Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
06.12.2025 20:03

Jai Opetaia vs Huseyin Cinkara - piekielny nokaut od Jaia, ale pewność siebie mogła go zgubić

Jai Opetaia dalej wojuje i nokautuje obowiązkowych pretendentów od IBF, bo nie może doczekać się walki unifikacyjnej z innymi mistrzami wagi junior ciężkiej.

Tym razem w 8. rundzie z jego strony pojawił się potencjalny nokaut roku, Huseyin Cinkara leżał przez kilka minut. Ale Cinkara wstrząsnął Opetaią w 2. rundzie, co może być martwiące dla porywczego Australijczyka.

Jai Opetaia vs Huseyin Cinkara - piekielny nokaut od Opetai, ale pewność siebie mogła go zgubić

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Opetai"

Jai Opetaia na początku tego roku dał nam mocny nokaut, a na zakończenie 2025 dał jeszcze lepszy.

Opetaia broni swoich tytułów IBF i The Ringwagi Junior ciężkiej, chociaż momentami zbyt pewnie się czuł w starciu z tureckim bokserem.

W drugiej rundzie Jajem wstrząsnęło po ciosie Cinkary, ale z drugiej strony pobudziło to Opetaie, aby dojechać i wykończyć rywala.

Zaczynając od omówienia tej walki, zestawienie lustrzane, obaj skoczni na nogach, ręce w górze i długa garda, tylko Opetaia z odwrotnej.

Z tego powodu Opetaia szukał lewych na ciało rywala, Cinkara najmłodszy nie jest, to zapewne liczył na szybkie wymęczenie.

Za to Cinkara próbował wyłapać timing na kontry z prawej, jego jab był neutralizowany przez prawą rękę Opetai, który praktycznie ciągle miał ją wystawioną i trzymał na dystans lewą Cinkary.

W drugiej rundzie Opetaia zaczął ryzykować, wyciągał się próbując ustrzelić Cinkarę, co nie było za dobrym pomysłem.

Huseyin odskakiwał i wtedy miał odkrytego Jai'a, trafiał go z prowadzącej, bo w końcu nie była ona trzymana przez prawą Opetai.

Jeszcze jeden cios doszedł do celu, ale po nim Opetaia już sklinczował i się uratował.

Po tym Opetaia trzymał większy dystans między nim a przeciwnikiem, aby ten nie zdołał znowu wyskoczyć z czymś takim.

Aktywność Opetai ze zmyłkami była za duża dla Cinkary, nie ogarniał ataków Jaia i ten co chwilę wlatywał z powerpunchami.

U Cinkary było widać zmęczenie w piątej rundzie, ciosy na ciało od Opetaia i presja zrobiły swoje, lewe Jaya wchodziły na czysto.

Jak na 40-latka nie była zła, ale prowokowało to nokautujące ciosy od Opetaii.

Oczywiście Cinkara chciał, aby Opetaia się odkrywał, wręcz czasami po tym jak dostał to pokazywał, że chce więcej, ale kontry przestały mu wchodzić.

Nie wiem czy nie zauważałem części uderzeń Cinkary, ale twarz Opetaii była dosyć obita.

Chociaż jab Cinkary w późniejszych rundach dochodził do celu, w ósmej rundzie presja Opetaia przełamała Cinkarę, kolejny level overhand i Huseyin w końcu padł.

Można powiedzieć, że Opetaia tym nokautem wynagrodził swój taki trochę poniżej średniej występ.

Ktoś lepszy może kontrować Opetaię do bólu i ustrzelić tak jak Cinkara w drugiej rundzie.

Opetaia dostosowywał się, podkręcał tempo i biedny Huseyin musiał znajdować kolejne sposoby na przetrwanie, ale na pewno pokazał, że w pierwszych rundach jest niebezpieczny i potrafi przywalić.

Oczywiście nadal sądzę, że Opetaia jest najlepszy w cruiserii, że bez problemu powinien zunifikować pasy,

A Zurdo i jego pasy WBA i WBO są najbliższe Opetai.

Fani Meksykanina mówią, że to Jai omija z nim walkę, a fani Opetai, że Zurdo to samo robi.

Jeśli on zostanie mistrzem, to będzie najgroźniejszy rywal dla Opetai.

Też pojawia się pomysł Opetai w wadze ciężkiej.

I jak wy widzicie Opetaia w junior ciężkiej czy zunifikuje, czy może właśnie ta walka z Cinkarą, wcześniejsza z Niką była troszkę martwiąca, że popełnia błędy.