Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
31.05.2026 13:57

Dmitrij Biwoł vs Michael Eifert - formalność dla Biwoła, łatwe zwycięstwo

Dmitrij Biwoł wrócił do ringu po operacji pleców i odbębnił walkę z obowiązkowym pretendentem IBF. Michael Eifert czekał 2 lata na starcie o pas i przez ten czas najwyraźniej nie przygotował się najlepiej, nie mając żadnych argumentów w ringu. Eifert zaliczył deski w 1. rundzie, a dalej Biwoł potraktował tę walkę jako rozgrzewkę przed większymi starciami.

O'Shaquie Foster pobawił się w WWE, wyrzucił Raya Forda przez liny w 1. rundzie - a dalej Panowie boksowali jak równy z równym, dopiero w drugiej połowie walki mistrz WBC wagi superpiórkowej Foster przejął inicjatywę. Raymond Ford nie dotrzymał kroku Fosterowi i zaczął tracić rundy przez gorszą kondycję, O'Shaquie wygrał na punkty.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Eifert"

Michael Eifert czekał 2 lata na starcie o pas jako pretendent od IBF tylko po to, aby sromocnie dostać od Biwoła.

Eifert dotrwał do decyzji i jedyny plus tego pojedynku to to, że Niemiec chociaż odkorkuje drogę dla innych, bo aż żal by było jeśli Biwoł zwakowałby pas dla takiego zawodnika.

Zaczynamy od Biwoł kontra Eifert o pasy IBF, WBA i derring wagi półciężkiej.

W pierwszej rundzie mieliśmy wspomniany knockdown, Eifert zaczął coraz to bardziej się wyciągać i został skontrowany przez Biwoła za pomocą lewego sierpa.

Ogólnie mieli dosyć podobne podejście do boksowania w ringu, wysoko pięści i głównie posługiwanie się lewym prostym przez co Eifert poczuł, że musi jakoś dociskać mistrza, bo jakościowo odstawał, no to poleciał na deski.

Potem Eifert zaczął być bardziej ruchliwy, bujał się na boki co niezbyt interesowało Biwoła, nie miał problemu z dalszym karaniem rywala za błędy typu opuszczanie rąk przy wyprowadzaniu ciosów.

Eifert później zaczął walczyć na doskoki, nie miał wyczucia dystansu co tylko kończyło się kontramię od Biwoła.

Eifert może miał minimalne sukcesy, gdy próbował go przycisnąć i nie został skontrowany, bo jednak mistrz nie był nadzwyczajnie aktywny na nogach i można było go dopchnąć do lin.

Jak mam ocenić Biwoła po kontuzji to szczerze nie zmieniło się za dużo, szczególnie było to widać w końcowych rundach jak przyspieszył tempo, w końcu zaczął skakać na nogach, Eifert prawie cały czas był pod linami i Biwoł robił co chciał, chyba szukał wykończenia, ale Niemiec dawał radę się wybronić.

Walka do zera, 120-107 dla Biwoła od sędziów zasłużone, Eifert z głowy.

Oczywiście, jeśli Biwoł będzie czarować tak z Eifertem w 12 rundzie na nogach, bo jednak jak będzie to wyglądać tak z pierwszej połowy walki, no to Benavidez go ściśnie i wyciśnie.