Mentionsy

GreenEdge: Best in BESS
GreenEdge: Best in BESS
04.04.2026 09:32

16: Arbitraż cenowy – podstawa czy uzupełnienie przychodu

W szesnastym odcinku Best in BESS zajmujemy się tematem arbitrażu cenowego na RDN i RDB oraz revenue stackingu — czyli jak łączyć przychody z różnych źródeł bez wzajemnego wykluczania się usług.

RDN i RDB to rynki, na których magazyn energii może zarabiać kupując energię tanio i sprzedając drogo. Brzmi prosto, ale w praktyce pojawia się mnóstwo pytań: jakie są realne spready w Polsce, czy można łączyć arbitraż z usługami bilansującymi, ile cykli zużywa taka strategia i czy banki w ogóle akceptują przychody z arbitrażu jako podstawę finansowania.

W odcinku:

Czym jest RDN i RDB i jak działa arbitraż cenowyJakie są realne spready na polskim rynku Ujemne ceny energii jako szansa dla magazynówCzy można łączyć arbitraż z FCR, aFRR i mFRR Ile cykli zużywa arbitraż vs usługi bilansująceResting period — temat pomijany w materiałach marketingowychArbitraż w instalacjach C&I Bankowalność arbitrażu 

Kontakt: [email protected] 

Strona: www.greenedge-solutions.com

Sponsorzy odcinka (2)

GreenEdge Solutions post-roll

"GreenEdge Solutions to firma, którą prowadzę i która zajmuje się kompleksowym wsparciem projektów magazynów energii."

Rova Systems post-roll

"Rova Systems to spółka, która zajmuje się tym, co dzieje się po energetyzacji."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 56 wyników dla "Arbitraż"

Arbitraż cenowy podstawa czy uzupełnienie przychodu.

No i tu pojawia się istotna kwestia, czy jak oferuję moc do AFRR, to mogę jednocześnie robić arbitraż na RDN-ie?

Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym odcinku, ale zanim przejdziemy do stackowania usług musimy zacząć od podstaw, czyli od tego czym właściwie jest RDN i RDB, jak działa arbitraż cenowy, jakie są realne spredy na polskim rynku.

Dla magazynu energii najważniejsze są kontrakty godzinowe, bo to właśnie na różnicach cenowych między poszczególnymi godzinami zarabiamy w arbitrażu.

Im większy spread, tym więcej można zarobić na arbitrażu.

Szczyt do około 600 zł, a dolina pozostała podobna, ale nadal mówimy o spreadzie rzędu 200-300 zł, co jest bardzo atrakcyjną wartością dla arbitrażu.

No ale jak działa arbitraż w praktyce?

Arbitraż wymaga prognozowania cen, a prognozy nie są idealne.

Ale kiedy arbitraż zarabia najwięcej?

Pojawia się więc pytanie, co robić latem, kiedy arbitraż trochę słabnie?

Na zimą, kiedy spredy są wysokie, możesz zredukować ofertę na FRRy i więcej pojemności przeznaczyć na arbitraż.

Ale ile realnie możemy zarobić na samym arbitrażu?

Sam arbitraż rzadko kiedy jest wystarczającą podstawą biznes case'u dla magazynu energii.

Dlatego w praktyce arbitraż traktuje się jako uzupełnienie innych strumieni przychodów.

W dłuższej perspektywie wszystkie analizy sprowadzają się do tego, że mimo wszystko jednak arbitraż będzie dużo pewniejszym źródłem przychodu niż właśnie usługi bilansujące.

Jeśli oferuję te 8 mega do AFRR, to czy mogę jednocześnie robić arbitraż?

To oznacza, że po zakończeniu okna FCR wasz magazyn jest w podobnym stanie co na początku, no i możecie od razu przejść do arbitrażu.

Profesjonalni optymalizatorzy stosują podejście, które priorytetyzuje najpierw uczestnictwo w usługach bilansujących, a dopiero potem buduje pozycje arbitrażowe wokół tych zobowiązań.

Najpierw usługi bilansujące, potem arbitraż.

Arbitraż daje przychód tylko wtedy, kiedy traficie w spread.

MFRR i Arbitraż to już trochę tacy konkurenci.

Rzeczywiście, MFRR i Arbitraż na RDN obie te usługi polegają na tym samym.

W Arbitrażu sami decydujecie, kiedy kupić i sprzedać.

W praktyce optymalizatorzy traktują MFRR jako alternatywę dla arbitrażu, a nie jako uzupełnienie.

Jeśli spready na RDN-ie wyglądają lepiej, zostawiacie pojemność na arbitraż.

Pojawia się więc zasadnicze pytanie, czy arbitraż nie zjada gwarancji szybciej niż usługi bilansujące?

Z perspektywy chemii ogniwa te płytkie cykle są znacznie łagodniejsze niż pełne cykle arbitrażowe.

Przy arbitrażu sytuacja wygląda trochę inaczej.

Typowy cykl arbitrażowy to rozładowanie od 90% do 10% i naładowanie z powrotem.

To nie jest dużo, ale w kontekście arbitrażu i stackowania usług ma realne znaczenie.

Tutaj też warto wspomnieć o arbitrażu w instalacjach CNI-owych, no bo do tej pory mówiliśmy głównie o magazynach wielkoskalowych, które handlują bezpośrednio na giełdzie.

Arbitraż może mieć sens również dla magazynów przy zakładach przemysłowych, czyli w modelu CNI, który był szczegółowo omawiany w 8 odcinku.

Żeby arbitraż miał sens w takiej instalacji, muszą być spełnione pewne warunki.

Jeśli płacicie stałą cenę przez cały rok, nie macie z czego robić arbitrażu.

W modelu CNI arbitraż wygląda trochę inaczej niż w modelu standalone.

To jest de facto arbitraż, tylko że zamiast kupować tanią energię z sieci,

Te funkcje mogą kolidować z arbitrażem.

Na przykład, jeśli Wasz zakład ma rozruch linii produkcyjnej o 6 rano i potrzebujecie pełnej pojemności magazynu na peak shaving, no to nie możecie jednocześnie trzymać magazynu rozładowanego po nocnym arbitrażu.

Musicie wybrać albo arbitraż, albo peak shaving.

Arbitraż ma sens przy spreadach rzędu 200-300 złotych na MWh.

No ale jeśli Wasz magazyn ma pojemność 500 kWh, dzienna oszczędność na arbitrażu to plus minus 150 zł.

Przy mniejszych magazynach peak shaving i autokonsumpcja z PV-ki są zazwyczaj ważniejsze niż arbitraż.

Natomiast jest to świetne uzupełnienie Waszego profilu i może się okazać, że właśnie dzięki temu arbitrażu możecie skrócić sobie czas zwrotu takiego magazynu

Pytanie, czy można sfinansować projekt oparty tylko i wyłącznie na arbitrażu?

Arbitraż jest z definicji przychodem merchantowym.

Z perspektywy banku przychody z arbitrażu są obarczone wysokim ryzykiem.

Praktycznym rozwiązaniem dla inwestorów, którzy chcą mieć arbitraż w revenue stack, ale potrzebują bankowalności, jest struktura floor plus profit share, o której była mowa w odcinku o finansowaniu.

Z perspektywy banku, flor zamienia merchantowy przychód z arbitrażów w taki quasi zakontraktowany.

Oczywiście przy projekcie C&I-owym ten problem praktycznie zniknie, no bo wystarczy udowodnić bankowi, że cała ta energia, którą zaoszczędzimy z naszego źródła czy właśnie z możliwości arbitrażu w magazynie C&I-owym pójdzie na nasze przedsiębiorstwo, a w związku z tym zmniejszymy sobie koszty produkcji.

Gdybyśmy mieli tak na szybko podsumować ten odcinek, no to po pierwsze ten arbitraż na RDN i RDB

Po drugie, arbitraż rzadko kiedy jest wystarczającą podstawą biznes case'u sam w sobie.

Po trzecie można łączyć arbitraż z usługami bilansującymi

FCR i AFRR rezerwują część pojemności i wymagają utrzymywania określonego stanu naładowania, co ogranicza przestrzeń na arbitraż.

Arbitraż zużywa więcej cykli niż usługi bilansujące.

Głębokie cykle arbitrażowe są chemicznie bardziej obciążające dla ogniw niż płytkie cykle FCR i AFRR.

Po piąte, banki traktują przychody z arbitrażu jako czysty merchant, czyli wymagają dodatkowych zabezpieczeń.