Mentionsy
[#245] Boisz się inwestować na szczytach? Poznaj największego pechowca w świecie inwestowania
📖 Podcast się podoba? Książkę polubisz jeszcze bardziej: https://inwestomat.eu/ksiazka/
Link do wpisu na blogu: https://inwestomat.eu/boisz-sie-inwestowac-na-szczytach
Z tego podcastu dowiesz się:
Jaki wynik inwestycyjny osiągnąłby pechowiec, który inwestowałby nowe środki tylko u progu każdego kolejnego kryzysu i krachu na giełdzie.Jaki wynik inwestycyjny osiągnąłby ktoś, kto nowe środki inwestowałby tylko na ATH (dotychczasowych szczytach wszech czasów).Dlaczego długi termin jest kluczowy w inwestowaniu w akcje i ani szczęście, ani pech nie mają takiego znaczenia jak horyzont inwestycji.Zastrzeżenie: Informacje przedstawione w tym podcaście są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Słuchacz podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.
Szukaj w treści odcinka
Cześć, z tej strony Mateusz Samołyk, autor bloga i podcastu Inwesto Mateu, a także książki inwestowanie dla każdego.
Dzisiejszy podcast dedykuję tym, którzy boją się inwestować na szczytach, którzy boją się, że będą mieli pecha i jak tylko kupią akcję, to następnego dnia dosłownie będzie...
W moim podcaście mogliście już znaleźć wiele interesujących analiz behawioralnych dotyczących długoterminowego inwestowania.
Na przykład omówiłem już niuanse psychologii inwestowania w podcaście, który się dokładnie tak nazywał.
dołkach lub inwestowanie w dołkach i znajdziesz ten podcast.
Całość zwieńczyłem na razie podcastem o tym, czy inwestowanie wymaga szczęścia.
W dzisiejszym podcaście omówimy dwie osoby, albo raczej pokażę wam dwie zupełnie różne symulacje.
W tworzeniu tego materiału bardzo inspirowałem się już legendarnym artykułem What if you only invested at market peaks, czyli co gdybyś inwestował tylko na szczytach Bena Carsona z LWL of Common Sense, tak się nazywa jego blog, który oczywiście serdecznie polecam, jednak postanowiłem trochę ten scenariusz rozszerzyć o więcej lat, pokazać też alternatywę, bo stwierdziłem, że można zrobić to jeszcze
Zacznijmy od pechowych 70 lat S&P 500, ale najpierw jak właściwie działa logika tego pechowca, bo to jest bardzo ważne, żebyś rozumiał jak to działa.
Wyobraź sobie, że zawsze nowe inwestowane środki od razu przepalasz 15, 20, 30, nawet 50% z nich, ale mimo wszystko wytrzymujesz do końca, czyli nie lubisz realizować straty i taki właśnie jest nasz pechowiec.
I tutaj tylko potwierdzę to, bo choć pechowy amerykański inwestor inwestował nowe środki w najgorszych ku temu momentach, zresztą widziałeś przed chwilą, przed kryzysami, czasami tracił od 30 do 55% nowo zainwestowanych środków, co musiało naprawdę być dla niego bardzo bolesne, to jego wynik jest całkiem...
Dzięki tej silnej woli, że wytrzymywał te wszystkie krachy, korekty i zostawiał te środki zainwestowane, już później do końca one były zainwestowane.
Jeszcze lepiej to widać na wykresie logarytmicznym, ponieważ pokazujemy tutaj różnicę, jakby lepiej widać te początkowe lata i różnica mniej więcej zawsze wynosiła 20%, czyli ten inwestor dokonywał naprawdę fatalnych decyzji, zwłaszcza na początku było to widać.
Ale z czasem ta różnica ciągle wynosi dwadzieścia kilka procent i inwestor, zauważcie jaka jest siła tego co on robi, on zostawia te pechowo zainwestowane środki na długi termin.
Ten dobry wynik osiągnął dzięki gigantycznej wytrwałości, dzięki temu, że jak już spadła mu wartość tych nowo kupionych akcji, to on nie poddawał się i trzymał je już do końca.
Mam na myśli przez cały ten okres do końca naszego badanego okresu 70 lat.
Ten inwestor na ogół lokuje wszystkie nowe środki na lokatach, czekając na najgorszy moment na inwestycje i wtedy inwestuje całość zgromadzonych na lokacie
W skali logarytmicznej ponownie widać to lepiej, czyli z czasem różnica się pogłębia, choć przez cały czas jest w granicach 20-30%.
Wiele słuchaczy mojego podcastu, wielu widzów mojego kanału YouTube boi się inwestować na szczytach wszechczasów, czyli tak zwanym ATH.
Jeżeli nie mamy szczytu wszechczasów to lokuje on to na lokacie i czeka na kolejny szczyt wszechczasów z całą ulokowaną na lokacie kwotą.
Wow, zgodzisz się, że to jest nieintuicyjne i trochę szokujące, bo przecież wydawać by się mogło, że ktoś, kto przegapił wiele okazji w postaci dołków, nie inwestując nowych środków po głębokich spadkach, dużo by na tym stracił, no bo praktyka tu pokazuje, że fan ATH wcale nie wyszedł na swoim inwestowaniu dużo gorzej,
od kogoś inwestującego regularnie, czyli stosującego tak zwane DCA albo po prostu CA, Coast Averaging, czyli po prostu uśrednianie kosztu w długim terminie.
To nie jest do końca takie złe, no bo niby omijają nas okazje, czyli możliwość inwestowania w dołku, bo przecież odkupimy akcje od kogoś, którzy już będą na ATH, czyli znowu najdroższe wszech, jakby dotychczas,
Z drugiej strony osoba uśredniająca kupuje przez cały dołek, więc nie ulokuje całego kapitału na samym dołku, tylko uśrednia, czyli średnio kupi na jakichś poziomach cen np.
Lepiej inwestować tylko na szczytach niż nie inwestować wcale.
Więc osoba inwestująca w indeks S&P 500 tylko po rekordowych cenach przynajmniej nie omijałaby większości wzrostowych dni.
Więc dopłaty tracą na znaczeniu, a w tej symulacji obydwaj inwestorzy mieli na ogół zainwestowane całe oszczędzone środki, a to jest najważniejsze.
Różnica w wyniku jest ponownie bardzo mała, podobnie jak w przypadku S&P 500 i pokazuje, że regularność przebija nawet taki trochę pech albo w teorii niefortunne momenty do inwestycji, jakimi są ATH.
takie inwestowanie w złych momentach wcale nie jest takie złe tak długo jak robimy to mimo wszystko dość często bo w tym przypadku ATH robiliśmy to często i jak już klikniemy kup to nie klikamy sprzedaj jak są te kryzysy jeżeli tak robimy to i tak wyjdziemy na swoje
Jeżeli dalej będziesz regularny, jeżeli dalej będziesz dopłacał, jeżeli wytrwasz, to prawdopodobnie wyjdziesz na swoje.
Nie zapominaj więc o tym, że niezależnie czy ktoś miał okropnego pecha z momentem wejścia w inwestycje, czy inwestował tylko w owczym pędzie na szczytach, i tak wyjdzie na swoje tak długo, jak będzie w tym wytrwały i po prostu wytrwa do końca.
Ostatnie odcinki
-
[#257] 90% akcji i 60% obligacji w 1 ETF? Wisdo...
09.02.2026 06:00
-
[#256] Jak zacząć inwestować na giełdzie? Pierw...
26.01.2026 06:00
-
[#255] 6000 zł dodatkowej emerytury dzięki IKE ...
12.01.2026 06:00
-
[#254] W co inwestować w 2026 roku? Dzieci hoss...
29.12.2025 06:00
-
[#253] Ranking spółek dywidendowych z GPW na 20...
15.12.2025 06:00
-
[#252] Gdzie kupić ETF? Koszty i bezpieczeństwo...
01.12.2025 06:00
-
[#251] Jak zbudować portfel odporny na kryzys? ...
24.11.2025 06:00
-
[#250] Ranking IKE i IKZE 2025. Jakie IKE i IKZ...
10.11.2025 06:00
-
[#249] Lepszy ETF MSCI World? Momentum, Quality...
03.11.2025 06:00
-
[#248] Jaki realny zysk (po inflacji) daje inwe...
20.10.2025 05:00