Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
03.02.2026 20:51

Valenzuela vs Torres, Zuffa Boxing 02: wielki powrót z desek Kalajdzicia

Jose Valenzuela pokazał swoje doświadczenie w ringu i nie załamał się pod presją - Diego Torres wpadał ciągle w jego sierpowe i przegrał w taki sposób z byłym mistrzem świata wagi superlekkiej.

Siergiej Bohaczuk i Radżab Butajew dali świetną, zaciętą walkę, która mogła pójść w obie strony - na szczęście dla ukraińskiego zawodnika sędziowie zdecydowali, że to on wygrał więcej rund.

Radivoje Kalajdzic dwa razy leżał na deskach i później dwa razy położył na deski rywala! Oleksandr Gwozdyk miał walkę pod kontrolą, ale w 7. rundzie Kalajdzic nagle się na niego rzucił i wyboksował nokaut na Gwozdyku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Bohachuk"

Sergey Bohachuk stoczył naprawdę ciężką ringową wojnę z Rajabem Butayewem i wygrał niejednogłośnie na punkty.

Kolejne starcie na tej gali to Sergey Bohachuk kontra Rajab Butayev.

Bohachuk, podobnie jak Valenzuela, przegrał swoją ostatnią walkę.

Butayev musiał odpuścić i wycofywał się, ale mądrze wyczuwał moment na oddawanie Bohachukowi, który krążył wokół Butayewa i zadawał mocne pojedyncze ciosy.

Bohachuk niby przeważał, bo zmuszał Butayewa do odwrotu, ale też nadziewał się na kontry, przez co właśnie dla Butayewa zaliczyłbym tę rundę.

W trzeciej rundzie zmiana taktyki Bohachuka, który rozluźnił się i zaczął atakować prostymi.

Z początku lepiej pracował Bohachuk, wieloma prostymi trafił, ale Butayew potrafił dalej kontrować i wskakiwał kątowo z sierpami na górę lub na dół, co działało, ale nie wiem na ile to mądre było posunięcie,

W piątej rundzie Bohachuk odrabiał straty i jakoś tak wściekle szedł jeden za jeden z Butayewem, dociskając go do lin i rozwalając gardę przeciwnika.

W szóstej rundzie Garda Butajeva spadła, potrzebował dać odpocząć swoim rękom, odchodził od Bohachuka i próbował bić luźnymi ciosami z wielu kątów.

Udawało mu się to, ale Bohachuk zaliczył tę rundę dla siebie nie zdejmując nogi z gazu, idąc do przodu i prując ile fabryka dała.

Jego zapasy kondycji nie pozwalały mu na toczenie tak zażartej walki jak wcześniej, a Bohachuk nie dawał mu odpoczywać nawet na chwilę.

Pojedyncze, mocne i dużo ich, praktycznie co chwilę jakiś cios leci od Bohachuka.

Bohachuk docisnął go do lin i rozpoczęła się wojna na nowo.

Bohachuk go czasem łapał znów pod linami, ale Butayew wchodził z ciosami na dół, rzucał luźne sierpy na głowę i jakoś wychodził z opresji.

Niejednogłośnie na punkty zwyciężył Bohachuk.

Wydaje mi się, że pierwsza połowa była dla Butayewa, druga dla Bohachuka.

Panowie pokazali naprawdę charakter, zwłaszcza Bohachuk, któremu moim zdaniem brakowało inteligencji, jaką pokazywał Butayev, który bardziej mi się podobał w ringu.

Ale Bohachuk wyrwał sobie te rundy, idąc do przodu i prując ciosami w półdystansie.