Mentionsy

Jarosław Banaś. Polskie Radio Koszalin / Społeczeństwo, kultura, sztuka, literatura, historia.
Jarosław Banaś. Polskie Radio Koszalin / Społeczeństwo, kultura, sztuka, literatura, historia.
20.04.2026 13:27

Yehuda Prokopowicz, półfinalista XIX Konkursu Chopinowskiego w rozmowie z Jarosławem Banasiem

Yehuda Prokopowicz, półfinalista XIX Konkursu Chopinowskiego - koncertował w Kołobrzegu, oprócz Mazurków Chopina, które są, jak się wydaje jego wizytówką koncertową, zagrał także kompozycje Ferenca Liszta i Béla Bartóka - sala wypełniona do statniego miejsca przyjęła pianistę owacyjnie, na stojąco i z bisem.

Rozdziały (12)

1. Wprowadzenie

Jarosław Banas rozmawia z Yehudą Prokopowiczem o jego trasie muzycznej i doświadczeniach.

2. Trasa muzyczna

Yehuda opisuje swoją trasę muzyczną i opowiada o doświadczeniach w różnych salach.

3. Popularność

Rozmowa o doświadczeniach związanym z popularnością po konkursie Chopinowskim.

4. Kapelusze

Yehuda opowiada o swoim zainteresowaniu kapeluszami.

5. Nauki i muzyka

Rozmowa o łączeniu nauk ścisłych z muzyką.

6. Bach i Chopin

Porównanie Bacha i Chopina, a także opowieść o Bachowskich mazurkach.

7. Mazurki

Yehuda opowiada o swoich mazurkach i ich budowie.

8. Polska i kultura

Rozmowa o Polsce, kulturze i doświadczeniach w Izraelu.

9. Rodzice i wyjazd do Polski

Opowieść o powrocie rodziny do Polski i powodach tego wyjazdu.

10. Plany i teraźniejszość

Rozmowa o planach i teraźniejszości Yehudy Prokopowicza.

11. Towarzystwo

Yehuda opowiada o swoim towarzystwie i społeczności muzycznej.

12. Zakończenie

Podsumowanie rozmowy i wyrażenie nadziei na spotkanie w przyszłości.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "UJ"

Bardzo dziękuję, że Pan znalazł chwilę czasu przed recitalem, by porozmawiać ze mną i powiedzieć radiosłuchaczom Polskiego Radia Koszalin coś o sobie, ale mam taki apetyt, żeby usłyszeć coś, czego nie możemy przeczytać w mediach.

Jak Pan znosi popularność, bo tak od konkursu Chopinowskiego, no to obserwujemy ten zachwyt powiedzmy wszystkimi finalistami, ale Polacy są szczególnie tutaj hołubieni.

Zdarza mi się czasem zachowywać się głupio, to znaczy bardzo swobodnie, jak jestem w jakimś sklepie czy ze znajomymi gdzieś po drodze i nagle się okazuje, że ktoś mnie poznał i prosi o zdjęcie, a ja na przykład, nie wiem, dla żartów obrażam kolegę.

Jak jestem zmęczony, no to Bach natychmiast mnie przywołuje do porządku.

A przy okazji ta swoboda powoduje, że jest to mój mazurek, a nie mazurek kogoś innego.

Której nie mamy i wydaje mi się, że jak Pan w wywiadach mówi o tych powrocie do korzeni, to ja to odbieram ze swojej strony jako taką sytuację, w której obserwujemy po prostu normalny pejzaż Polski, który był nam dany przez lata, no tylko po prostu kataklizm II wojny wyciął jakby pewną sferę kultury i wrażliwości z nas całkiem.

Może można to powiedzieć, że wychowywałem się i dalej żyję trochę inną kulturą, aczkolwiek moja narodowość jest cały czas ta sama i czuję tu powiązanie z tym bardzo duże.

I właśnie ja czuję takie przywiązanie i do tego i do tego.

Nie czuję się jakiś między jednym a drugim, tylko i tym i tym.

Tak to mi przychodzi jakiś motyw, który czuję, że tak by brzmiała ta sytuacja, że tak powiem.

I po prostu to próbuję oddać w tych utworach.

Więc jednym z głównych powodów było właśnie to, żeby przyjechać do Polski, żeby tutaj się uczyła tej medycyny na UJ w Krakowie i ukończyła ten UJ.

I teraz jest właśnie w Irlandii chyba, czy gdzieś tam w szpitalu pracuje.

Czy bardziej czuje się Pan muzykującym artystą, wykonawcą, odtwórcą czy kompozytorem?

No ja teraz przede wszystkim w życiu, w jakim teraz żyję, w głowie mam muzykę, jak to wiadomo, że po prostu dzień w dzień badam tę piękną sferę muzyczną w różnych utworach i tym się zajmuję przede wszystkim i to mnie bardzo cieszy, że mogę się tym zajmować.

I to jest też bardzo, powiedzieć, budujące też tą sferę muzyczną właśnie, jednak żeby, tak jak to powtarzał maestro Maksymiuk, żeby o czymś grać, trzeba o czymś grać, a żeby o czymś grać, trzeba coś mieć, coś przeżyć.

Więc to, co właśnie przeżywam obok sfer muzycznych jest czymś, co zbuduje też te sfery właśnie, także

Dziękuję i jeszcze o towarzystwie niech Pan powie, bo też tak obserwuję przez lata, że kiedyś to życie artystyczne było bardzo rozbuchane, szczególnie w Warszawie, w Krakowie.

I później świętują i nie ma tego rozmachu takiego.

Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

Dziękuję.