Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
24.01.2026 15:38

Przemysław Saleta vs Luan Krasniqi (2002 i 2003) - Słynne walki Polaków!

Przemysław Saleta jako pierwszy Polak sięgnął po tytuł mistrza Europy EBU w boksie. W 2002 roku niespodziewanie pokonał niepokonanego Luana Krasniqiego. Początek walki wskazywał na to, że Krasniqi poradzi sobie z byłym mistrzem świata kickboxingu, jednak Saleta realizował swój plan - męczył rywala i powoli odbierał mu kondycję. W efekcie w 9. rundzie Luan nie miał już sił na dalszą walkę i się poddał.Rok później, w rewanżu w 2003 roku, Krasniqi już nie cackał się z Przemkiem. Trzykrotnie posłał go na deski i już w 1. rundzie sędzia był zmuszony przerwać pojedynek na niekorzyść Polaka.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Saleta"

Przemysław Saleta w 2002 roku jako pierwszy Polak w historii boksu zawodowego zdobył pas mistrza Europy EBU, gdy Luan Krasniqi zdecydował się poddać w dziewiątej rundzie.

Krasniqi przeważał przez znaczną część walki, ale Saleta miał na niego konkretny plan, który z czasem zaczął przynosić efekty.

Przemysław Saleta swoją przygodę ze sportami walki zaczynał od kickboksingu.

Saleta pokonał go na punkty, był wówczas notowany w czołowej piątce rankingu WBC, jednak nie doczekał się walki o pełnoprawny tytuł mistrza świata.

W 1995 roku Saleta przeszedł do królewskiej kategorii, otrzymał szansę na zdobycie pasa EBU, lecz Mawrowicz znokautował go już w pierwszej rundzie.

W maju 2001 roku Saleta stoczył pożegnalną walkę z Radko Draskowiciem.

Saleta mądrze zmieniał kąty przy zadawanych ciosach, starał się bić mocno, ale i pozostać nieuchwytnym.

Saleta próbował prowadzić brudny boks, a niestety przez ostre lewe rywala nie mógł tego robić i często klinczował zadając ciosy po dołach.

Saleta w późniejszych rundach zaczął się jakoś przebijać, nie było to nic szczególnego, żadna mocna sztuczka, było to po prostu chamskie wjeżdżanie z ciosami z dystansu.

Myślałem, że w piątej rundzie zmęczony Saleta po swoich szarżach będzie obijany, jednak tutaj się zaskoczyłem.

Zaczęła się bitka, w której liczyła się siła charakteru, a w niej nie wiem czy ze względu na większe serce do walki czy większe zapasy kondycji przeważał Saleta, który podchodząc przyjmował trochę ciosów prostych prosto w twarz, ale za to bił mocno, bez opamiętania, tam gdzie się dało, w bliskim dystansie.

Na wierzch wychodzą wtedy takie cechy jak determinacja i serce do walki, a w tym przeważał zdecydowanie Saleta, o czym świadczy sam werdykt.

W taki oto sposób Przemysław Saleta po naprawdę mocnym i wyczerpującym pojedynku został zawodowym mistrzem Europy w wadze ciężkiej.

Saleta podkreślał później, że od samego początku jego planem była agresywna walka oparta na doświadczeniu i systematycznym atakowaniu korpusu rywala.

W rozmowie na kanale sportowym przy okazji omawiania tego starcia Przemysław Saleta mówił, że według niego Krasniqi był szybszy i uderzał mocniej.

Jego zdaniem przełom nastąpił w piątej rundzie, gdy Saleta zaczął dużo lepiej blokować ciosy i zadawać skuteczne, mocne uderzenia.

Hobbysta Saleta stał się mistrzem Europy.

Jednak z uwagi na fakt, że walka Saleta kontra Krasniqi nie była transmitowana w Polsce, Przemyk chciał udowodnić rodakom jak wielkim jest wojownikiem i zdecydował się na obronę tytułu.

Spływały do niego różne oferty, między innymi Brian Nielsen chciał, żeby za 400 tysięcy dolarów Polak podłożył się, lecz Saleta ostatecznie postawił na obronę tytułu w starciu z Sinanem Samilem Samem, byłym mistrzem świata amatorów, który miał tego samego promotora co Krasniqi.

Na rewanż z Krasnićim Saleta zgodził się głównie ze względów finansowych.

W tym okresie budował Saleta Fight Club, a dodatkowo zmagał się z problemami osobistymi, przez co nie był w pełni skupiony na przygotowaniach do walki.

Przemysław Saleta i Luan Krasniqi po raz drugi spotkali się w ringu 26 kwietnia 2003 roku w Schwerin w Niemczech.

Przemysław Saleta znał już jego słabe punkty, pytanie było tylko jedno – czy będzie w stanie zatrzymać wściekłego Albańczyka?

Od początku zgrabnie i zwinnie odskakiwał z zasięgu Salety, no i w połowie pierwszej rundy rywal Salety po zejściu wjechał prawym prostym, później poprawił tym samym ciosem i zamroczony Saleta skulił się z podwójną gardą pod linami, a Krasniqi wyciągał lewą rękę, żeby trzymać głowę Salety i prół prawym prostym dalej.

Gdy tylko odliczanie dobiegło końca, Krasniqi podbiegł, walnął prawym niemalże z Supermana, Saleta znowu na deskach, wstał przy odliczaniu i akcja powtórzyła się.

Sędzia przerwał walkę i Saleta przegrywa przez nokaut w pierwszej rundzie.

Pierwsze starcie wygrał Saleta, bo był większym wojownikiem, a drugie wygrał Krasniqi, bo był większym bokserem.

Podkreślał również, że przez 16 lat spędzonych w ringu to właśnie Saleta był jego najtrudniejszym rywalem.

Z kolei Saleta przyznał, że kompletnie źle zaboksował w tym starciu i niepotrzebnie pozwolił Krasnićiemu narzucić własne warunki.

Po porażce z Krasniqi Saleta zrobił sobie dwuletnią przerwę od boksu.

Wówczas Saleta zapowiadał zakończenie kariery sportowej mówiąc:"Chcę odejść kiedy mogę, a nie wtedy kiedy muszę".

Saleta zdołał jeszcze powrócić do ringu.

Przemysław Saleta był jedną z ciekawszych postaci w historii polskiego boksu.

Ja samemu natomiast nie poznałem Salety ze strony ringowej, w okresie jego pojedynków nie interesowałem się na tyle boksem, a kojarzę go głównie, ale i zarazem przelotnie, z tańca z gwiazdami, bo trzeba przyznać, że oprócz bycia fajterem Saleta był również dużą postacią medialną.