Mentionsy

Historie potłuczone
Historie potłuczone
27.07.2025 15:00

O Maksymilianie, co mu dziewczyna klątwę rzuciła

O dziewczynie poznanej w internecie, klątwie i "normalnym" życiu nastolatka.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Ani"

No więc, moi drodzy, witam was bardzo, bardzo serdecznie w naszym kolejnym spotkaniu z cyklu Historie Potłuczone.

Ale zanim oczywiście najpierw do historii, to najpierw parę komentarzy od Was.

Oczywiście, kochani, bardzo Wam za nie dziękuję, ale wtedy jest mi trudno czytać, w sensie doszukiwać się tych komentarzy, które tutaj chciałbym przeczytać.

Droga Pani Zuzanno, bo jakoś tak mam bardziej ochotę mówić, bardzo serdecznie pozdrawiam.

Jakże wzruszająca i zaskakująca dla mnie jest historia Ani.

Potem nocleg w gnieźnie, rano zwiedzanie katedry i powrót do domu.

Ojcze Adamie, historia Ani i twój komentarz przypomniały mi, że kiedy byłam studentką w DABeczka, opiekowałam się małym Jankiem, który uwielbiał się przytulać gołym brzuchem do brzucha.

I jeszcze jeden kochani komentarz od Moniki.

Zachęcona komentarzami o usypianiu dzieci głosem ojca, włączam historie potłuczone i nic.

Kochani, tyle wstępu, tyle komentarzy.

A to jest odcinek o Maksymilianie, co młodziewczyna klątwę rzuciła.

Moi drodzy, moi mili, moi kochani, moi ulubieni, witam was bardzo serdecznie we właściwej części naszego odcinka i zapraszam na historię Maksymiliana.

Jak widać, Maksymilianie czas pokazał, że wpadła natychmiastowo.

była chodzącym red flagiem, czyli czerwoną flagą, powiedzmy to głośno, była chodzącą czerwoną flagą, ale zachłysnąłem się jej urodą i tym, jak urocza i cudowna była w moim ówczesnym przegonaniu.

Coś więcej niż pisanie ze sobą.

Niestety drugie spotkanie nie było już tak kolorowe.

czy wołanie mnie z miejsca, którego nie dostrzegam akurat wzrokiem, no i takie śmieszki z tego, że nie ogarniam, można by powiedzieć takie zwykłe, dziecięce trochę igraszki.

Wpadłem w dziwne i zdrożne praktyki religijne, mając przekonanie, że to Bóg na to pozwala.

Trafiłem na odwyk na kilka miesięcy, bo miałem już dosyć prochów, głosów w głowie i marnowania sobie życia.

Drogi Maksymilianie, bardzo dziękuję za Twoją wiadomość, bardzo dziękuję za Twoją historię, którą jednakże będę musiał troszkę skorygować.

Rzeczywiście, Maksymilianie, spotkało cię coś, no, bardzo dziwnego z tą dziewczyną, tak?

Trudno oczywiście powiedzieć po paru tych zdaniach, też po twojej z nią znajomości, czy ona rzeczywiście była w jakichś konszach, tak, ze złym, w sensie tam, no, wydaje się, że wtedy tej nocy jakiś rytuał odprawiała, tylko, no, nie znam sytuacji, nie znam tej dziewczyny, czy to była jakaś zabawa, nie mówię, że zabawa oczywiście może zawsze jest niewinna, to nie o to chodzi, nie?

To nie zawsze oczywiście musi oznaczać jakieś kompletne duchowe związanie, to mogą być też problemy psychiczne.

Nie wykluczam ani jednej, ani drugiej rzeczy, tylko nam bardzo łatwo od razu przechodzić do takich rzeczy szatańskich.

Myślę, że w ogóle zrobię go w tym tygodniu o właśnie rzucaniu klątw, o przekleństwach, że tak powiem, jak to działa, czy to działa i tak dalej.

Oczywiście, że słowa mają moc i oczywiście, że możemy kogoś przekląć, tylko niestety my w Kościele podchodzimy do tego tak bardzo magicznie, znaczy nie mówię, że wszyscy, ale jest taka tendencja i też wielu niestety księży taką tendencję powiela, gdzie to wychodzi jak taka rzeczywiście rzecz prawie że bazująca, wiecie, na zaklęciach, na jakichś takich magicznych rzeczach, coś wypowie mi, coś się stanie, nie?

Kochani, zauważcie, przekleństwo najlepiej zrozumieć w taki bardzo prosty sposób, który dotyczy, znaczy zawsze wszyscy egzorcyści mówią, że największą moc mają przekleństwa w rodzinie, nie?

Kochani, to są rzeczy absolutnie sprzeczne z naszą wiarą, to jest magiczne podejście.

Im mocniejsza jest tam intencja, tym mocniejsze jest oddziaływanie tego zła.

Nie, to chodzi po prostu o zatruwanie serca.

O zatruwanie życia, nie?

Kochani, pamiętajcie, że to jest główna moc przekleństwa.

Kochani, nie, to tak nie działa.

W pewnym momencie mogły być ograniczone, kiedy już mniej panowałeś nad sobą, kiedy pojawiło się jakieś uzależnienie, jasne, wtedy to już jakby nie jest do końca twój wybór, ale na początku...

I kochani, takie nasze mówienie...

że to coś tam mnie opętało z zewnątrz, to jest nic innego jak uciekanie od odpowiedzialności.

W sensie, w jakim my jesteśmy stanie.

W internecie jest kupa takich, wiecie, tak zwanych modlitw do prywatnego odmawiania.

Zawsze tam dodają takie do prywatnego odmawiania, czyli żeby pokazywać, że to nie jest oficjalne w Kościele, ale to na każdej stronie duchowej znajdziecie.

Żyć bez grzechu, a jak on się zdarzy, to będziesz go nieustannie oddawać w sakramencie pojednania, nie?

Kochani, zło może mieć na nas jakiekolwiek oddziaływanie tylko wtedy, kiedy po prostu sami z nim walczymy, albo nawet nie walczymy, kiedy pozwalamy, żeby zło się panoszyło w naszym życiu.

Więc, kochani, nie bójcie się takich rzeczy.

To nie Pan Bóg pozwolił, żeby jakieś tam rzeczy się działy, to one nie są wynikiem Jego woli czy jakichś Jego działania, bo ktoś tam klątwę rzucił.

Bardzo wam dziękuję za to spotkanie.

Kochani, pamiętajcie.

Kochani, bo jestem teraz w Rzymie na tym jubileuszu młodych, mamy tam z wodzem przez trzy dni konferencję, w tym Casa Polonia, tak to się chyba nazywa, więc może ktoś tam z was akurat będzie.