Mentionsy
Grenlandia: kraj porzucony czy miejsce, gdzie Inuitom żyje się najlepiej?
Bartosz Węglarczyk i Sławomir Sierakowski ruszają w poszukiwaniu tożsamości Grenlandii – krainy, która geograficznie należy do Ameryki Północnej, ale politycznie wciąż pozostaje terytorium europejskim. Jednak zanim dziennikarze odkryją, buzującą pod lodową pustynią, cichą wojnę mocarstw, starają się przyjrzeć, kim są mieszkańcy wyspy. Czy to miejsce na ucieczkę i kraina dla mizantropów? A może raj dla myśliwych, gdzie nie obowiązują żadne zakazy polowań, jak zapewnia jeden z bohaterów reportażu – Duńczyk, który osiadł tam na stałe. Kluczowe jest jednak to, że Grenlandia to wciąż terytorium, gdzie rdzenni mieszkańcy stanowią blisko 90% populacji – podkreśla Sławomir Sierakowski i dodaje: "gdyby Grenlandia zdobyłaby niepodległość, mielibyśmy pierwsze w historii państwo Inuickie". Zdaniem Bartosza Węglarczyka pytanie brzmi: nie czy, ale kiedy. A także, czy to wystarczy bez stowarzyszenia się z jednym ze światowych mocarstw. Jak jednak żyje się mieszkańcom na co dzień? Jaki wpływ na poziom ich życia ma zależność od Danii? Czy wciąż pamięta się kolonialne traumy? Czy władzy w Kopenhadze udało się pozostawić wolność w obszarach tożsamościowych, jednocześnie oferując wszystkie możliwości świata zachodu? Na te i inne pytania odpowiedź znajdziesz w podcaście i filmie dokumentalnym "Grenlandia. Między Trumpem i Putinem" na YouTube'ie Onetu: https://www.youtube.com/watch?v=qf-BHDGseXs
Sponsorzy odcinka (1)
"Partnerem komercyjnym programu był Impact."
Szukaj w treści odcinka
Arktyczna wyspa znalazła się w centrum nowego starcia największych mocarstw o wpływy w światowym handlu i wielkim przemyśle oraz o przewagę w przypadku wojny nuklearnej.
Tysiące kontenerów, które są wszędzie tutaj.
Okej, okej, okej.
Na przykład do której byśmy poszli... Nie znaleźliśmy inuickiej.
Naprawdę od świtu w Polsce do późnej nocy w Polsce, kiedy dotarliśmy tutaj.
Łącznie z wielorybami, fokami, niedźwiedziami polarnymi i tak dalej, i tak dalej.
Myślę, że po dwóch tygodniach już bym oszalał tutaj.
No to to musi być, to pogrzeb musi być jednocześnie taką robotą w kamieniołomach tutaj.
Trochę wygląda jak Costa Brava w epoce lodowcowej.
Wszyscy uważają, że oczywiście Grenlandia jest krajem niepodległym i trzeba się z nimi liczyć i tak dalej.
Trudno powiedzieć, czy to jest kraj w Unii Europejskiej.
To jest kraj, który w 1985 roku wystąpił de facto z Unii Europejskiej.
Niby wszyscy wiemy, po co tu przyjechaliśmy, ale każdy z nas patrzy na to miejsce trochę inaczej.
No ale tam był J.D.
To znaczy, że to nie jest tak, że my przyjechaliśmy gdzieś, gdzie Inuici staną jakieś 10, 15, 20 procent, wytwarzają jakąś lokalną tutaj.
Chociaż Dania, ale jednak nie część Unii Europejskiej.
Ani w Kopenhadze przy siatce do drugiego samolotu nikt nam nie sprawdzał dokumentów, ani przy tym, jak wysiedliśmy tutaj, w ogóle nie było żadnej odprawy, ani bagażowej, ani celnej, ani paszportowej.
Boją się organizacji, które zbierają dowody na nielegalne połowy albo niszczenie flory i fauny morskiej.
Okej.
Nie, Bartek, to dawno nie byłeś... Nie, słuchaj.
Bardzo to wspamiętana sprawa tutaj.
Ostatnie odcinki
-
Jaka przyszłość czeka Grenlandię?
14.05.2025 08:30
-
Jako Polak jestem na Grenlandii bardziej akcept...
14.05.2025 08:29
-
Grenlandia: kraj porzucony czy miejsce, gdzie I...
14.05.2025 08:28
-
O Grenlandii dużo się pisze, ale co o niej wiem...
13.05.2025 12:53