Mentionsy

Jamrozek wrażliwie
Jamrozek wrażliwie
04.11.2024 00:01

Co zapisują w TESTAMENCIE 20-latkowie?

"Jaram się testamentami" - mówi Szymon Michna, ekspert profilaktyki testamentowo-spadkowej. Czy jego zdaniem testamentami powinni interesować się też 20- i 30-latkowie? Czy spotkał kiedyś licealistę lub studenta, który napisał swój testament? I w końcu - czy od testamentu się umiera? Szymon Michna jest gościem podcastu "Jamrozek wrażliwie" Kuby Jamrozka.  

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 99 wyników dla "TESTAMENT"

Jak wyobrażasz sobie takiego 25-latka, który pisze testament?

I dementuję jedną rzecz, od testamentu się nie umiera.

Testament.

No to jest takie słowo, którego pewnie chcielibyśmy unikać jak ognia, jeśli chodzi o ten testament, który moglibyśmy sami napisać, choć pewnie są i tacy wśród nas, którzy

No ale to jest jednak film, to jest wyobrażenie na temat testamentów.

Czy testament i młody człowiek mają dzisiaj ze sobą coś wspólnego?

Odpowiedź na to pytanie zna Szymon Michna, ekspert profilaktyki testamentowo-spadkowej, który jest gościem mojego podcastu.

Czy testamenty to jest temat dla młodych ludzi?

Testamenty faktycznie kojarzą się, po pierwsze z takimi sensacjami, o których mówiłeś, że zza oceanu ktoś, zresztą wiedzę o testamentach w dużej mierze czerpiemy z filmów amerykańskich.

Co się nijak ma po pierwsze do polskiej rzeczywistości, po drugie jednak pamiętając, że to są filmy, a więc scenariusz i dramaturgia nakazuje pewne zwroty akcji, testamenty i sprawy związane ze spadkami świetnie do tego pasują.

No i faktycznie testamenty kojarzą się z odchodzeniem, umieraniem, tą jakąś ostatecznością.

Pewnie głównie dlatego, że w Polsce nie było tradycji pisania testamentów.

Tak naprawdę szczególnie w poprzednim systemie niewiele miały, więc nie było sensu robienia testamentów i podchodzimy do tego jak do takiego tematu trochę tabu.

Natomiast od strony czysto praktycznej testament jest narzędziem takim, które ma poukładać nasze sprawy, uwaga, głównie majątkowe w sytuacji, gdyby nas zabrakło.

Młody człowiek, lat 18, 20, 30 to jest życie, to są marzenia, to są plany, a testament śmierć.

I faktycznie to nie jest tak, że każdy powinien mieć testament, bo tak mówiąc wprost, jak nic nie mam, mieszkam z rodzicami, nie jestem niczego właścicielem, no to ten testament tak od strony technicznej, majątkowej jest w zasadzie po nic.

Natomiast w momencie jak zaczynam coś mieć, czy to będzie pierwszy samochód, czy mieszkanie, czy jak wstępuję w jakiś związek małżeński albo wolny związek partnerski i mam coś wspólnego z drugą osobą, a w ogóle już szczególnie jak pojawiają się dzieci, to ten testament po prostu powinien być.

Zresztą takie hasło ostatniego międzynarodowego tygodnia pisania testamentów, że róbmy testamenty z miłości, bo one są efektem tego, że chcemy zadbać o naszych bliskich.

A ty wyobrażasz sobie takiego 25-latka, który pisze testament?

Osoby w pierwszym odruchu, jak słyszą o TESTAMENCIE, jak pytam TESTAMENT, no jak jestem polecony czy z rekomendacji, to wiadomo po co się spotykamy.

Natomiast faktycznie bywa tak, że ja zagajam ten temat TESTAMENTÓW, on się pojawia i w pierwszym odruchu jest takie, że ale TESTAMENT, ja się nigdzie nie wybieram i tego typu rzeczy, zresztą jestem młody.

Ale jak narysujemy to i pokażemy od strony technicznej po co jest testament, a bardziej jak dużo kłopotów sobie nawzajem możemy zrobić, kiedy tego testamentu nie ma, no to logicznym jest, że kurde, no faktycznie warto mieć ten dokument w szufladzie.

I dementuję jedną rzecz, od testamentu się nie umiera.

Tak, że nie będę wywoływał wilka z lasu i dlatego nie zrobię testamentu, żeby nie kusić losu.

No bo to jest tak samo, zabezpieczam i testament jest tak samo,

Ale jak to narysujemy, pokażemy, to się okazuje, że rzeczywiście testament jest po coś i warto go mieć.

Znaczy tak, to może o tym, jakie są kłopoty wynikające z tego, że nie ma testamentu, czyli wtedy, kiedy działa dziedziczenie ustawowe, czyli kodeks cywilny.

Więc nawet w takich najprostszych sytuacjach testament może być po coś.

I testament jest właśnie narzędziem, żeby tym majątkiem rozporządzić.

Rozumiem, że testament rozwiązuje te problemy, o których wspomniałeś.

Dobrze skonstruowany testament, bo to też właśnie zależy, co my tam

Na przykład wpisujemy do testamentu to, że

Żeby uniknąć tych komplikacji związanych z tym, że trzeba będzie o cokolwiek pytać sąd rodzinny, w zasadzie o wszystko, sąd rodzinny, to wystarczy tak sporządzić testament, żeby w pierwszym punkcie on już miał tak, w skrócie ja, swoje dane,

Natomiast to nie jest aż tak proste, bo jeżeli testament zostawimy tylko na takim, na takim poziomie, że wszystko ma dziedziczyć żona, to to nasze dziecko z chwilą, jak osiągnie pełnoletność, miałoby prawo żądać od mojej żony zapłaty zachowku.

I to są takie dwa najważniejsze sformułowania, których w testamentach używamy.

Ty napisałeś testament?

No 16 lat temu i ciągle żyję, dlatego powiedziałem, że od testamentów się nie umiera.

Ja często tłumaczę, że w obecnych czasach TESTAMENT to jest w dużej mierze dokument finansowy.

I ja miałem emocje z tym związane, bo to jak anegdę to mogę opowiedzieć, że olśniło mnie z testamentem, bo one krążyły gdzieś tam wokół mnie, tego co zawodowo robiłem zawsze.

Jak sobie uświadomiłem, jaki jest problem faktycznie, gdyby mnie bądź żony zabrakło, jak nie mamy testamentów, to mówiąc wprost, ja nie mogłem trochę w nocy spać przez to.

I jak przyjechałem do domu po tym szkoleniu, posadziłem żonę i mówię, piszemy testamenty.

Ale druga reakcja była dokładnie taka, ale po co ten testament, nigdzie się nie wybieramy i tak dalej.

Natomiast wiele razy słyszałem od swoich klientów, jak pomagałem przy konstruowaniu testamentów, że jak już napisali ten testament, to mieli takie uczucie ulgi, że o rany, zrobiłem, świat się nie zawalił, dalej się kręci, wstało słońce, wiatr wieje, czyli nic się nie dzieje.

Zwykła czynność, którą powinniśmy robić i tak od parunastu lat pracuję nad tym, żeby pokazywać, że testament zwykła rzecz, po prostu należy mieć i tyle.

Też wyobrażam sobie, to znaczy właściwie to jest taka moja fantazja, że ludzie być może mając trudne doświadczenia właśnie związane z tymi różnymi sytuacjami, które dzisiaj przywołałeś, kiedy nie ma testamentu, w pewnym momencie orientują się, okej, to przy następnej okazji, jeśli chodzi o mnie, to ja napiszę.

Tak w tym momencie, jak kupuję ubezpieczenie na życie dla swoich bliskich, no to testament też nie jest dla mnie, tylko dla moich bliskich, więc to tak w parze idzie, ale ten impuls jest potrzebny.

Wyobrażasz sobie dać komuś, napisać testament pod choinkę?

Samemu można napisać testament?

Lepiej jest poradzić się kogoś albo dobrze poczytać na ten temat w jakiś wiarygodnych źródłach o tym, jak ten testament powinien być skonstruowany.

Tak, to to będzie testament.

Znaczy pod warunkiem, że to będzie testament.

Tak, że tam napiszemy testament i właśnie na przykład, że powołuję do dziedziczenia taką a taką osobę i się podpiszemy.

Tak, to będzie w pełni ważny testament i jego ważność niczym nie różni się od testamentu notarialnego.

Bo ja zastanawiałem się właśnie, czy można sobie odpalić jakiś filmik na YouTubie, na przykład jak napisać testament i krok po kroku to zrobić i to będzie ważne.

Bo to, co ja wielokrotnie widziałem w tak zwanych domowych testamentach, gdzie ktoś sam z siebie robił właśnie, nie radząc się nikogo,

Załóżmy, że dzisiaj wieczorem napiszę testament.

I to obalamy kolejny mit, że testament nie jest ostatnią wolą usług u życia, tylko testament jest

Tak, ja mam testament w tej chwili już w czwartej wersji przez te 16 lat, tak jak była potrzeba, jak się nasze życie zmieniało, tak ten testament się zmieniał razem z nami.

I to jest właśnie to, że ja przedwczoraj mogłem być w kancelarii notarialnej, zrobić testament w wersji notarialnej, ale jak wczoraj wziąłem kartkę i napisałem odręczny testament, to ten odręczny będzie w pierwszej kolejności rozpatrywany, bo on jest świeższy, ostatni.

Ale dokładnie data ma olbrzymie znaczenie i w tej kolejności rozpatrujemy te testamenty.

I jeżeli chcemy mieć pewność, jak to jest któryś już z kolei testament, to najprościej w tym ostatnim jest zawrzeć takie sformułowanie, że wszystkie wcześniejsze testamenty odwołuję.

To one dalej mogą działać, ale tylko w tym obszarze, gdzie te późniejsze testamenty tego nie regulują.

Więc jeżeli ja dzisiaj biorę kartkę i piszę testament, gdzie tylko jakiś drobny szczegół w nim dodaję, to ten wcześniejszy też jest jak najbardziej ważny, ale ten drobny szczegół, który dodałem jest ważniejszy.

Więc tak można codziennie pisać testamenty, jak ktoś chce.

Jak to się stało, że zostałeś niejako panem od testamentów, ekspertem profilaktyki testamentowo-słatkowej?

Pan testament, tak też może być, bo jednak droga od tego, żeby samemu napisać testament, który będzie regulował pewne sprawy i będzie też ułatwiał życie tym, którzy zostaną, okej, ale ty zajmujesz się tym zawodowo.

Ale oprócz tych pieniędzy widzieliśmy, że tam jest dalej bałagan właśnie w związku z tym, że nie ma tradycji pisania testamentów.

No i stąd wzięła się ta, jakkolwiek to zabrzmi, fascynacja testamentami.

Ale prawnicy też zajmują się testamentami.

Dlatego, że nie ma tej tradycji, klienci nie walą drzwiami i oknami, żeby te testamenty robić, a mówiąc jeszcze bardziej wprost, są inne, bardziej intratne obszary prawne, jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy, więc traktują to jako tak dodatkową rzecz.

Też mają swoje specjalizacje i jeżeli prawnik specjalizuje się, nie wiem, w prawie gospodarczym, no to miał na studiach testamenty, ale jak się nimi nie zajmuje, to coś tam wie z grubsza, mniej więcej tak.

Zresztą ja współpracuję z różnymi kancelariami prawnymi, prawnikami, gdzie jestem zapraszany do współpracy przy konstruowaniu tych testamentów, bo no mam tę wiedzę, wykształciłem to w sobie tak, że faktycznie czuję się bardzo mocno w tym, mogę z każdym dyskutować, no i jaram się tym.

Człowiek, który jara się testamentami.

Ale podejrzewam, że są kraje, w których jara się też tymi testamentami więcej osób niż w Polsce, biorąc pod uwagę to, że powiedziałeś o tym, że u nas ta kultura pisania testamentów no właściwie nie istnieje albo raczkuje, dopiero się rozpoczyna.

Natomiast tutaj filmy bardzo starannie pielęgnują ten obraz testamentu jako tej ostatniej woli.

To ja coraz częściej, jak pytam kogoś o testamenty, to słyszę, o tak, tak, to ja bym chciał o tym porozmawiać.

Ale to chyba też w Weselu Smarzowskiego jest ta scena, tam się wszystko dzieje, rozbija o ten testament.

I z mało tego i on jest fałszowany tam, jeśli dobrze pamiętam w tym filmie, więc to, no ale to właśnie taki anty, anty przykład, że testamenty, ale w zasadzie efekt to jest efekt tego, że tego testamentu nie było wcześniej, tak.

Trochę się popastwiliśmy nad tymi filmami amerykańskimi, które przekłamują ten wizerunek pisania testamentów dzisiaj, a patrząc na Stany Zjednoczone albo inne kraje, ty widzisz właśnie takie plamy na mapie świata, gdzie faktycznie tymi testamentami ludzie się interesują?

Tak, no tam gdzie na szeroko pojętym zachodzie Europy, Stany Zjednoczone, gdzie ta kultura własności no jest przez wieki, no to tak, to tam jest testament takim normalnym podstawowym narzędziem, że to prawie każdy go ma, no bo to z pokolenia na pokolenie idzie.

Kiedy przychodzą do Ciebie ludzie, niech to będą ci ludzie młodzi, którzy usłyszeli na przykład w jakiejś rozmowie, że faktycznie może teraz nie warto tego odkładać i warto teraz napisać testament, to oni jednak mimo wszystko przychodzą tak naładowani emocjonalnie, czy potrafią potraktować to sporządzenie testamentu jako taką umowę finansową, gdzie oddzielamy ją od emocji?

W większości te emocje nie są jakieś duże, znaczy tak, po pierwsze dominuje chęć jednak uregulowania tego, czyli dostrzegają to, że faktycznie brak testamentu jest dla nich nawzajem zagrożeniem, gdyby któremuś z nich coś się przytrafiło, ale też nie mogę powiedzieć, że tamtych emocji nie ma, no bo właśnie to jest tak, znaczy największe emocje są przy pierwszym testamencie.

Jak już go napiszę i właśnie jestem taki oooo, ale po roku jak już mam ten testament, on tam w szufladzie leży, czy w kancelarii notarialnej oryginał jest i tak w zasadzie nic się nie dzieje, no to jak trzeba go zmienić, to ten drugi już jest tak

Ale przy pierwszym, tak jak zdarza się, że są takie proste sytuacje, że ludzie przy mnie piszą ten testament, który uzgodnili dzięki moim radom czy pomocy.

No i paradoksalnie wcale nie, bo to do zrobienia dobrego testamentu z reguły w ogóle nie jest potrzebne, żebym ja wiedział kto co ma.

Zdarza się, że przy dużych majątkach testamenty są bardzo proste, bo ktoś ma jasną wizję, nie wiem, że współmałżonek ma dziedziczyć i już.

Czyli, że pary żyjące w wolnych związkach, po spotkaniu ze mną, po narysowaniu tego wszystkiego i chęci ułożenia spraw testamentowych, wzięły śluby.

Testamentowo-spadkowo łatwiej.

To ciekawe, ale wyobrażam sobie też, że na przykład zmiana w prawie, wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich też trochę zmieniłoby twoją pracę przy pisaniu testamentów, czy niekoniecznie?

Ale tak, to po prostu zmieni jeden aspekt tej współpracy, bo chodzi o to, że jeżeli nie jesteśmy w związku małżeńskim i nie mamy testamentu, to osoba, ten nasz partner, partnerka po nas nie dziedziczy.

A jak będzie ustawa o związkach partnerskich, to po prostu zmieni się ten aspekt, że trochę inaczej będziemy to uwzględniać, ale testament będzie dalej potrzebny.

Testamenty dalej kojarzą się z dużymi albo mniejszymi pieniędzmi, z dziełkami, z funduszami, o których wspomniałeś.

To na koniec wyobrażasz sobie, że pisania testamentów uczylibyśmy się w szkole?

W ogóle idea fix i marzenie moje, żeby wiele tego typu praktycznych rzeczy było do szkoły wprowadzonych, jak edukacja finansowa, czy edukacja przedsiębiorczości, czy w ogóle rozumienie tego świata, jakim on jest teraz i między innymi na przykład, nie wiem, czy w podstawach prawa dla młodzieży w szkole, żeby były też, że testament to taka

No właśnie, takie rzeczy, nie wiem, jak założyć firmę na przykład na jednej lekcji, dwóch czy trzech, a na czwartej może właśnie testament.

To oprócz tych, to jeszcze żeby było jak najwięcej testamentów.

Bo im więcej testamentów, tym mniej kłótni, problemów rodzinnych.

Testamenty upraszczają życie.

Szymon Michna, ekspert profilaktyki testamentowo-spadkowej, był gościem podcastu Jamrozek wrażliwie.