Mentionsy

Gramy na Aferę
Gramy na Aferę
29.04.2026 17:37

Dlaczego w Calcio śmierdzi (gazem rozweselającym)? | Goście: Michał Korek, Marcin Ostrowski

Włoska piłka na szczeblu reprezentacyjnym i klubowym stopniowo pogrąża się w coraz większych problemach. Papierkiem lakmusowym tej sytuacji są ostatnie afery z udziałem sędziów czy seksskandale w kręgu piłkarzy i zawodników Formuły 1. O tym co powoduje, że pasjonowanie się Calcio staje się coraz trudniejszą pasją rozmawiamy z Michałem Korkiem i Marcinem Ostrowskim.

Rozdziały (6)

1. Wprowadzenie i definicja gazu rozweselającego

Krzysztof Jęż i Michał Płocki przywitanie gościa Michała Koreka, omówienie definicji gazu rozweselającego.

2. Afera w Mediolanie i gaz rozweselający

Rozmowa o aferze w Mediolanie, zmuszaniu do prostytucji i korzystaniu z gazu rozweselającego.

3. Kryzys włoskiej reprezentacji i Calcio

Analiza sytuacji włoskiej reprezentacji i Calcio, omówienie afer sędziowskich i korupcji.

4. Kultura piłki w Włoszech

Rozmowa o kulturze piłki w Włoszech, braku szkółek i inwestycji w młodzieżowe talenty.

5. Stan Siro i plan renowacji

Rozmówcy omawiają plan renowacji stadionu Stan Siro w Milanie i jego przyszłość.

6. Klub KOMO Como

Gospodarze opisują historię i obecny stan klubu KOMO Como, w tym jego finansowanie i strategię rozwoju.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Luciano Moggi"

Ale wiesz co, my sobie teraz żartujemy i tak pół żartem, pół serio mówimy, ale od takich niezobowiązujących rzeczy zaczynała się właśnie afera Calciopolii z Luciano Moggi.

Mówiąc już właśnie tak serio, to tak to się odbywało właśnie w 2006 roku, kiedy Luciano Moggi, Lucky Luciano dyktował swoje warunki i kolejne kluby, które chciały się wyłamać z tego schematu nie miały, ponieważ ta pętla była na ich szyi tak mocno zaciśnięta, biorąc pod uwagę to, że dochodziło chociażby do zamykania sędziów w szatni, dochodziło do tego, że sędziowie prześladowali kolejne drużyny, które wyłamywały się z tego schematu, że bardzo szybko

I ciekawe, jak długo by to trwało do momentu, gdyby dziennikarze nie zgłębili tego tematu i Luciano Moggi nie wpadłby za pomocą jednego telefonu.

Zakupywano tych recenzentów, żeby pisali niepochlebnie o nieprzychylnych sędziach właśnie triadzie Luciano Moggiego.