Mentionsy

Kampus Nauka
Kampus Nauka
26.02.2024 11:40

Memiarz XVIII wieku - Jan Norblin i jego rysunki

Zgorzkniały śmieszek i słynny malarz w jednej osobie. Oprócz obrazów zostawił po sobie kilka tysięcy rysunków, nazywanych czasem "wielbłądami". Badaniem jego biografii zamuje się dr Konrad Niemira z Instytutu Historii Nauki PAN, autor m.in. ksiązki "Bazgracz. Trzy eseje o Norblinie".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Norblin"

Osiemnastemu wiekowi Norblinowi rysowaniu i jeszcze wielbłądy mają tutaj znaczenie, ale postacią, od której zaczniemy, będzie rzeczywiście Norblin.

Na hasło Norblin widzą fabrykę.

Jak wiele dzieli naszego Norblina od fabryki, która dziś nie jako fabryka, ale jako budynek funkcjonuje w Warszawie.

Ten Norblin, którego my znamy od fabryki, to jest wnuk artysty, Jean-Pierre Norblin, który przyjechał do Polski w latach 70.

A chociaż trochę tych pieniędzy kojarzonych z fabryką towarzyszyło temu pierwszemu Norblinowi, czyli Janowi właśnie?

Raczej nie, raczej nie, temu wnukowi zresztą też, bo on tę fabrykę założył dlatego, że się dobrze ożenił i tak naprawdę ona powstała za pieniądze żony Niemki, a nie te pieniądze wypracowane krwawicą artystów Norblinów.

Na serio o tym Janie Norblinie, malarzu, artyście.

I o tej właśnie części twórczości Norblina będę w środę na UW mówił.

Obrazów Norblina powstało około 140, może nieco więcej, natomiast rysunków powstało przynajmniej 4-5 tysięcy.

Stąd właśnie w tytule tego wykładu jest to pytanie, ile tych wielbłądów u siebie w domu Norblin miał, a wiemy, że miał ich całkiem sporo.

A z domu Norblinowskiego trafiły gdzie?

Natomiast... Więc w takim sensie biografii Norblina nie są one istotne.

Doktor Konrad Niemira niezmiennie w naszym studiu i Jean-Pierre Norblin, fruwający gdzieś w naszej rozmowie bohater iśrodowego wykładu, ale też pracy badawczo-literackiej naszego gościa.

A niedawno, i to jest naprawdę świeżynka, w Krakowie sprzedano książkę ze zbioru Norblina, którą totalnie pomazał, zarysował, nie szanował jej zupełnie.

Natomiast wiemy też, że Norblin był bardzo zapalonym kolekcjonerem, który zbierał obrazy.

Ten Rembrandt, pejzaż z miłosiernym Samarytaninem, który dzisiaj jest w Muzeum Czartoryskim w Krakowie, został właśnie kupiony przez Norblina w Paryżu, przywieziony przez niego do Polski.

No warto też uronić jedną łzę i myśleć o Norblinie, kiedy jesteśmy na ulicy Miodowej, bo tam w czasie insurekcji kościuszkowskiej odbywały się walki między ludem warszawskim a armią rosyjską, które Norblin właśnie utrwalił w kilku rysunkach.

To można też podjechać na Powązki, bo co prawda Norblin nie jest tam pochowany, bo w jego czasach nie był to cmentarz, tylko bardzo malowniczy park krajobrazowy.

Natomiast Norblin bardzo chętnie właśnie ten park uwieczniał.

No i Norblin był takim artystą właśnie średniego szczebla, któremu nie brakowało do pierwszego,

Norblin tymczasem pracuje przede wszystkim jako guwerner, a nie artysta przez wielkie A, chodzi do pracy piechotą, ma...

Jest taki autoportret Norblina, który dużo mówi o jego osobie, więc chciałam, żebyś powiedział co mówi, ale też w jakim czasie jego życia powstał w takim razie.

Norblin przedstawił się z przedziałkiem.

Wszystkiego tego Norblinowi brakuje.

Tak, a wszystkiego temu Norblinowi brakuje i zamiast pokazać się właśnie w eleganckim, drogim stroju, który mógł sobie wymyśleć i namalować, to pokazuje się w takim stroju, w jakim ówcześnie chodzili lokali albo służba dworska i bez peruki typowej właśnie dla ludzi zamożnych, a w naturalnych i, powiedzmy sobie szczerze, mizernych włosach.

Norblin jest taki znany tylko z fotografii portret z lat 80., gdzie widać po prostu jaką miał ohydną skórę, że malował

Trzy eseje o Norblinie.

Bazgracz, trzy eseje o Norblinie, to jest książka naszego gościa.