Mentionsy

Gość Radia ZET
Gość Radia ZET
24.04.2026 07:31

Prezydent może uhonorować Łukasza Litewkę. Marcin Przydacz: Rekomendowałbym

Marcin Przydacz o relacjach z posłem Litewką, możliwym uhonorowaniu go, o odejściu Sławomira Cenckiewicza z BBN, SAFE, relacjach z sojusznikami i sporze wokół ambasadorów

Rozdziały (4)

1. Obrona Ursuly von der Leyen

Marcin Przydacz porównuje podejście Ursuly von der Leyen do polityki w Europie z polityką Donalda Trumpa, podkreślając różnicę w roli szefowej Unii Europejskiej i obserwatora wewnętrznych spraw kraju.

2. Bezpieczeństwo i polityka wewnętrzna

Marcin Przydacz omawia obawy dotyczące działania służb podległych ministrom Kierwińskiemu i Siemoniakowi, podkreślając, że Polacy nie pozwolą na siłowe wejście do Pałacu Prezydenckiego.

3. Projekt ustawy o banderyzmu

Przydacz omawia projekt ustawy o banderyzmu, críticując brak postępu w Sejmie i podkreślając kontrast między wyborami prezydenta a marszałka Sejmu.

4. Polityka bezpieczeństwa i historyczna

Przydacz omawia rozmowy z Ukraińcami na temat współpracy wojskowej i historycznej, podkreślając konieczność rozgraniczenia tych kwestii.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Ursula von der Leyen"

Panie redaktorze, Ursula von der Leyen jest szefową komisji, czyli po pierwsze szefową organizacji międzynarodowej, a nie prezydentem protokolarnym.

Spotykał się z Ursulą von der Leyen w sprawie, zaraz po rozpoczęciu między innymi rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie, wtedy Ursula von der Leyen obiecywała o odblokowanie środków europejskich, a później nie dopełniła swojej obietnicy,

A jednocześnie mamy świadomość, że Ursula von der Leyen wychodzi z roli szefowej komisji strażniczki traktatów na rzecz polityczki wspierającej konkretny jeden obóz polityczny w Polsce.

Ursula von der Leyen jest szefową Unii Europejskiej, której ja i pan też jesteśmy obywatelami.

Natomiast Ursula von der Leyen reprezentuje wszystkich obywateli Unii Europejskiej i wszystkie państwa i nie jest od tego, aby włączać się w dyskusję wewnętrzną, bo to nie jest jej zadanie.

Czy ja jako przedstawiciel państwa polskiego, który na przykład nie lubi Donalda Tuska, mam poczucie, że Ursula von der Leyen reprezentuje też moje interesy jako mojej Unii Europejskiej?