Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
16.03.2026 17:38

Laura Grzyb vs Simamkele Tuntsheni - Laura mistrzynią świata IBO, niczym Rylik i Guzowska!

Laura Grzyb została mistrzynią świata IBO w wadze superkoguciej! Gładko i na luzie rozprawiła się z Simamkele Tuntsheni - zawodniczka z RPA nie miała z Polką żadnych szans. Laura wygrywała rundę za rundą, z każdą kolejną coraz bardziej się rozkręcając i pokazując swoje umiejętności.

Teraz czas, aby Laura w końcu doczekała się swojej szansy na światowej scenie!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Bereźnicki"

I przechodząc do reszty karty, no już nie takiej wesołej niestety, Mateusz Bereźnicki kontra Christian Lopez.

Olimpijczyk z Paryża Bereźnicki na swoją piątą walkę otrzymał Lopeza z Kuby, który już popsuł zabawę kilku polskim wschodzącym bokserom, pokonał Kamila Ślędaka i Kajetana Kalinowskiego.

Bereźnicki rzucał mocny lewy, poprawiany prawym na ucho, trzymał Lopeza na odległość, bo ten oczywiście chciał nieprzyjemnej walki na blisko, byleby rywal nie mógł wykazać się techniką.

Tylko, że presja Lopeza z czasem uniemożliwiała takie bezpieczne boksowanie od Bereźnickiego.

Problemem Bereźnickiego było to, że nie siadał na swoich ciosach.

Bo jak Bereźnicki na blisko zdołał go zatrzymać, to Lopez natychmiast clinchował.

Styl walki Lopeza oczywiście był niewygodny dla Bereźnickiego, no po to to starcie, aby zobaczyć czy młody perspektywiczny da radę w nieciekawych warunkach.

W późniejszych rundach Bereźnicki częściej rzucał haki na ciało i podbródkowe, reakcja na sposób walki Lopeza, na pewno osłabiało to Kubańczyka i ten częściej clinchował.

W clinchu lepiej wyglądał Bereźnicki, Lopez typowo uwieszał się i przepychał na wymęczenie, a Mateusz szukał jednak ciosów na tej płaszczyźnie.

Trzeba przyznać, że im dalej w walkę, tym Bereźnicki lepiej sobie radził z niewygodnym Lopezem, ale temu starczył jeden sierp i Bereźnicki już uciekał w liny.

Oczywiście Mateusz Bereźnicki wygrał przez decyzję sędziowską, sam występ olimpijczyka nie porwał, za bardzo pozwalał rywalowi na klincze i w ogóle podejście, ale jeśli spojrzymy od perspektywy tego, że Lopez tam był tylko żeby popsuć mu nerwy, no to nawet w porządku sobie poradził.