Mentionsy
Gdzie w Afryce szukać drugiej Mekki?
Gdzie w Afryce szukać drugiej Mekki?
Najstarsza muzułmańska osada w Afryce nie powstała w wyniku podboju. Jeszcze przed wielką wędrówką z Mekki do Medyny swoich prześladowanych wyznawców Mahomet wysłał do chrześcijańskiej Etiopii. Tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy Negaszu, przez etiopskich muzułmanów nazywanego drugą Mekką. Jak tradycja ustna wytrzymuje konfrontację z łopatą archeologa? O tym opowiadają dr Zuzanna Augustyniak i prof. Kamil Kuraszkiewicz z Wydziału Kultur Azji i Afryki Uniwersytetu Warszawskiego. Pyta Maks Walewski
Szukaj w treści odcinka
Porozmawiamy o Negaszu, miejscowości w Etiopii, którą kojarzymy raczej jako państwo chrześcijańskie i w większości jednak to chrześcijanie tam mieszkają.
Z Addis Abeby trzeba wyruszyć do Mekelia, która jest stolicą regionu Tigray i z Mekelia to już jest tylko 53 km autobusem albo samochodem do Negaszu.
Również część moich rozmówców, muzułmanów etiopskich, mieszkających, pochodzących z Negaszu,
Wiemy, że, może inaczej, według oficjalnej narracji do Negaszu przybyło 16 osób, 10 mężczyzn i 5 kobiet.
I tam, no właśnie, jeszcze nie od razu osiadają w Negaszu.
Ruszają na południe, właśnie do Negaszu i tam decydują się osiąść, w tym miejscu.
Rozmawiamy o Negaszu, czyli tej wiosce w Etiopii, która według przekazów ustnych była pierwszą muzułmańską miejscowością w Afryce.
Czyli rozumiem, że tutaj w pamięci mieszkańców Negaszu to nie są anonimowe ruiny, tylko jest to meczet i o tym właśnie usłyszeliście od mieszkańców.
Więc to co Kamil powiedział wcześniej, mimo że to jest, można by powiedzieć, stara historia, ona nadal żyje, nadal funkcjonuje, nadal jest wyznacznikiem tożsamości ludzi mieszkających w Negaszu, nie tylko muzułmanów.
Możemy się posiłkować tylko relacjami mieszkańców Negaszu, którzy ten meczet łączą z pierwszymi osadnikami.
Oczywiście one były mniej czy bardziej pokojowe, ale widać to w całej Etiopii, nie tylko w Negaszu, to jak te dwie wspólnoty religijne funkcjonują razem.
Names mentioned, że nie jest ważne właśnie przynależność religijna, tylko raczej pochodzenie, tożsamość etiopska czy negaszańska i to też było widać właśnie podczas naszych badań, że było nam powiedziane, że jeżeli będziemy zatrudniali osoby z Negaszu, co zrobiliśmy, to połowa z naszych pracowników to muszą być chrześcijanie, a druga połowa to muszą być muzułmanie.
Mowa o Negaszu, więcej o tym swoją drogą można przeczytać także w artykule w serwisie naukowym UW.
O badaniach w Negaszu właśnie rozmawiałem z doktor Zuzanną Augustyniak i profesorem Kamilem Kuraszkiewiczem z Wydziału Kultur Azji i Afryki UW.
Ostatnie odcinki
-
Jak uwieść Matkę Ziemię? I co to znaczy być czł...
20.04.2026 21:59
-
Kluby piłkarskie na miejskich garnuszkach – cze...
17.04.2026 04:00
-
Czy ptaki bardziej boją się kobiet niż mężczyzn?
14.04.2026 22:26
-
Kto po wojnie dostał ziemię... i czemu nikogo t...
13.04.2026 21:00
-
AI w służbie polityków. Na ile manipulują nami ...
09.04.2026 21:17
-
Zgłaszasz post. Co dzieje się dalej?
08.04.2026 21:00
-
Język wszystkich Słowian?
06.04.2026 00:12
-
Przedhiszpańskie komiksy Mixteców. Co możemy od...
03.04.2026 11:00
-
Czy Polska może mieć własne rakiety i satelity?...
01.04.2026 11:00
-
Kim są dzisiejsi biegacze? Spojrzenie na Marato...
30.03.2026 11:00