Mentionsy

K3 – podcast o dobrym życiu
K3 – podcast o dobrym życiu
22.11.2025 08:00

#273 – Alchemia (rozmowa z dr Wojciechem Sołtysem)

To zwieńczenie naszej „trylogii” (#258 – „Narcyzm”, #265Dynamika spiralna”).

Doktor Wojciech Sołtys to psychiatra o kosmicznych horyzontach; wcale się nie dziwię, że piszą Państwo pochwalne mejle na jego cześć.

Tym razem rozmawiamy o alchemii, ale nie jako o „pseudonauce”, tylko poważnie: tak jak ona na to zasługuje.

W kontekście metody pracy nad rozwojem naszej psyche.

Serdecznie zapraszam!

 __________________

Wybierz subskrypcję naPatronite — jeśli lubisz to, co słyszysz. Wejdź na: patronite.pl/k3

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Albedo"

Albedo.

Tak, Albedo.

Jeżeli mi wystarczy to albedo, ono zaraz stanie się znowu czarne.

O to chodzi z tym Albedo.

Ja rozumiem, jak działa społeczeństwo, przestrzegam zasad, czyli albedo mnie zwalnia.

Nie wiem, nowe procedury, tak jak to czasami w szpitalu robimy, powie mnie kolegarz, kolejna super reforma, odbyło się szkolenie, teraz już ma być dobrze, a doktory człapią i aha, no znowu byśmy coś klepnęli, szpital znowu wywalił pieniądze na szkolenie, dali nam nowe albedo, nic się nie zmieniło.

Tak, no bo z jakiegoś powodu to szkolenie było potrzebne, czyli albedo jako rozwiązanie pojawiło się na jakiś problem.

I w każdym etapie, w którym jesteśmy, w każdym cyklu spirali, w której jesteśmy, będziemy mieć swoje Rubedo, będziemy mieć Ingrado, Albedo, Citrynitas.

Dynamika spiralna podpowie, bo on wie, że on już jest Inigredo i Albedo i on nie widzi, że oni są głupsi od niego.

Inaczej byłbym siedział, jak ta tłusta, przepraszam, świnia i w swoim albedo lub nigredo się tarzał i nie poszedłbym dalej, bo nie byłoby ognia.

No bo mainstream to zawsze jest nigredo i albedo.

Tak, no więc są takie zasady albedo, które zawsze będzie mnie czyniło brudnym względem czegoś, co jest czyste i ja w tym momencie zawsze potrzebuję kogoś, kto mnie rozgrzeszy na zewnątrz.

Istwował jakąś zasadę, bo albedo jest białe i czyste.

Jakbyśmy popatrzyli szczerze i na te choćby najpopularniejsze rodzaje albedo, na te wielkie religie, czy chrześcijaństwo i jego jakby bogatą, genialną