Mentionsy

Julek i Filip w świecie przyrody
Julek i Filip w świecie przyrody
05.12.2024 12:46

#26 Kto tak stuka w lesie?

Początek grudnia to taki jesienno-zimowy czas, gdzie wydawać by się mogło, że przyroda powoli zapada w długi sen. Ale nic bardziej mylnego. Julek i Filip postanowili przetestować upominki, które dostali pod poduszkę od Pani Mikołajowej - nowe lornetki i krótkofalówki. Wyruszyli z rodzicami do lasu, aby tropić ślady zwierząt. Tym razem nie znaleźli żadnych tropów, ale usłyszeli stukot i …. zaobserwowali przez lornetkę pewnego pracowitego ptaka.

Kogo spotkali Chłopcy w jesienno-zimowym lesie? I czego dowiedzieli się nowego znajomego? Dołącz do nas i wybierz się z nami na grudniowy spacer do lasu.Odwiedź nas:

🍀 INSTAGRAM: www.instagram.com/przyrodnicze.audiobajki⁠⁠⁠⁠⁠⁠

🍀 STRONA: www.przyrodniczeaudiobajki.pl

Wesprzyj Przyrodnicze Audiobajki:

🍀 PATRONITE: https://patronite.pl/przyrodniczeaudiobajki⁠


Rozdziały (5)

1. Wstęp i opowieść

Podróż Juleka i Filipa do lasu w grudniu, z prezentami i nowym sprzętem.

2. Zakłócenie w lesie

Chłopcy zauważają regularny stukot w lesie i zaczynają śledzić źródło dźwięku.

3. Znalezienie Dzięcioła

Znalezienie Dzięcioła i jego rozmowa o roli w lesie i specjalnych umiejętnościach.

4. Obserwacja i nauka

Dzięcioł pokazuje chłopcym swoje metody zdobywania pożywienia i opisuje różne gatunki dzięciołów.

5. Koniec wyprawy

Zakończenie wyprawy i opowiadanie o spotkaniu z Dzięciołem, zakończone radością i zainteresowaniem do dalszych przygód w lesie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Dzięcioł"

Jak będziemy mieć szczęście to chyba wypatrzymy dzięcioła.

Tak stuka właśnie dzięcioł.

Dzięcioły mają kontrastowe pióra, z reguły czarne na plecach i skrzydłach z białymi plamkami.

Dzięcioła nie dało się pomylić absolutnie z innym ptakiem.

Rzeczywiście, ich Dzięcioł stukał uporczywie w pień świerka.

Nagle Dzięcioł przerwał swoją pracę, rozwinął skrzydła i… odleciał.

Dzięcioł.

Ich Dzięcioł.

– odpowiedział dumnie Dzięcioł.

— Mnie również — dodał poważnie pan Dzięcioł.

— No pewnie — zawołał uradowany Filipek, podchodząc bliżej do Dzięcioła i wskazując na otwór w pniu świerka.

Dzięcioł wypiął dumnie swoją białą pierś do przodu i przyrzekam Wam, że tak się napuszył, że gdyby był odrobinę lżejszy, to by w tym momencie odleciał jak balon napompowany helem.

Dokładnie, potwierdził pan Dzięcioł.

Ponownie zaśmiał się Dzięcioł.

Trafił im się bardzo rozmowny dzięcioł.

Zastanawia mnie jeszcze jedno, powiedział Julek przyglądając się bacznie Dzięciołowi.

Jakim jesteś gatunkiem Dzięcioła?

Kiedyś widziałem też Dzięcioła, ale miał takie bardziej zielonkawe skrzydła.

Pan Dzięcioł kiwnął z uznaniem głową, dając znak, że bardzo podoba mu się to pytanie.

Jednak zanim odpowiedział, Filipek wyjął z kieszeni małą książeczkę i dał znak ręką, aby Dzięcioł od razu nie odpowiadał.

Sumiennie przewracał kartki atlasu, bacznie przyglądając się a to obrazkom, a to panu Dzięciołowi.

Na moje oko jest pan Dzięciołem dużym.

Zawołał dzięcioł z uznaniem.

Jestem największym dzięciołem w Polsce.

Są jeszcze bardzo podobne do mnie dzięcioły średnie, które są nieznacznie mniejsze, no i dzięcioły zielone, czyli te, o których właśnie Julku wspomniałeś.

Dzięcioł zielony ma na grzbiecie i skrzydłach zielone ubarwienie.

Chłopcy i ich nowy znajomy wciąż stali pod świerkiem, oglądając z zaciekawieniem różne gatunki dzięciołów przedstawione w atlasie Filipka.

Ich przyjaciel Dzięcioł skinął porozumiewawczo swoim czarno-czerwonym łebkiem, po czym odleciał szukać dalej pożywienia.

Misja poszukiwawcza dzięcioła zakończona sukcesem.

Dzięcioł duży odnotowany w naszych obserwacjach.

W oddali usłyszeli jeszcze raz dzięciołowy stukot.