Mentionsy

Goście Dwójki
Goście Dwójki
23.02.2026 17:10

Książka "Nasi Niemcy" Macieja Falkowskiego

Maciej Falkowski, autor "Naszych Niemców", jest politologiem, dyplomatą, reportażystą i podróżnikiem. Do tej pory pisał o Kaukazie, Armenii czy pograniczu podlasko-mazowieckim. Tym razem podążył tropem rodzinnych korzeni i osobistych etnograficznych zamiłowań. O książce i jej genezie rozmawia z autorem Monika Zając.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "PiS"

Natomiast druga część mojej inspiracji do napisania książki to były historie rodzinne.

Oprócz Olendrów opisuje Pan też m.in.

Zresztą wielu tych osadników, i o tym też piszę w swojej książce, spolonizowało się.

Na przykład w okolicach Warszawy, tam gdzie były te wioski osadników już XIX-wiecznych, często było tak, że oni już nie znali języka niemieckiego i kiedy na przykład w czasie wojny po podpisaniu Volkslisty takie osoby powoływane były do Wehrmachtu, no ten temat też znam ze Śląska, z Kaszub, ale wśród tych ludzi powoływanych do Wehrmachtu z Mazowsza chociażby,

Najbardziej poruszające fragmenty pana książki to właśnie te, w których opisuje pan, jak ci potomkowie osadników niemieckich byli rozgrywani politycznie.

Bardzo różnie się toczyły losy osób, które decydowały się na podpisanie.

Z jednej strony dano im pewne przywileje, bo PiS na Volksliste takie przywileje dawał i myślę, że część z nich, szczególnie biedni ludzie,

Czy to było przymusowe, czy to nie było przymusowe, na ile ci ludzie mogli tego nie podpisywać, ale fakt jest taki, że większość podpisała, miała pewne przywileje, ale miała też wynikające z tego obowiązki, czyli przede wszystkim służba w Wehrmachtzie dla mężczyzn.

Natomiast polskie władze komunistyczne po wojnie przyjęły zasadę zbiorowej odpowiedzialności i automatycznie pozbawiły obywatelstwa wszystkich, którzy podpisali taką Volkslistę, jednocześnie wprowadzając odpowiednimi dekretami nakaz pracy przymusowej.

No i gdzieś funkcjonowali w ramach bardzo różnorodnych społeczności, które pan również opisuje, ale chciałam wrócić do tego, co pana tak bezpośrednio skłoniło do zajęcia się tym tematem, bo przykład pana babci, to jest jak w soczewce skupiona

I pan również opisuje, że takie pochodzenie, chociażby olenderskie, czy wilamowskie, czy gdy mówimy o poznańskich Bambrach, może stać się źródłem swego rodzaju dumy, czy czymś, co warto odkrywać.