Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
17.05.2026 15:52

Pan Jones kontra Diabeł - Roy Jones Jr. vs Vinny Pazienza

Roy Jones Jr. w 1995 roku zatańczył z diabłem - Pazmańskim Diabłem.

Vinny Pazienza był niezwykle zdeterminowany, aby ukoronować swój niesamowity powrót po wypadku samochodowym i złamanym karku pasem mistrza świata IBF wagi superśredniej.

Roy popsuł jednak zakończenie tej inspirującej historii - trzykrotnie posłał Paza na deski w 6. rundzie i zakończył walkę przed czasem.

Rozdziały (4)

1. Historia Viniego Pazienzy

Opowieść o Vinie Pazienzy, jego powrocie do boksu po wypadku i walkie z Royem Jonesem Jr. w 1995 roku.

2. Walka Roya Jonesa Jr. z Vinnym Pazienzą

Szczegółowy opis walki Roya Jonesa Jr. z Vinnym Pazienzą, zakończonej nokautem Jonesa w 6 rundzie.

3. Konsekwencje walki i dalsza kariera Viniego Pazienzy

Opis dalszej kariery Viniego Pazienzy, jego powrot do boksu i próby zdobycia tytułu mistrzowskiego.

4. Kariery i relacje Roya Jonesa Jr. i Viniego Pazienzy

Porównanie kariery Roya Jonesa Jr. i Viniego Pazienzy, a także ich relacje po zakończeniu walki.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Pazienza"

Pazienza starał się jak mógł, lecz Roy był od niego po prostu o klasę lepszy.

Tym, który takiej promocji nie potrzebował był Vinnie Pazienza.

Haugen w rewanżu odzyskał pas, a w 1988 o kolejny tytuł Pazienza zmierzył się z Rogerem Mayweather'em.

W 1990 roku w tej samej kategorii Pazienza pokonał Hector Camacho w starciu o pas WBO.

Sfrustrowany Pazienza w 11 rundzie podniósł mistrza WBA, za co został zdyskwalifikowany.

Pazienza trafił do szpitala z diagnozą, złamany kark.

Pazienza po tej wygranej wyzwał Jonesa na pojedynek, Roy siedział właśnie na trybunach obserwując starcie z Duranem.

i Vinnie Pazienza zmierzyli się 24 czerwca 1995 roku w Atlantic City w drugiej obronie pasa IBF wagi Super Sirenii Jonesa.

Jones wchodził do tej walki z bilansem 28-0, a Pazienza 40-5.

Pazienza niczym byk ruszył do przodu, natychmiast chciał przetestować nerwy Jonesa i był bardzo aktywny ze zmyłkami.

Ten cios oddziela wielkich od reszty, Hopkins czy Tony wytrzymali tę wstępną kartkówkę, Pazienza już od pierwszych sekund miał kłopoty.

Pazienza zaczął więc robić jedyne co mu pozostało.

Pazienza próbował doskakiwać, trafiał pojedynczymi uderzeniami w korpus, ale poza tym regularnie otwierał się na kontry i lewy sierpowy Jonesa.

Niestety Pazienza nie był defensywnym bokserem, co jakiś czas wychodziły mu zejścia pod ciosami Roya, ale dalej nie był w stanie nic wykombinować.

Pazienza prawie wyleciał przez Liny, ale twarda szczęka go uratowała.

Nie ma co się dziwić, panowie bawili się w kotka i myszkę, Jones trzymaniem dystansu sprawiał, że Pazienza uderzał w powietrze, a gdy Roy sam przechodził do ofensywy, Vini chował się za gardą i nie ryzykował kolejnych podbramkowych sytuacji.

Pazienza nie miał wyboru, musiał zacząć ryzykować, bo jego taneczne kroki były męczące, może nie dla niego, ale dla widza tak.

W połowie rundy ponownie przycisnął Jonesa do lin i Roy chyba poczuł, że półdystans z Pazienza nie jest taki straszny, o ile to on dyktuje warunki.

Pazienza próbował własną ofensywą odgonić Jonesa, niepotrzebnie się wyciągając, dostał dwa prawe krzyżowe i musiał podeprzeć się rękawicami o matę.

Pazienza dostał jeszcze jedną szansę, aby dopełnić swoją historię.