Mentionsy

Historia bliska
Historia bliska
06.10.2025 21:08

"Fleck – ocalony przez naukę". Sylwetkę polsko-izraelskiego naukowca przybliżają Anna Wacławik i Anna Ciesielska. Zaprasza Michał Wójcik

Podczas II wojny światowej w gettach i obozach koncentracyjnych Niemcy prowadzili w badania i eksperymenty, które dziś nazywamy pseudomedycznymi czy pseudonaukowymi. Ich ofiarami były tysiące, dziesiątki tysięcy więźniów. Symbolem tych badań był dr J. Mengele – zwany aniołem śmierci. Mniej natomiast mówi się o polskich czy żydowskich badaczach zmuszanych do udziału w tych badaniach. Goście: A. Wacławik i A. Ciesielska – autorki książki „Fleck – ocalony przez naukę”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Dering"

Przede wszystkim o Ludwiku Flecku, lekarzu, mikrobiologu, ale także filozofie nauki oraz o Władysławie Deringu, ginekologu z Warszawy, który w Auschwitz

Między innymi jest właśnie Władysław Dering, który do niedawna przecież jeszcze uchodził w Polsce za...

Tymczasem wy rozstrzygacie, kim był Władysław Dering.

Że ta postawa Deringa nie przyniosła mu chluby.

I to co robił tam Władysław Dering zdecydowanie lekarzom robić nie przystoi.

Natomiast jeżeli spojrzeć na to szerzej, to myślę, że są środowiska, które chciałyby mimo wszystko wybielić Deringa.

A Dering jest jakby jego opiekunem.

Dering był bliskim współpracownikiem Pileckiego, to prawda, człowieka świętego, ale Pilecki nie był świadkiem tego, co robił Dering wtedy, kiedy już uczestniczył w zbrodniczych eksperymentach nazistowskich, bo to właśnie robił.

I ja mam może trochę mniej wątpliwości niż Maria, jeśli chodzi o to, z jakim rachunkiem Dering wychodzi z tego Auschwitz.

W 45 roku, jak pisał tak zwany raport z Auschwitz, który nie był de facto raportem z Auschwitz, tylko był napisany po wojnie, już do niego dochodziły te głosy, co wyprawiał, bo nawet nie robił, tylko co wyprawiał Dering w Auschwitz.

No tak, bo tu w przypadku Deringa te słoje z męskimi jądrami do niczego medycznego się raczej nie przydały.

Te rzeczy, które robił Władysław Dering były po to, żeby ubezpłodnić podludzi.

Dwóch lekarzy Władysława Deringa i Ludwika Flecka.

Natomiast Władysław Dering akurat był, właściwie zachowywał się i wyglądał, jak pisała Alina Brewda po wojnie w swoich wspomnieniach, jak jeden więźniarka.

Mamy Flecka na jednej szali i mamy Deringa na jednej szali.

Dla mnie to jest oczywiste, że to co robił Dering to jest haniebne.

No był zgoba inny niż Deringa.

Dering zachowywał się haniebnie, a wyjechał z Auschwitz z własną walizką i pojechał do szpitala kontynuować to, co robił pod nadzorem Klauberga.

Była bardzo bliską przyjaciółką jego żony, dr Krystyny Osowskiej, przed wojną Dering-Osowskiej, po wojnie już Osowskiej tylko.