Mentionsy

Kempa Kultury
Kempa Kultury
22.02.2026 10:00

Po szychcie. Życie w cieniu przemysłu. Opowieść o Górnym Śląsku | Beata i Paweł Pomykalscy

przeniesiemy się na Śląsk. Wszystko za sprawą redaktorki Agata Kempa oraz Beaty i Pawła Pomykalskich, którzy opowiedzą o swojej najnowszej książce „Po szychcie. Życie w cieniu przemysłu. Opowieść o Górnym Śląsku”

To opowieść o godności ludzi pracy ⚒️, o przemianie Górnego Śląska 🏭, o końcu epoki przemysłu ciężkiego i narodzinach nowej tożsamości regionu 🌫️➡️🌱.

✨ Beata i Paweł Pomykalscy ✨ to duet w pracy i życiu, skutecznie łączący obowiązki zawodowe z zainteresowaniami. Podróżnicy, autorzy przewodników krajoznawczych i książek podróżniczych. W ramach promocji dziedzictwa kulturowego współpracują z różnymi instytucjami, organizacjami i samorządami, wygłaszają prelekcje podróżnicze i wykłady. Z urodzenia i wyboru związani z Górnym Śląskiem, któremu poświęcają szczególnie dużo uwagi. Specjalizują się w Bałkanach Zachodnich, Niemczech, Czechach i we Włoszech. Uwielbiają duże miasta i metropolie, pełne ciekawych historii, wspaniałych zabytków, wielkiej sztuki i niebanalnych postaci. Prowadzą blog Adventum - Konkretnie o podróżach, profil na Facebooku o tej samej nazwie, a także konto na Instagramie: @beatapomykalska.


/ rozmowa powstała w ramach audycji Kempa Kultury w radiu Jazzkultura

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Górnośląski Okręg Przemysłowy"

Ale rzeczywiście jakby koncentrujemy się, żeby to tak uściślić, geograficznie, historycznie i administracyjnie na obszarze Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, który jest tylko pewną częścią Górnego Śląska, bo historyczny Górny Śląsk sięga w głąb województwa opolskiego, więc nie cały Górny Śląsk jest przemysłowy, ale jego wschodnia część.

Całe ich życie skupiało się wokół tej wielkiej, industrialnej krainy, jakim był Górnośląski Okręg Przemysłowy.

To jest pewne uproszczenie stereotypów, więc oczywiście Górny Śląsk czy Górnośląski Okręg Przemysłowy był tego czasu wręcz, można by powiedzieć, jakimś takim piekielnym miejscem przez zatrucie środowiska.

Jeden dzień nam się zrobił taki wolny, luźny i inni towarzysze naszej podróży stwierdzili, że odpoczywamy w ten dzień, a myśmy wzięli auto i pojechaliśmy do Niemiec, mieliśmy niedaleko, do Essen, do Zagłębia Rury, do tego wielkiego okręgu przemysłowego, który swoją transformację przeżył treśniej niż Górnośląski Okręg Przemysłowy.