Mentionsy

Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo
27.07.2025 11:55

Hrabia Monte Christo. 31. Włochy. Sindbad Żeglarz

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Getano"

No czemu, powtórzył z lekkim uśmiechem Getano.

– zakończył Getano z uśmiechem.

Gdyby Getano powiedział to przed propozycją wyprawy, kto wie, czy Frons nie zastanowiłby się dwa razy, zanim by się na nią zgodził.

Dobrze, dobrze, drogi Getano.

– Korsarze – powtórzył Getano.

O, to nic nie znaczy, odparł Getano.

Trzeba nam będzie się o tym przekonać, odrzekł Getano, patrząc ciągle na ową ziemską gwiazdę.

Getano naradził się z towarzyszami i po pięciu minutach owej dyskusji wykonali w ciszy manewr w ten sposób.

Getano zwinął żagiel i łódź zatrzymała się w miejscu.

Getano...

Tymczasem Getano zrzucił o pończe i koszulę, zacisnął mocniej pasek od spodni, a ponieważ był boso, nie potrzebował zdejmować pończoch ani trzewików, tak ubrany lub raczej tak rozebrany, przytknął palec do ust, zalecając najgłębsze milczenie i spuściwszy się do wody, popłynął do brzegu z taką ostrożnością, że nie dało się posłyszeć najmniejszego szmeru.

Getano musiał dotrzeć na brzeg.

— A więc ty, Getano, jesteś po trosze przemytnikiem?

— odrzekł Getano z uśmiechem niemożliwym do opisania.

Getano opłynął światło, utrzymując barkę w cieniu, a potem, gdy się znaleźli naprzeciw ogniska, zwrócił dziób łodzi wprost ku ognisku i śmiało wpłynął w krąg światła, śpiewając rybacką piosenkę, a marynarze wturowali mu chórem w refrenie.

Czy wielmożny Pan, zapytał Getano, wymieni swoje nazwisko?

Getano powtórzył tę odpowiedź, a strażnik wydał natychmiast jakiś rozkaz jednemu z siedzących przy ogniu.

Getano wyskoczył na ląd, poszeptał jeszcze cicho ze strażnikiem.

Jedną ze strzelb przewiesił przez ramię, drugą niósł Getano.

Ale nie tędy, jeśli łaska... Getano zamruczał przepraszająco i, nie protestując, poszedł w przeciwną stronę, a dwaj majtkowie zapalili przy ognisku pochodnie, aby oświetlić drogę.

— Zresztą, jeżeli pan hrabia — dodał Getano — uważa za tak kuszący zapach tego koziołka, możemy ofiarować sąsiadom parę ptaszków w zamian za kawał pieczeni.

— Wybornie, Getano, idź do nich — rzekł Frunz.

— Proszę posłuchać — rzekł Getano, zniżając głos.

Ja tylko powtarzam, co m słyszał, odpowiedział Getano.

Getano, rzekł Frontz.

Getano widział tylko załogę, ale z nikim stamtąd nie rozmawiał.

No zapewne w podziemnym pałacu, o którym mówił Getano.