Mentionsy
"Chamowo". Mikołaj Grabowski w mieście Mirona Białoszewskiego
"Chamowo" to opowieść o mieście, które nigdy nie zasypia, o życiu w blokach, o samotności i wolności, o próbie ocalenia własnego języka w betonowej rzeczywistości stolicy lat 70. Spektakl powstał na podstawie legendarnego dziennika poety z lat 1975-1976 - zapisu codzienności, w której wizyty w urzędach, hałas budowy, betonowe ściany i klatki schodowe splatają się z poezją, muzyką i potrzebą bliskości. Reżyser Mikołaj Grabowski tworzy intensywny portret artysty próbującego urządzić sobie życie po swojemu w mieście, które przytłacza i inspiruje jednocześnie. Przygotowywany w Teatrze Ateneum spektakl opowiada ucieczkach - tych fizycznych i tych wewnętrznych.
Szukaj w treści odcinka
A spotykamy się, ponieważ przygotowuje Pan w Teatrze Ateneum spektakl Chamowo na podstawie bardzo ważnego, bardzo osobistego tekstu Mirona Białoszewskiego.
To są zapiski z momentu kiedy Białoszewski przenosi się
Ale nie o Ambrożym, bo przecież mamy mówić o Białoszewskim.
No więc zaczęła się burza mózgów i po pewnym czasie Tadeusz Nyczek mówi, a ty czytałeś taką książkę Chamowo Mirona Białoszewskiego?
Po pierwsze, Miron Białoszewski nie wiem, czy jest w tej chwili bardzo popularną postacią w kręgach.
Mateusz Atwan mówił, że Andrzej Wajda w niektórych kręgach jest już postacią nieco zapoznaną o zgrozo, a co dopiero Miron Białoszewski, który jednak zmarł w latach osiemdziesiątych.
Ale problem z Białoszewskim polega w tej chwili pewnie na tym, że w przeciwieństwie do wielu innych poetów, no powiedzmy, wymieńmy tu nazwisko Herberta, Białoszewski nie był poetą sztandarowym.
Białoszewski nie należał do tego grona.
A tymczasem Białoszewski podsłuchuje i notuje dla nas ten cały świat, którego właściwie już nie ma.
Ja się nie do końca zgodzę z tym, że Białoszewski właśnie dlatego, że był tak bardzo prywatny, jest bardziej skazany na odsunięcie czy zapomnienie, bo jednak nasze dzisiejsze czasy, być może one też już zdążają przemijać, są bardzo zindywidualizowane.
Ludzie przede wszystkim są skupieni na osobistym odczuwaniu i taki jest Białoszewski.
No i przeprowadził się partner Leszka Solińskiego, czyli Miron Białoszewski.
Mikołaj Grabowski w mieście Mirona Białoszewskiego.
Mikołaj Grabowski w mieście Mirona Białoszewskiego.
Mikołaj Grabowski w mieście Mirona Białoszewskiego.
U tego, u Mirona Białoszewskiego, ta jego wewnętrzna prawda była naprawdę tylko jego wewnętrzną prawdą.
Gdzieś w takim zatomizowanym społeczeństwie, właśnie porozdzielanych ludzi, którzy bardzo narzekają na samotność i właśnie mają ten mimo wszystko głód, może dużo trudniej spełnialny niż to był u Białoszewskiego, głód kontaktu.
Łukasz zresztą wie o Białoszewskim o wiele więcej niż ja i jego wiedza o tym mnie czasem, że tak powiem, krępuje albo też...
No bo ten zna wiele twarzy Mirona Białoszewskiego, a tu jednak dla spektaklu trzeba wybrać jakąś twarz.
Szczególnie jak mówię po takich właśnie aktach wyborczych powoduje, że my jakby być może chętnie odnajdziemy samych siebie w takim człowieku, jakim był Miron Białoszewski.
Ostatnie odcinki
-
Plany i wyzwania na drodze Stowarzyszenia Jazzo...
05.06.2026 07:25
-
Miasto sierot. Historia powojennego ośrodka im....
03.06.2026 14:30
-
Młodzi i Film. Najstarszy taki festiwal w Polsce
03.06.2026 06:58
-
Zabezpieczenie socjalne artystów. Co zakłada us...
02.06.2026 15:10
-
Festiwal Young Arts Festival w Krośnie
02.06.2026 14:30
-
Napędzani przez emocje i poszukiwanie sensu. Sp...
02.06.2026 06:30
-
Lwów w wersji alternatywnej. Ziemowit Szczerek ...
01.06.2026 14:30
-
Gdy fortepian spotyka internet. Alternatywa Kon...
01.06.2026 07:27
-
Między buntem a czułością. Historia Sinéad O’Co...
29.05.2026 14:30
-
Maciej Obara i muzyczne wyzwania na linii Oslo ...
29.05.2026 08:46