Mentionsy

Gramy na Aferę
Gramy na Aferę
23.10.2025 07:00

Ciekawe skąd Widzew ma na to pieniążki? | Gość: Juliusz Sipika

Widzew po przejęciu przez Roberta Dobrzyckiego może i nie święci samych sukcesów, ale na pewno dostarcza nam sporo zabawy. Od afery weselnej, po czterech trenerów przed połową sezonu. W Łodzi dzieje się wiele i dziś z naszym gościem - Juliuszem Sipiką - sprawdzaliśmy gdzie ta historia może się skończyć.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Widzewa"

Natomiast później tę sekcję merytoryczną rozwiniemy jeszcze bardziej od osoby, która śledzi Widzewa dużo bardziej niż my.

A będzie to Juliusz Sipika, czyli oczywiście redakcja Tetryków, no i autor podcastu Widzew Widzewa, który nie uwierzycie drodzy słuchacze, jeśli nie słuchacie tego podcastu, on mówi o Widzewie.

Nazwa bardzo podobna, natomiast jeśli chodzi o samego Widzewa, no to już inne rzeczy robią się troszeczkę inne, bo zaszły zmiany, jak już wspomnieliśmy, właścicielskie.

W przypadku Widzewa sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Widzew ma wielką fanbazę.

Dolne 20, no bo nie pamiętają Widzewa jako klubu, który jest klubem wielkim.

Końcówka lat 90-tych tak naprawdę to były te ostatki dużego Widzewa, gdzie grali w Lidze Mistrzów, już tej Lidze Mistrzów.

I jesteśmy już z powrotem w audycji Gramy na Aferę i jest już z nami nasz gość, czyli Juliusz Sipika z redakcji Tetrycy i współprowadzący podcastu o wybitnie dźwięcznej nazwie Widzew Widzewa.

Widzew, popularność Widzewa, jeśli nie jest się z Łodzi, może być zaskoczeniem, jeśli ktoś się jakoś specjalnie piłką mocno nie interesuje, bo nie pamięta po prostu tych sukcesów Widzewa sportowych na poziomie, na tym najwyższym poziomie chociażby z, nie wiem, Ligi Mistrzów, dajmy na to.

Więc myślę, że warto by było dla tych osób powiedzieć, skąd w ogóle ten fenomen Widzewa, o którym zdążyliśmy powiedzieć, skąd te wyprzedane karnety, skąd ta popularność klubu i skąd te ogromne emocje, jakie Widzew po prostu jako klub budzi.

Tak naprawdę pewnie jakieś 50% stadionu nigdy nie widziała Widzewa w dobrej kondycji sportowej, albo może powiem inaczej, w takiej wybitnej kondycji sportowej, klubu walczącego, coś więcej.

Sportowy to jest swoją drogą, ale ja przypomnę, że Widzew na przykład grał na stadionie w Byczynie swoje ostatnie mecze, gdyż stadion Widzewa był remontowany, znaczy burzony i budowany od początku tak naprawdę.

A tutaj dupa sportowa, bo była dupa sportowa, a nagle ten zastrzyk karnetowy i od tego, od oddania nowego stadionu zaczął się, że tak powiem, i od tego dolnego budowania Widzewa taka

Ja czytam raporty finansowe Widzewa, no to Widzew naprawdę był pod względem finansowym za czasów Stamirowskiego imponujący.

Natomiast ciekaw jestem, jak jest odbierana postać pana Roberta wśród kibiców Widzewa.

Ale no niestety jestem uzbrojony w popularną stronę transfermarkt.pl z listą trenerów, którzy byli trenerami Widzewa już za czasów panowania pana Roberta.

I tak naprawdę właśnie oprócz tych zamieszań trenerskich była też dosyć duże zamieszanie strukturalne, bo ja mam tu otwartą stronę Widzewa również i w pionie sportowym jest bardzo dużo ludzi.

Historia jest jak najbardziej kuriozalna i w sumie jak o tym mówimy, to troszeczkę mam wrażenie, że ten obraz Widzewa po zmianie właścicielskiej może być troszeczkę zamglony, bo z jednej strony na początku mówiliśmy raczej pozytywnie w takich superlatywach o postaci Roberta Dobrzyckiego, potem mówimy o tych aferach, o tych zmianach trenerskich, więc jak to Juliusz w końcu jest?

Słyszymy się przy kolejnej okazji, mamy nadzieję, że przy jakimś spektakularnym sukcesie Widzewa, który będzie wymagał umówienia w naszej audycji.