Mentionsy
Dom, którego nie szanujemy. Wojtek Klemm czyta Żeromskiego na nowo
"Z ekologicznym gniewem i społeczną czułością" - tak "Ludzi bezdomnych" odczytuje na scenie Wojtek Klemm. Powieść Stefana Żeromskiego w Teatrze Miejskim w Gliwicach to - jak czytamy na stronie Teatru - pytanie o dom, który przestaliśmy szanować. Ilu z nas straci go przez katastrofę, którą sami karmimy?
Szukaj w treści odcinka
Mam wrażenie, że to taki dość ryzykowny gest, chociaż oczywiście wiadomo, rok jubileuszowy Stefana Żeromskiego, niedawno właśnie ta najokrąglejsza setna rocznica jego śmierci, ale ludzie bezdomni uchodzą nawet bardziej niż przedwiośnie za taką lekturę trochę przebrzmiałą i ona gdzieś tam jeszcze w tych rozszerzonych programach polonistycznych się pojawia, ale chyba nie należy do ukochanych książek również naszej młodości.
To, co jest ukryte pod pierwszą warstwą tekstu, niesłychanie wnikliwie jest w stanie zanalizować to i okazuje się, że Żeromski jest absolutnie nowoczesnym pisarzem.
Ale bardziej chodzi mi o to, że okazuje się, że ci autorzy piszą o rzeczywistości, która nie jest tak daleko od naszej, a akurat Żeromski też swoim językiem i tematami, które porusza, jest totalnie dzisiaj do czytania jako ktoś, kto odzwierciadla polską rzeczywistość wtedy i dzisiaj.
I żyć tak, jak by chciał, co prowadzi do samobójstwa i jak wiemy, że duży procent samobójstw młodzieżowych w Polsce czy młodych ludzi w Polsce jest związany z tożsamością seksualną i z niezrozumieniem świata wobec siebie, to się okazuje, że Żeromski już wtedy bardzo dokładnie wiedział, gdzie leżą problemy społeczne tego kraju.
Pan Tomasz, jeden z naszych słuchaczy, napisał w mailu, przewidując tę aktualność, którą Państwo również wydobywają z tej powieści, że dożyliśmy czasów, gdy znowu powieść Żeromskiego opisuje naszą rzeczywistość, przy czym pan Tomasz miał tutaj na myśli
Jest dużym tematem u Żeromskiego coraz bardziej otwierające się nożyczki między ludźmi, którzy nie mają nic, a ludźmi, którzy mają bardzo dużo.
Zresztą powieść jest jeszcze napisana przed reformami z 2024 roku, to znaczy w czasie kiedy Żeromski pisał.
No tak, bo mamy taki przypadek, że akurat Żeromski opisał sytuację, w której grupa chciwych mężczyzn wylewa truciznę do wody, która potem spływa do Morza Bałtyckiego.
I argumentacja akurat u Żeromskiego to chodzi tutaj o malarię i febrę i o zły stan zdrowia.
Innych whistleblowerów z historii świata, którzy próbują jak gdyby walczyć z tym, że jednak może jest dobrze nie zatruwać ludzi i środowiska, to Żeromski to bardzo wyraźnie pokazuje i bardzo podobnie jak w Rogu Ludu.
Judym wychowuje się u swojej ciotki, którą Żeromski dokładnie definiuje jako seks-workerkę z wyższej półki.
Czy jednak jest gdzieś wśród publiczności ciekawość nowego wystawienia Żeromskiego?
Ostatnie odcinki
-
"Poem 12". Marcin Olak w duecie z Patrykiem Zak...
17.07.2026 07:53
-
W 166 rocznicę urodzin kompozytora ukazała sie ...
16.07.2026 14:30
-
"Śląszczyki". Opowieść o tożsamości, pamięci i ...
16.07.2026 06:30
-
Letnia Akademia Madrygałów wraca do Jarosławia
15.07.2026 14:30
-
60 lat Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Spotk...
15.07.2026 06:30
-
XVII Festiwal Bachowski w Świdnicy
14.07.2026 14:30
-
Popularyzowanie dziedzictwa Warszawy. 73. roczn...
14.07.2026 07:13
-
Urodziny Starówki. Muzyka, spacery i odkrywanie...
13.07.2026 14:30
-
IV Międzynarodowa Wystawa Kolażu
13.07.2026 07:36
-
Gdy teatr wychodzi na ulicę. "Kot w butach" w p...
10.07.2026 14:30