Mentionsy
#102 Uprowadzenia przez UFO – prawda czy kosmiczna bajka?
Uprowadzenia przez UFO to jeden z najbardziej stereotypowych motywów w ufologii. W tym odcinku, razem z Mateuszem z UFO bez Stereotypów / Kanał o UFO, bierzemy pod lupę jedno z najbardziej fascynujących i kontrowersyjnych zjawisk w tej dziedzinie – rzekome porwania ludzi przez obcych. Zapraszam na kolejny odcinek podcastu 🎧
🔴 https://patronite.pl/sigillum
☕ https://buycoffee.to/sigillum.authenticum
☕ https://buycoffee.to/mateusz-kijewski
Prowadzenie: Artur Wójcik (Sigillum Authenticum)
Goście: Mateusz Kijowski (UFO bez Stereotypów / Kanał o UFO)
Montaż: Mirek Kubic
#historiearturiańskie #publichistory
Szukaj w treści odcinka
Od 4 czerwca we wszystkich księgarniach w Polsce.
Podcast Historie Arturiańskie możesz wesprzeć na platformie patronite.pl ukośnij sigillum.
Historie Arturiańskie.
Tak, nie.
Ale nie wiem, czy tak będzie.
Złożone.
Jakby tak dokładnie.
Oj, oj, oj, to brzmi niedobrze.
Natomiast pani Zofia już od kilku lat nie żyje.
Jeszcze jakiś przelot, czegoś dziwnego, światła, formacje na niebie.
Bo istnieje taki pomysł, on mnie czasami kusi, żeby rozdzielić właśnie te doświadczenia osób, które spotkały istoty od obserwacji jakichś dziwnych zjawisk na niebie.
Również nie.
Otóż dla mnie oba te przypadki jeszcze zahaczają o taki stopień tego kontaktu z tą jakąś dziwną intruzją w naszą rzeczywistość, który ja podsumowuję jako spotkanie.
To jest dla mnie wciąż spotkanie.
wbrew swej woli i kompletnie bez wpływu na to, co się w nim dzieje.
Najczęściej schizofrenia jest główną podejrzaną, jeżeli chodzi o tego typu sytuacje, bo schizofrenik na pierwszy rzut oka i w większości czasu swojego zachowania może zachowywać się całkowicie funkcjonalnie.
ale mogą go prześladować zupełnie szalone wizje.
Ale w sumie...
dokładnie tak, jakby to się faktycznie działo, tylko żeby zakładał to, że może być jeszcze jakieś inne wyjaśnienie.
I wtedy taki wykwalifikowany specjalista teoretycznie...
A potem rodzina mówiła, że nic się nie stało, wszystko jest okej, nie wierzyła dziecku, dlatego ta osoba sama przestała w to wierzyć, ale...
Zgadza się, o tym właśnie mówiłem nawet w ostatnim odcinku na kanale UFO, nie wiem kiedy to pójdzie na antenie, więc to był odcinek o Tedzie Rice'ie.
Chodzi o to, że tam bohater historii o uprowadzeniach miał tak ohydne wspomnienia, ale one w pewnym sensie...
Tak samo doktor Carla Turner, której książkę tu przywlokłem do ciebie.
I po dziś dzień toczy się debata medialna, na ile ona przeżyła coś autentycznie, a na ile w pewnym sensie się promowała, nawet jeżeli coś przeżyła autentycznie.
Tak, oczywiście.
Otóż to się miało odbyć na Manhattanie.
No gdzieś tam oczywiście myślałem, jestem przy Emilcinie.
I on ma zupełnie inne podejście do tego zagadnienia i bada je.
Jest film z... Takie to właśnie miałem skojarzenie.
No właśnie.
Na przykład znam przypadek koleżki, który był uprowadzany przez te stwory i maltretowany przez nie.
To nie jest jednorazowe doświadczenie.
Główni bohaterowie byli uprowadzani, a co było dla nich najgorsze i dodawało im jeszcze traumy, ich małe dzieci bywały uprowadzane.
Ale kiedy ten badacz, właśnie niemiecki, rysował mu na kartce E.T.
z filmu Spielberga i pytał, czy to E.T.
przyszedł do niego do pokoju, to chłopiec mówił, nie, E.T.
I no, aż mam gęsią skórkę, jak to opowiadam u ciebie.
Nie dlatego, że to jest chłodno na tych działkach, ale to zawsze robiło na mnie przepotworne wrażenie.
Poważni ludzie.
Tak, on był Żydem akuratnie.
Pewnie o UFO też się nie mówi, ale ono istnieje.
To istnieje, to jest fizyczne.
Nie wiedzieli, co się z nimi dzieje.
Ale było, dlatego że wspomnienia tych osób bywały bardzo podobne.
Gdyby to była jakaś obca cywilizacja, to moglibyśmy uznać, że...
Różowe.
Albo nie pojawiałyby się humanoidy pierzaste.
w pewnym sensie mitologiczne.
Mniejsi ludzie, więksi ludzie, jaszczury albo najdziwniejsze z nich te modliszkowate.
Dlaczego tyle osób używa w odniesieniu do istot, które przypominają im fizycznie modliszki, określenia, że one się wydają najbardziej ludzkie.
Nie, na pewno nie.
On się uparł na takie zagadnienie, które nazywano missing embryo syndrome.
Takie łamanie tabu przedziwne.
Pomijał aspekty religijne, które się pojawiały w prowadzeniach często i były niesamowicie dziwne.
obcej technologii w czyimś ciele.
Ale to wszystko jest bardzo, bardzo wątpliwe.
Kręcimy się w koło, ale pozwól, że jednak zadam trochę niedyskretne może pytanie.
I czuć to oczywiście.
To było bardzo, bardzo bolesne.
ludzkiej, że to nie Bóg da człowiekowi wieczność, ale na przykład klonowanie.
I takie rzeczy też opowiadały ludziom, ale robiły też rzeczy dużo gorsze.
kosmici przybyli na jej farmę i tam cała rodzina uczestniczy w tym i ona znajduje się w swoim pokoju i tam włażą te szare kreatury, małe stworki, które są obleśne, mówiąc delikatnie.
Dzieci mówiły na to jakaś brzydka twarz, ale wśród nich pojawia się w świetle figura, którą postrzegała jako blondyna, błękitno-okiego Jezusa w pięknej szacie.
Mimikra to jest zjawisko w przyrodzie.
Myślę, że to będzie taka nasza wisienka w dzisiejszym odcinku, bo rzeczywiście zapytałem cię kiedyś, czy znasz taki przypadek pewnego księdza z Litwy, który miał zostać uprowadzony przez tajemne istoty pozaziemskie.
Ale to jest pytanie.
Ale to jest pytanie, bo te istoty czasami tak się wypowiadają grzecznie.
A Ann Drafel była wkurzona na to, bo ona uważała, że...
No ciekawe.
Ale tu może nie będziemy w to wchodzić na razie.
Strasznie, ale mów, że.
Albo niektórym były pokazywane te planety w takim szczególe.
I te obrazki są łudząco podobne.
Nic z tego, co u nas straszy w pewnym sensie.
To znaczy, że jego doświadczenie wydaje mi się być w dużej mierze autentyczne.
Bo to, co on wygaduje na temat tego, co mu pokazano, zachowuje te elementy dziwności, w które obfitowały te historie.
Jakby ona nie pasuje do tego, jak wygląda zewnętrznie.
Drugą rzeczą jest czas, bez dwóch zdań, ponieważ ten ksiądz właśnie opowiadał, że...
uwielbiają się wymandrzać na temat naszych prawd wiary, a potem dopiero jest zapakowany z powrotem do tego spotka i wraca i to niby miało być w dwie godziny załatwione.
Moim zdaniem absolutnie nie.
Nie, nie.
No tak, oczywiście.
To były czasy poradzieckie.
jakby fake news, bo jak się czyta na przykład o tych wydarzeniach w źródłach, to te opisy tych spotkań z istotami, które zidentyfikowano jako świętych albo aniołów, albo jakieś moce, bywają nader osobliwe.
Tak, ale jakiś tam wielki reptilianin nie.
Medyczne i wojskowe to jest nie tylko jakby przywiązane do Stanów Zjednoczonych, ale zwłaszcza i to jest kolejny z takich toposów, który jakby wypełniał ich życie dodatkowym strachem, bo nie wiedzieli co się dzieje.
Zachęcamy do wspierania tutaj niezależnych twórców w internecie.
Więcej moich treści znajdziesz na stronie sigilluauthenticum.pl oraz na profilach na Facebooku, Twitterze, Instagramie, TikToku i LinkedInie.
Ostatnie odcinki
-
#133 UFO (UAP) bez teorii spiskowych. Dlaczego ...
19.02.2026 05:00
-
#132 UFO nad Phoenix czy jednak wojskowe flary?
12.02.2026 05:00
-
#131 Kraków po krakosku. O gwarze krakowskiej s...
05.02.2026 05:00
-
#130 Czy potrafimy robić filmy historyczne?
29.01.2026 05:00
-
#129 Wierzenia Słowian. Co wiemy, a co sobie do...
22.01.2026 05:00
-
#128 Pamięć, historia i wina. Jak Niemcy patrzą...
08.01.2026 16:38
-
#127 Historia okrągłym stołem się toczy. Polska...
30.12.2025 05:00
-
#126 Polscy burmistrzowie i holokaust. Wokół ks...
19.12.2025 05:00
-
#125 Polscy piloci a UFO
18.12.2025 05:00
-
#124 Monopoly po kórnicku
10.12.2025 20:52