Mentionsy

Historia BEZ KITU
Historia BEZ KITU
18.03.2026 09:00

II Rzeczypospolita wobec wyzwań gospodarczych i społecznych. Prof. Wojciech Morawski

II Rzeczpospolita musiała scalić trzy odmienne systemy gospodarcze odziedziczone po zaborcach oraz odbudować kraj po I wojnie światowej. Państwo zmagało się z inflacją, bezrobociem i dużymi różnicami w poziomie rozwoju regionów, a sytuację dodatkowo pogłębił kryzys lat 1929–1933. Choć w ostatnich latach przed wybuchem II wojny światowej nastąpiło ożywienie gospodarcze, poziom rozwoju jedynie nieznacznie przekroczył stan sprzed 1914 roku.#historiabezkituZapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Kwiatkowskiego"

Zresztą to brzmiało chociażby w wypowiedziach, kojarzę sobie Kwiatkowskiego, który mówił wprost, nie mamy kogoś, kto nam zbuduje te fabryki, które musimy gdzieś tam zbudować, chociażby w związku z programem zbrojeniowym.

A też pamiętam, że u tego Kwiatkowskiego padało to, że też ważne jest, nikt inny też tym bardziej infrastrukturę nie podciągnie.

To, że polityka Kwiatkowskiego była nacelowana właśnie na marsz w stronę samowystarczalności gospodarczej.

I zresztą w planach Kwiatkowskiego było taki postulat, żeby przezwyciężyć podział Polski na Polskę A i B. Jak się mieszkało w Polsce B, to by się chciało ten podział mieć przezwyciężonym.

Ja pamiętam wypowiedź jedną Kwiatkowskiego z 1938 roku, gdzie Kwiatkowski jak najdalszy był o antysemityzmu, ale żeby funkcjonować, że tak powiem, w sanacji, to też musiał niestety od czasu do czasu jakieś takie antysemickie, jakby to powiedzieć, opowieści pod tytułem nadmiernego wpływu Żydów na życie gospodarcze Polski lansować.

Ale jeszcze jedną rzecz tutaj dodam w kontekście etatyzmu Kwiatkowskiego.

A potem tak mniej więcej od czasów, kiedy PiS objął władzę po raz pierwszy, zaczęło się znów odgrzebywanie Kwiatkowskiego, a Grabski zaczął schodzić trochę w cieni.

Fajnie jest, kiedy ktoś sięga po tradycję Kwiatkowskiego.