Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
09.11.2025 18:45

Ryszard Lewicki po dobrych walkach przegrywa w finale The Heist, Vergil Ortiz Jr. vs Erickson Lubin

Ryszard Lewicki był bliski zarobienia 25 tys. funtów - ale po niesamowitej wojnie ringowej w półfinale z Tazem Nadeemem Polak najwyraźniej zużył całą swoją wytrzymałość na ciosy i w finale James Osbourne w kilkadziesiąt sekund go pokonał...

Vergil Ortiz Jr. rozprawia się w dwie rundy z Ericksonem Lubinem - czas na Ortiz vs Ennis?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Lewicki"

Ryszard Lewicki przegrywa w finale turnieju bokserskiego The Heist w wadze superśredniej.

Został zdokautowany w pierwszej rundzie przez Jamesa Osbourna, lecz tego samego wieczoru Lewicki dał dwa świetne występy.

Najpierw zdominował Elisa Stewarta i w drugiej rundzie sędzia musiał ratować Anglika, a półfinałowa walka Lewickiego z Tazem Nadeemem jest zdecydowanie warta polecenia, jedna z najlepszych w polskim boksie z tego roku.

Absolutna wojna, Lewicki wytrzymał przepotężne lewe sierpowe od Nadeema, aby później samemu obijać wyczerpanego rywala.

Zaczynając omówienie patriotycznie od naszego polskiego snajpera, walka ćwierćfinałowa Ryszard Lewicki kontra Ellis Stewart.

Widać było po angliku, że nie ma odporności na ciosy Lewickiego i Lewicki aż sam siebie zatrzymał w połowie pierwszej rundy, gdy po komendzie stop rzucił potężny sierp w twarz rywala.

Widać było, że Lewicki chciał każdym ciosem znokautować Stewarda, a Anglik wolał trochę poboksować i tracił na tym.

Można powiedzieć, że po zaznaczeniu swojej dominacji Lewicki lekko się uspokoił, ale i tak, gdy Edwards się rozgrzewał, to Ryszard wracał do przyciskania Godolin, żeby tak zakomunikować, nie wygrasz tego, to po co próbujesz, ja mam jeszcze kilka walk przed sobą, to daj odpocząć.

No Edwards nie dawał odetchnąć, to Lewicki w końcówce drugiej dwoma prawymi i lewym zamknął go w narożniku, sędzia musiał oszczędzić bólu Anglikowi i przerwał walkę na korzyść Polaka.

Dominacja, świetny występ Lewickiego, bezlitosny i bez problemu przeszedł do półfinału.

Warunki fizyczne Lewickiego dały mu przewagę, gdy zaczęli od szermierki na proste.

Lewicki musiał na to zareagować, więc odpalił więcej prostych z obu rąk, żeby Nadeem nie był w stanie podejść bez oberwania w głowę.

Sinusoida w pierwszej rundzie dalej się rozwijała, gdy Nadeem potężnymi lewymi sierpowymi trafiał Lewickiego i ten powoli miał nogi z waty.

Lewicki odpływał, ale Nadeem nie umiał go wykończyć, był pasywny i w końcu Polak mógł mu oddać.

Przez jego ciosy na ciało Lewicki musiał na nich też się skupić i dlatego miał odkrytą szczękę.

Lewicki uruchomił nogi i zaczął na odległość punktować zmęczonego Nadeema, byleby nie dać mu możliwości na kolejną bombę.

Nawet gdy lewy sierpowie poleciał, to Lewicki miał prawą rękę podniesioną i częściowo blokował ten cios.

Ryszard prostymi rozciął lewy łuk brwiowy Nadeema, na sam koniec tego starcia obaj zakrwawieni rzucili wszystko co mieli, ale na szczęście to Lewicki miał więcej w zanadrzu, sędziowie tak samo sądzili.

Niesamowita walka, Lewicki wytrzymał to co najgorsze i na szczęście Nadeem się wystrzelał.

I czas na finał, Ryszard Lewicki kontra James Osbourne o 25 tysięcy funtów.

Lecz tutaj niestety nie mam co się rozgadywać, pierwsza akcja i po dwóch ciosach Lewicki wylądował na deskach.

Na pewno na plus te występy Ryszarda Lewickiego, oby zahaczył znowu o walkę o miejscowe pasy, na pewno trzeba wyczekiwać na jego walki.

A jak wy oceniacie występ Ryszarda Lewickiego w tym turnieju The Heist?