Mentionsy

Goście Dwójki
Goście Dwójki
10.09.2025 08:30

Codzienność Olgi Boznańskiej na wystawie w Muzeum Narodowym w Krakowie. Prowadzi Katarzyna Sanocka

Na ekspozycji "Boznańska kameralnie" zobaczymy bogaty zbiór szkiców, szkicowników, prac młodzieńczych i dziecięcych pokazujących rozwój artystyczny Olgi Boznańskiej, ale także jej suknie, broszki, czy fartuch wykorzystywany do pracy malarskiej. Przekonamy się też, jak wyglądały jej pracownie i jak wielka miłością darzyła zwierzęta.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Boznańska"

Urszula Kozakowska-Zaucha, kuratorka wystawy Boznańska kameralnie w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Boznańska wydaje się, że była oswojona z zakonicami, być może miała w rodzinie, więc nie było dla niej problemem malować zakonnicę dorosłą razem z zakonicą malutką, niby dzieckiem.

Więc to nie jest oczywiście ta Boznańska, którą znamy

A co młoda Olga Boznańska szkicowała, co rysowała w swoich szkicownikach?

Która była jakąś paryską skandalistką, obracającą się wśród cyganerii artystyczno-intelektualnej Paryża, do którą najwyraźniej Boznańska też się otarła.

Paryż to było miejsce, które Olga Boznańska wybrała, w którym żyła.

Boznańska też nie od razu przez Kraków została doceniona.

W tym Monachium Boznańska rozwinęła skrzydła.

Czy pamiątki, które Państwo pokazują na wystawie Boznańska kameralnie, te dotyczące życia prywatnego, codzienności Olgi Boznańskiej, to pamiątki z tej paryskiej pracowni?

Boznańska umierając w 1940 roku wyraziła wolę, aby zawartość jej pracowni paryskiej trafiła do Muzeum Narodowego w Krakowie.

Korespondencja, którą Boznańska zachowała głównie do niej.

To była zresztą troska jej siostry, bo Boznańska miała wielkie serce i bardzo chętnie pomagała, czasem nadwyrężając mocno swój własny budżet.

Oczywiście były też zwierzątka, bo rzeczywiście też to istnieje w naszej świadomości, że jak boznańska to myszki, tak były myszki.

I prawdopodobnie on zniszczył listy, które do niego pisała Boznańska.

Boznańska nie zniszczyła listu, które on do niej pisał.

No i to było to, co musiała Boznańska jako kobieta mająca marzenia bycia artystką poświęcić chyba, bo gdyby się związała z Czajkowskim, który po pobycie w Monachium wrócił do Krakowa, bo tutaj miał zagwarantowany etat pracy.

Czy Olga Boznańska, z tego co wiemy, z tego co możemy przypuszczać, była spełniona, była szczęśliwa, w środowisku, w towarzystwie była ceniona?

Wydaje mi się, że Boznańska osiągnęła sukces.

Ale co ważne, boznańska obrazy sprzedawała i to zarówno do kolekcji państwowych, czyli tak jak do Muzeum Narodowego w Krakowie, ale też jej obrazy kupiło Muzeum Luksemburskie.

A teraz w Muzeum Narodowym w Krakowie możemy podejrzeć tę codzienność Olgi Boznańskiej na wystawie Boznańska kameralnie.