Mentionsy
#48 Strażnik czystości
Wakacje u Dziadków zawsze są pełne przygód i atrakcji. Tego letniego dnia Dziadek zabrał Chłopców nad małe, urocze jezioro. W planach było obserwowanie ryb 🐟 i orzeźwiająca kąpiel w czystej, jeziornej wodzie. Ale przyroda miała inne plany. Chłopcy musieli uratować małego, bezbronnego raka przed drapieżnym, podstępnym okoniem.
Czy im się to udało? Jak zakończyła się ta ratownicza akcja? Potrzebujemy Waszej pomocy! Dołączycie do nas?
Odwiedź nas:
🍀 INSTAGRAM: www.instagram.com/przyrodnicze.audiobajki
🍀STRONA: www.przyrodniczeaudiobajki.pl ---> NOWA AUDIOBAJKA z serii "Julek i Filip na tropie przyrody" już dostępna w SKLEPIE!
Wesprzyj Przyrodnicze Audiobajki:
🍀 PATRONITE: https://patronite.pl/przyrodniczeaudiobajki
💚 Specjalne podziękowania dla moich wspaniałych Patronek i Patronów:
Karina Wilk-Łyszczarz, Adam Joka, Anna Bajszczak-Grabowska, Marta Ławecka, Magdalena Skorupska, Anna Janik Janik, Gabriela Bluszcz, Nikodem Adamczyk, Sylwester Brzeczkowski, Dominik Macheta, Michał Piekarz, Maciej Mensfeld, Janina Korzeniowska, Katarzyna Olszewska, Marcin Umiński, Tomasz Kleszcz, Kasia Jędrzejewska, Bartosz Pietraszko, Aneta Dawidowicz, Gabriela Żegunia, Monika Pydyniak, Iwona Piwowarczyk, Ignac Nina Niko Lena Rydze, Aleksandra Skałecka, Zofia Hasik, Katarzyna Olszewska, Benio i Tata, Katarzyna Siniarska, Barbara Hałas-Katra, Maria Niedzielko,Tadzio i Rodzice, Michał Piecyk oraz pozostali Anonimowi Patroni.
Szukaj w treści odcinka
To wyjątkowy region w Polsce charakteryzujący się dziką przyrodą, malowniczymi krajobrazami i bogatą kulturą.
— Spakowałem dla was podbierak do wyławiania ryb i przezroczyste wiaderko.
Podbierak to taka siatka na ryby z dużym kijem.
Chłopcy wzięli podbierak na ryby i wiaderko, a następnie ruszyli w poszukiwaniu podwodnych stworzeń.
Zanurzali podbierak do wody, a potem obserwowali z zaciekawieniem, czy coś złapali.
I wtedy przez przejrzystą wodę ujrzał małego, biednego raka, szarpiącego się wśród wodnych traw.
Filip, to rak!
– zawołał przerażony rak.
Julek bez słowa chwycił podbierak i pewnie zanurzył go w wodzie.
Podsunął siatkę pod raka i mocno szarpnął do góry, aby jak najszybciej wyjąć podbierak z wody.
Za pierwszym razem się nie udało, zaś Julek nie chciał zrobić rakowi krzywdy.
Szarpnął jeszcze raz i udało mu się unieść podbierak jeszcze wyżej, ale rak nadal był zanurzony w wodzie.
Julek ponownie podniósł wysoko podbierak, zaś w tym samym momencie duży okoń przepłynął niezadowolony w miejscu,
Skorupa raka połyskiwała w słońcu i miała brązowo-brunatny odcień, co było chyba najbardziej zaskakujące, bo chłopcy myśleli, że wszystkie raki są czerwone.
Filip naliczył aż 10 nóżek, zaś przednie łapki raka zakończone były dużymi szczypcami.
Taka liczba odnóży jest charakterystyczna dla skorupiaków, zaś rak był właśnie skorupiakiem.
To fascynująca i bardzo różnorodna grupa zwierząt, charakteryzująca się twardym pancerzem, połączoną głową z tłowiem, wieloma odnogami oraz czółkami.
raki, krewetki, homary czy kraby.
– Raku, dlaczego nie jesteś czerwony?
Chłopcy usiedli pod wielką wieżbą, zaś Julek wziął wiadro na kolana, aby mogli jeszcze lepiej przyglądać się Rakowi.
– Jestem Rakiem szlachetnym, gatunkiem rodzimym w Polsce.
Zapewne kojarzycie czerwony kolor z rakiem dlatego, bo my raki po ugotowaniu, w tym momencie rak aż się wzdrygnął na samą myśl, stajemy się właśnie czerwone.
Mój drogi przyjacielu, w kuchni polskiej raki uznawane są za prawdziwy przysmak i rarytas.
W dawnych czasach zupa rakowa była przysmakiem królów na królewskich dworach, a jeszcze sto lat temu Polska słynęła z najsmaczniejszych raków w całej Europie.
To bardzo miłe, zaśmiał się Rak.
Napięcie i strach przed drapieżnym okoniem zniknął, zaś chłopcy rozmawiali sobie z nowo poznanym rakiem jak z dobrym przyjacielem.
Filipek zbliżył twarz do przezroczystego wiaderka, aby dokładnie przyjrzeć się rakowi.
– Nigdy wcześniej nie widziałem raka – powiedział zafascynowany.
Nie jest łatwo nas spotkać, odpowiedział rzeczowo Rak, machając swoimi szczypcami.
Chyba nie ma sklepów z pancerzami dla raków.
Odpowiedział z nieskrywaną dumą rak.
Zawołał uradowany rak i w tym momencie zaczął płynąć w wiaderku do tyłu.
Ej Raku!
Zawołał zadowolony Rak.
Julek próbował pocieszyć Raka.
Rak poprosił ich, aby wypuścili go w tym samym miejscu, bo pewnie zrezygnowany okoń popłynął szukać pożywienia w zupełnie innej części jeziora, natomiast on ma tutaj przygotowaną norkę na samym dnie.
Julek delikatnie zanurzył wiaderko z rakiem w jeziorze, zaś ich nowy znajomy sprytnie popłynął przed siebie.
Jak dobrze, że udało im się uratować tego sympatycznego raka przed okoniem.
Ostatnie odcinki
-
#62 Pożyteczny płaz
27.03.2026 10:55
-
#61 Wiosenny klangor
12.03.2026 13:45
-
Kraina wędrujących wydm - nowa audiobajka w skl...
27.02.2026 14:42
-
Gdzie spotkacie Przyrodnicze Audiobajki - infor...
17.02.2026 13:08
-
#60 Puszczyk z królewskiego parku
11.02.2026 11:40
-
Przyrodnicze Podróże Mikiego - Odcinek z narwalem
28.01.2026 07:17
-
#59 Kto tak daleko skacze?
07.01.2026 13:47
-
#58 Świąteczne przygotowania
18.12.2025 17:00
-
#57 Żaba ze szczytu góry
10.12.2025 11:52
-
Przyrodnicze podróże Mikiego - Odcinek ze słoniem
25.11.2025 08:53