Mentionsy
Marian Dąbrowski. Sylwetkę magnata prasowego z czasów dwudziestolecia międzywojennego przybliża Piotr Legutko. Rozmawia Marek Stremecki
W Historii bliskiej tym razem o magnacie prasowym z czasów dwudziestolecia międzywojennego: Marianie Dąbrowskim, twórcy między innymi "Ilustrowanego Kuryera Codziennego" oraz zaprzepaszczeniu jego dorobku i fortuny w czasach PRL-u. Gościem Marka Stremeckiego jest Piotr Legutko, autor książki "Magnat pałacu prasy".
Szukaj w treści odcinka
Tak zwana ludowa Polska po 1945 roku dopełniła dzieła zniszczenia nazwisko Mariana Dąbrowskiego, bo o nim mowa została właściwie totalnie wymazana z pamięci.
W Krakowie trochę więcej wie się o Marian Dąbrowskim.
Podtytuł jej Opowieść o Marianie Dąbrowskim, twórcy największego koncernu medialnego II RP.
Tak Dąbrowski zarobił te pierwsze pieniądze, które potem rozkręciły całą machinę.
Natomiast Dąbrowski pierwszy w Polsce stworzył gazetę...
I tu też jest pewien geniusz Dąbrowskiego, że mu się udało to zrobić.
Współwybudowany w zasadzie przez Mariana Dąbrowskiego.
Ja myślę, że Dąbrowski był pierwszym, który potraktował gazetę jako produkt.
Właśnie, bo to nie tylko Dąbrowski potrafił, w momencie kiedy się coś naprawdę działo, to nie tylko gazeta wychodziła, on w ogóle jako pierwszy, przed nim gazety wychodziły po południu.
To Dąbrowski, część nawet z własnych pieniędzy.
Uświadommy sobie, że PKP nie miało wtedy poważniejszego klienta niż Marian Dąbrowski.
Po prostu on tyle płacił za tą dystrybucję, że oni się musieli dostosować i faktycznie układać ten rozkład jazdy tak, żeby i kac, a później tygodniki, które drukował Dąbrowski docierały do każdego polskiego miasta w odpowiedniej porze.
Powiedzmy o tym Dąbrowskim teraz.
To być może właśnie trzeba spojrzeć na takich ludzi jak Marian Dąbrowski i pokazać, że to jest faktycznie coś co w polskim DNA jest równie mocne jak romantyzm, umiłowanie wolności, ta przedsiębiorczość.
Dziś zawsze była w nas i tacy ludzie jak Dąbrowski potrafili naprawdę stworzyć coś z niczego.
Takich ludzi było oczywiście bardzo wielu, ale Dąbrowski wydaje mi się, że może być takim
Opowieść o Marianie Dąbrowskim, twórcy największego koncernu medialnego II RP.
Że nie słyszeli o Marianie Dąbrowskim.
Więc to był moim zdaniem taki podstawowy powód, dla którego o Dąbrowskim nie mówiono, bo po prostu na nim stworzono potęgę materialną koncernu partyjnego.
Ale drugi powód jest taki, że Dąbrowski przed wojną był
I to jest też powód, dla którego na przykład Polewka, taki znany komunistyczny pisarz, poeta, ale którego łączyło z Dąbrowskim umiłowanie Krakowa.
On się pastwił nad Dąbrowskim już przed wojną w Szopkach, ale jednak te relacje ich były w miarę cywilizowane.
No mało wyszukany, bo właśnie pisał straszne rzeczy o Dąbrowskim, traktując go jako takiego sanacyjnego krwiopijcę, co było oczywiście nieprawne, bo traktował ludzi w sposób bardzo godny i kulturalny.
Także te dwie rzeczy, czyli kwestia materialna oraz kwestia polityczna sprawiły, że Dąbrowski został, jak to się mówi...
Największą zagadką, którą nie podejmuję się nawet rozwiązać w tej książce, to tam stawiam różne hipotezy, jest to, że Dąbrowski w 1939 roku wyjechał z Polski prawie tak jak stał, można powiedzieć, bo pojechał na wycieczkę.
To było rzeczywiście dość pewnie upokarzające, no ale co jest niezwykłego, że tak jak mówiliśmy o tych ulicach, których w Krakowie się używało w PRL-u cały czas tych przedwojennych, tak Dąbrowski, duch Dąbrowskiego w Krakowie
Jednak przez wiele lat był, nawet jakby nie używając jego nazwiska, w pewien sposób Dąbrowskim się mówiło, czy według Dąbrowskiego się tworzyło prasę.
To był grafik Ikacowski, którego zresztą Dąbrowski ściągnął z Paryża.
Więc ten duch i kaca i duch Dąbrowskiego, mimo że on sam został gdzieś tam absolutnie wycofany, tak naprawdę leżał u podstaw całej polskiej, fenomenu popularności polskiej prasy, która próbowała jakoś w tych bardzo trudnych warunkach komunizmu
No tak, tylko że już nikt nie wiedział za bardzo, że to u źródeł jest Dąbrowski.
Jest potwierdzony taki fakt, że w momencie kiedy Dąbrowski wylądował w Nowym Jorku, to był rok 48 bodajże.
Przyszła do niego delegacja Polonii, no bo jednak oni wtedy jeszcze kojarzyli, kim był Dąbrowski, emigranci, którzy wyjechali do Stanów.
Ale moglibyśmy jeszcze długo o tym Dąbrowskim
Krokiew, kolej na Gubałówkę, wszystko to jest Marian Dąbrowski.
Ostatnie odcinki
-
"Polakożerca" z Kujaw – Ludolf von Alvensleben ...
09.02.2026 22:00
-
"Zamieszkałbym w Krakowie... Korespondencja i r...
02.02.2026 22:00
-
Wyzwolenie obozu Auschwitz Birkenau. O strategi...
26.01.2026 21:00
-
Odbudowa Zamku Królewskiego w Warszawie. Kulisy...
19.01.2026 21:00
-
Polskie Radio z dostępem do archiwalnych nagrań...
12.01.2026 21:00
-
Historię stosunków polsko-ukraińskich omawia Bo...
05.01.2026 21:00
-
Antoni Słonimski - poeta, dramatopisarz, założy...
29.12.2025 21:00
-
Marian Dąbrowski. Sylwetkę magnata prasowego z ...
22.12.2025 21:00
-
"Ukarać bezkarnych. Zbrodnie wojenne i walka o ...
15.12.2025 19:00
-
O przyczynach Markowi Stremeckiemu opowiada Zbi...
08.12.2025 19:00