Mentionsy
Basia Kędzior: „Lubię swoje ciało”
W najnowszym odcinku „Jamrozek Wrażliwie” Kuba Jamrozek rozmawia z Basią Kędzior, znaną jako Rybia Łuska – kobietą, która od urodzenia żyje z rzadką chorobą genetyczną skóry. Lekarze dawali jej zaledwie osiem dni życia, a ona od 27 lat udowadnia, że siła ducha potrafi być silniejsza niż diagnoza. Basia opowiada o dorastaniu w ciele, które wymaga codziennej troski, o spojrzeniach ludzi, o niezależności, którą daje jej perspektywa rozwoju zawodowego i o muzyce – miejscu, gdzie odnajduje wolność. To historia, która pokazuje, że wrażliwość nie jest słabością, a choroba nie odbiera radości życia. Basia inspiruje, by patrzeć na siebie z czułością, odwagą i optymizmem.
Szukaj w treści odcinka
No i to jest taki proces stały, nieprzerwany, nie do zahamowania tak naprawdę.
Praktycznie w większości, no 95% przypadków poszukiwania przez mnie pracy, to kończyło się tym, że ja dostałam, nie dostałam w ogóle jakby odzewu tak, dlaczego ta współpraca się nagle urywa.
Ja też mówię dużo o takiej akceptacji swojego ciała i zdecydowanie myślę, że powinnam zacząć od tego, że gdybym nie lubiła, to nie byłoby moich mediów.
No i to jest taki proces stały, nieprzerwany, nie do zahamowania tak naprawdę, tak?
Tak, mamy różne badania pranatalne, jakieś takie różne sposoby wykrywania różnych wad genetycznych.
Więc jest to zdecydowanie ta trudność, że gdzieś tam bez tego przygotowania rodzic czeka na to dziecko 9 miesięcy, a tutaj jest taka sytuacja.
Natomiast no gdzieś tam były takie poszukiwania, tak, czy mnie smarować, bo było to logiczne, że trzeba gdzieś tam tą skórę tak troszeczkę jakby uruchomić, tak, bo ona była bardzo napięta.
Jakby u mnie to też jest w ogóle do dzisiaj cały czas taka pielęgnacja, tak, żebym ja mogła tak komfortowo funkcjonować w ciągu dnia, no to codziennie rano gdzieś tam jest właśnie kąpiel, w wannie to jakby to nie może być też prysznic, no i za chwilkę potem smarowanie całego ciała czymś, co natłuszcza, zmiękcza, tak.
Ja w wan nie mogę się namoczyć w tej wodzie z czymś, a prysznic nie daje tej możliwości.
Natomiast no właśnie dzięki temu, dzięki też tej kąpieli, która poprzedza to smarowanie, tak naprawdę starczy to raz, starczy to, aby to było tylko na początku dnia i do końca dnia jest to naprawdę w dobrej formie.
Łuszczyca natomiast jest tak naprawdę pierwszą diagnozowaną na świecie chorobą dermatologiczną najczęściej.
Ja nie pamiętam za bardzo takich swoich nawet jakiś jakby okresu dojrzewania w takim sensie, że miałabym jakąś schizę na jakimś punkcie, tak?
Natomiast praktycznie w większości, no 95% przypadków poszukiwania przeze mnie pracy, to kończyło się tym, że ja dostałam, nie dostałam w ogóle jakby odzewu tak, dlaczego ta współpraca się nagle urywa.
Ale jakby wszędzie, albo warunki były nie takie z jakiegoś tam powodu, jakby z mojej strony, albo właśnie po prostu nagle zerwanie pracy.
Czyli wkurza cię takie ojojowanie trochę.
Jakby ja to pamiętam, to jest przykład, który ja podaję przy takich pytaniach, bo to zostało w mojej głowie i zostało właśnie cały czas jako te same emocje takiego właśnie zażenowania.
To może też brzydko brzydko brzmi, ale chodzi mi o to, że skrępowanie.
Skrępowanie.
Ja lubię rano wstać, okej, robię tą kąpiel, robię to smarowanie, bo wiem, że bez tego to i tak nie mam...
No udawanie, że wiem, a nie wiem, tak?
Ja po prostu śpiewałam jakąś piosenkę, a jednocześnie on był w stanie zobaczyć w tym moim śpiewaniu, że w środku coś nie działa.
I widzę to, jakby zostało to w końcu nazwane i mi to po prostu
I jakby proszę o zrozumienie i uszanowanie.
Dziękuję, że się tym dzisiaj podzieliłeś, bo rozumiem, że zaburzenia dysocjacyjne, one wpływają też na takie codzienne funkcjonowanie, bo wspomniałaś do tej pory, że to jest trochę na przykład, kiedy jesteś wkurzona albo smutna, to posiadanie tego uśmiechu na twarzy, jakby nie takie połączenie ciała z emocjami.
Ty, słuchaj, brałaś udział w, mogę powiedzieć, spokojnie kultowym już konkursie Zaczarowanej Piosenki.
Natomiast ja wiedziałam, że chcę do Festiwalu Zaczerwanej Piosenki się kiedyś dostać i to był mój trzeci raz, trzecie zgłoszenie.
Sama odpowiednio przygotowana.
Natomiast to było dla mnie dużym takim dowartościowaniem, takim troszeczkę uświadomieniem sobie rzeczywiście, że ja wykonałam dużo pracy wokalnie, bo właśnie tak usłyszałam, że to był bardzo wysoki poziom mojego wykonania.
Ostatnie odcinki
-
Agnieszka Kozak: „Jak rozbroić smoka?”
25.11.2025 06:00
-
Wiktor Słojkowski: „Nazwisko też może boleć”
18.11.2025 06:00
-
Adam Wyszyński: „Nie lubię słowa piękny”
11.11.2025 06:00
-
Mateusz Rumiński: „Nie muszę być silny cały czas”
04.11.2025 06:00
-
Basia Kędzior: „Lubię swoje ciało”
28.10.2025 06:00
-
Marcin Chmiel: Śmiech to też obrona
21.10.2025 06:00
-
Polish Sober Girl: „Nie lubię słowa: alkoholiczka”
14.10.2025 06:00
-
Wojtek Sawicki: "nie chce być bohaterem tylko d...
07.10.2025 13:00
-
Justyna Mazur-Kudelska: o ciele, emocjach i oty...
01.07.2025 06:00
-
Grzegorz Daukszewicz - o depresji, uzależnieniu...
24.06.2025 06:00