Mentionsy

„Ja yhm” – the world as I see it
„Ja yhm” – the world as I see it
12.09.2025 22:01

24. Niedziela – Podwyższenie Krzyża Świętego

Spojrzeć, aby żyć

Węże na pustyni, miedziany znak na palu i lud, który musi spojrzeć, by przeżyć. Dziwna historia z Księgi Liczb staje się kluczem do zrozumienia słów Jezusa z Ewangelii Jana: „Tak bowiem Bóg umiłował świat…”

W tym odcinku pytam: co to znaczy, że każdy jest zaproszony do zbawienia? Jak odróżnić znak od rzeczywistości, by nie czcić Nehusztana zamiast Boga? I dlaczego spojrzenie wiary na Jezusa ukrzyżowanego daje życie wieczne?

To opowieść o paradoksie: trucizna staje się lekarstwem, a krzyż – znakiem miłości, która nie potępia, ale ratuje.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "ci"

Nie z głodu, nie ze starości i nie przez wojnę.

Umierasz, bo ukąsił cię wąż.

Trucizna rozchodzi się w twoim ciele, odbiera ci oddech, serce wali jak szalone.

Nie uciekać, tylko spojrzeć?

I Jezus powie później, tak samo trzeba spojrzeć na Niego, aby mieć życie wieczne.

To tutaj wysoko i blisko Boga rodzą się myśli, którymi dzielę się w podcaście JaMH.

Nowe odcinki publikuję zawsze z piątku na sobotę.

Izraelici wędrują przez pustynię.

Droga ciągnie się bez końca, jedzenie wciąż to samo, horyzont nie zmienia się od tygodni, ludzie są zmęczeni i sfrustrowani.

Zaczynają szemrać przeciwko Mojżeszowi i przeciwko Bogu.

Wreszcie Izraelici przychodzą do Mojżesza i mówią Zgrzeszyliśmy, bo szemraliśmy przeciw Bogu i przeciw Tobie, wstaw się za nami.

To, co było źródłem śmierci, staje się znakiem życia.

Spojrzenie na tego węża miało przyciągnąć wzrok.

Po wiekach Izraelici zaczęli traktować miedzianego węża jak święty przedmiot sam w sobie.

Tak łatwo pomylić symbol z rzeczywistością.

Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

Na pustyni spojrzenie dawało życie doczesne.

Spojrzenie na Jezusa daje życie wieczne.

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Nie tylko sprawiedliwi, nie tylko gorliwi, nie tylko ci, którzy już są w Kościele.

Jezus nie przychodzi jako sędzia, ale jako zbawiciel.

Nie po to, żeby wyliczać winy, ale żeby dać życie.

Izraelici mogli wiedzieć, że Mojżesz postawił węża.

Ale ocalenie przychodziło tylko wtedy, gdy spojrzeli z ufnością.

Gdzie patrzę, gdy kąsają mnie węże życia?

Uciekam?

Czy mam odwagę spojrzeć na Jezusa i powiedzieć, to Ty jesteś moim Zbawicielem?

Bóg tak umiłował świat, każdego, ciebie też, ale decyzja należy do mnie.

Zatrzymaj się na chwilę, pomyśl o tym, co cię gryzie, co zatruwa twoje serce i teraz w sercu spójrz na krzyż

A może tak, na ścianę też.

Bo w tym prostym spojrzeniu zaczyna się właśnie życie wieczne.

Życie jest możliwe, ale trzeba podnieść wzrok.

I na tym dziś zakończymy, ale to jeszcze nie koniec, bo historia krzyża nie zatrzymuje się na cierpieniu.

Ona prowadzi dalej do zwycięstwa, do zmartwychwstania, do życia, którego nie da się zabić.

Dziękuję, że byliście dzisiaj ze mną.

Ostatnie odcinki