawicowe media, szczególnie w dziale opinie, to to jest często jeden do jednego zaciągnięte z Telegrama np.
Oczywiście był wylew antyukraińskiej propagandy ze strony polityków PiSu i różnych tak zwanych geopolityków, nacjonalnych, zimnych realpolitykierów.
Żeby być może tacy liderzy opinii typu właśnie Grzegorz Sroczyński nie skupiali się tyle na robieniu wywiadów, które po prostu podbiją jego punkt widzenia, tylko jednak skupili się troszeczkę na obiektywnej prawdzie, a nie tylko na mówieniu, że to wszystko znowu wina polaryzacji politycznej PO i PiS.
Czyli na przykład, jeżeli ktoś wierzy w to, że jest wielki spisek kogoś, Big Pharma, Big Techu, jeszcze tam Żydów jakichś, czy jeszcze kogoś,
Takie zadanie rozpisane na lata.
Napisaliśmy teraz taką książkę, która naprawdę ostrzega.
Głównym celem naszej książki było pokazanie, że polska prawica trumpistowska, a jest to właściwie PiS i sporo środowisk wokół PiSu, gra polskim bezpieczeństwem w sposób absolutnie cyniczny.
Bo najpierw opisaliśmy, dlaczego Trump jest dla Polski niebezpieczny.
Czyli PiS na przykład prawdopodobnie sobie tak igra z tym Trumpem, bo liczy na to, że on mu pomoże wrócić do władzy.
I popierać faceta, który tutaj no nie wiemy czy NATO nie rozwali, nie wiemy czy nie jest agentem Putina, a na pewno był assetem rosyjskim przez lata, tylko po to, żeby być może on tam wiesz, napisał im coś ładnego, co im dodaje 1% w wyborach na przykład.
KONIEC NAPISÓW
KONIEC NAPISÓW
Wiesz, ja na przykład kiedyś sobie obejrzałem trzygodzinny odcinek podcastu Dwóch Lewych Rąk, gdzie panowie przez godzinę rozmawiali o jakichś tam zarzutach, które sobie wymieniali pomiędzy sobą PiS i PO o prorosyjskość i przez całą godzinę ani razu się do żadnego faktu nie odnieśli, tylko do tego, co oni mówią.
KONIEC NAPISÓW
No po prostu, on jest akademickim oszustwem, splagiatował swój doktorat, jest wydawany przez jedno z najpoważniejszych wydawnictw w tym kraju i jego tytuł Geopolityka jest traktowany śmiertelnie poważnie jako podpis na pasku.
Dużą słabość, to jest taka szuria nowego wzoru, tacy ładni chłopcy w garniturach, posługujący się rzekomo technicznym językiem, kiedy w istocie ich kompetencje takie ścisłe czy jakieś takie analityczne okazują się być bardzo często po prostu takimi autofiksjami, które sobie piszą.
My w tej książce, czyli w Trumpolakach, opisaliśmy cały szereg bardzo istotnych rzeczy, które w polskich mediach przeszły zupełnie niezałożone.
Może jakiś Onet o tym pisał, ale to dlatego, że tłumaczą anglojęzyczne rzeczy też.
To jest dokładnie to, co tam jest napisane.
Ostatnie odcinki
-
MIERNI, BIERNI 2025. KTÓRA PARTIA OBSADZA SWOIM...
11.11.2025 09:00
-
Jaś KAPELA o FREAK FIGHTACH i MUSICALU O... AB*...
28.08.2025 10:26
-
Musimy ODDAĆ BIG TECH LUDZIOM. Zygmuntowski: "P...
28.08.2025 08:56
-
Chlebtuba powraca? Z Michaliną Koblą o tym, czy...
30.06.2025 20:58
-
SZKOŁA NOWACKIEJ ISTNIEJE TYLKO CUDEM. Mrozek z...
22.06.2025 18:49
-
STARY MUSKA W MUSKWIE. Tworzą MIĘDZYNARODÓWKĘ O...
11.06.2025 20:59
-
Śpiewak: Trzaskowski ZAWIÓDŁ Warszawę? OSTATNIE...
31.05.2025 19:30
-
MIĘDZY MŁOTEM A KOWADŁEM. Na KOGO ZAGŁOSUJE RAL...
29.05.2025 18:17
-
SPĘDZI 5 LAT W AFRYCE. JAK GHANĘ WIDZI POLSKI P...
19.05.2025 15:00
-
MACIAK I ŚWIAT SCHIZOPACYFISTÓW. Rozmawiam z Ad...
13.05.2025 15:45