Mentionsy

Jazgot Historie
Jazgot Historie
03.11.2025 23:01

Gra: Słuchacze zdecydowali. Czy Sławek uratuje swoje pieniądze? I małżeństwo?

To moment prawdy. Sławek – twórca gier, kolekcjoner, mąż walczący o związek i człowiek, który podjął kilka złych decyzji - stoi na krawędzi. Czy kliknięcie w fałszywy link kosztowało go majątek? Czy małżeństwo da się jeszcze poskładać? A może ktoś - przyjaciel, znajomy, Ty? – uratuje go w ostatniej chwili?
W ostatnim odcinku trzeciego sezonu „Jazgotu” ważą się losy bohatera, ale to nie autorzy podcastu decydują o zakończeniu. To Ty masz głos.


Słuchacze wybierają finał – głosując i komentując, jak ich zdaniem powinien zakończyć się ten sezon. Uratować związek, czy wybrać nowy start? Dać się oszukać, czy przejrzeć grę przestępców na czas?
Scenariusz napisał Łukasz Orbitowski. Produkcja: Voice House na zlecenie mBanku.

Z tego odcinka dowiesz się:

Jak kończy się historia Sławka… albo raczej: jakie zakończenie wybiorą słuchaczeCo może uratować nas przed cyberoszustwemJak duże znaczenie mają codzienne, pozornie niewinne decyzjeJak oszuści wykorzystują technologięJak działają mechanizmy działania oszustów, które doprowadzają do dramatów finansowych

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Bobas"

Od Bobasa znaczy.

Ochroniarz kiwnął kanciastą głową, wymamrotał coś do łoki-toki i po chwili w przejściu pojawił się Bobas we własnej osobie.

Mieszkali drzwi w drzwi, ale Bobas miał zawsze podgórkę.

Bobas zaraz po zawodówce prysnął do wojska.

Uwadze Sławka nie uszło zresztą, że Bobas jest bardziej ponury niż zwykle.

E, Bobas, Baśka już przyjechała?

spytała Aneta, która po cichu liczyła, że Bobas, lubiany przez wszystkich, załatwi spotkanie z ich ulubioną artystką.

Brwi Bobasa zbiegły się ku sobie.

Bobas nie mówił całej prawdy.

Bobas wiedział o kłopotach małżeńskich tej pary i martwił się nimi.

Bobas tłumaczył się trochę jak dziecko, które miało nieszczęście zachorować w pierwszym dniu wakacji.

Bobas zawiesił głowę pomiędzy monstrualnymi barkami.

Bobas zacisnął pięści w bezsilnej wściekłości.

Z Bobasa jakby powietrze uszło.

Ale Bobas już leciał do wyjścia.

O randkach, kiedy prosił, by ten piękny czas płynął wolniej, ale też o Bobasie i jego kłopotach.

Kanciapa Bobasa zrobiła się za ciasna.

Pomyślał, że Bobas nie obrazi się, jeśli zostawi Kanciapę bez nadzoru.

Może Bobas, jak to on, powie coś mądrego.

Tylko miotał się po zapleczu, szukając bobasa.

Zachuczał Bobas akurat w chwili, gdy na smartfonie pojawiła się strona banku.

Z Bobasem mówili sobie wszystko.

Bobas pociągnął Sławka z powrotem w stronę kanciapy z monitorami.

Bobas, jak większość byłych wojskowych, długo trafił każdą informację, a potem mówił wprost, jak jego zdaniem sprawy się mają.

Bobas pochylił się nad przyjacielem i zamknął rękę na jego telefonie.

Dostrzegł Bobasa pędzącego ze śliwkami.

To Bobas wparował do kanciapy.

Bobas, jak wiemy, posiadał dobre serce, do którego dochodził bardzo krótki ląd.

Bobas wyrósł nad nim jak rozjuszona, ożywiona góra.

Trzaśnie drzwiami, a niech Bobas się piekli.

Sławek nadużył zaufania i mógł przewidzieć, jak zareaguje Bobas.

Czy Sławek powinien przeprosić Bobasa?

Wkurzony Bobas kojarzył się z piecem rozgrzanym do białości.

Bobas oparł się o ścianę, skrzyżował ręce na piersiach, pokręcił głową, jakby zastanawiał się jeszcze nad podjęciem decyzji.

Im dłużej mówił, tym poczciwe oczy Bobasa robiły się coraz większe, a szczęka niemal uderzyła o sterczącą klatkę piersiową.

Telefon niemal zniknął w wielkich łapach Bobasa.

W jednej oszałamiającej chwili Sławek uprzytomnił sobie, dlaczego Bobas tak skakał wokół wokalistki.

Wystąpili Aneta Ada Izydorczek, Sławek Maksymilian Bogumił, Bobas Jan Aleksandrowicz-Krasko, Baśka Klips, Magdalena Mitoń, narrator Jarosław Kuźniar.