Mentionsy
Mali w ogniu: dżihadyści, Tuaregowie i kres rosyjskich wpływów na Sahelu
W pierwszym wydaniu audycji Globalne Popołudnie Krzysztof Story i Wojciech Jagielski analizują gwałtowną eskalację konfliktu w Mali. Seria ataków dżihadystów powiązanych z Al-Kaidą doprowadziła do zajęcia strategicznego miasta Kidal oraz śmierci malijskiego ministra obrony. Sytuacja ta obnaża bezradność lokalnej armii oraz rosyjskich najemników z Korpusu Afrykańskiego, którzy mimo zapewnień nie zdołali powstrzymać ofensywy. Afryka staje się nowym centrum światowego dżihadu, co wymusza na państwach regionu szukanie alternatywnych partnerów międzynarodowych. Podcast rzuca światło na kryzys, który determinuje kierunki migracji i bezpieczeństwo na południe od Sahary.
Rozdziały (10)
Podsumowanie sytuacji w Mali po serii ataków, w tym straty wojskowych i rosyjskich najemników, oraz opis konfliktu między dżihadystami, Tuaregami i wojskowymi władzami Mali.
Analiza strat rosyjskich najemników i wojskowych władz Mali po ataku, w tym strata ministra obrony Mali i opis reagowania Rosji na sytuację.
Opis ataku dżihadystów i Tuaregów na Kidal, a także reagowania rosyjskich najemników i wojskowych władz Mali.
Przedstawienie historii dżihadyzmu na Sahelu, od Świętej Wojny w XIX wieku do współczesnego sytuacji i powiązania z Afganistanem i Syrią.
Porównanie dżihadyzmu na Sahelu z Afganistanem, podkreślając znaczenie Afganistanu dla dżihadyzmu i zmiany po klęsce pod Hindukuszem.
Krytyka działania rosyjskich najemników w Mali, w tym ich brak efektywności i brak wsparcia dla wojskowych władz Mali.
Analiza wpływu arabskiej wiosny na rozpad państw i powstanie dżihadyzmu na Sahelu, w tym opis użycia broni z Libii przez dżihadyści.
Analiza źródeł rekrutacji i poparcia dżihadyzmu, w tym oferty sprawiedliwości i struktury rządowe, oraz opis sytuacji biednych społeczeństw na Sahelu.
Analiza nieudanej rosyjskiej interwencji w Mali i jej wpływów na lokalne społeczeństwo.
Omówienie roli Al-Kaidy w Mali i jej strategii w regionie Sahelu.
Szukaj w treści odcinka
przegrała Rosja, która podjęła się kilka lat temu roli opiekunki, protektorki wojskowych władz w Mali.
W zamian za koncesję na wydobycie złota przede wszystkim, ale także innych cennych minerałów, a także za miliony dolarów w gotówce, Rosjanie obiecali malijskim generałom, że będą ich strzec i chronić, a oto w ataku dżihadistów i tuaregów zginął
Rosja straciła ten swój największy sukces wojskowy dotychczas, bo dwa, trzy lata temu rosyjscy najemnicy zajęli miasto Kidal.
No więc Rosjanie ją odbili i przekazali państwu malijskiemu.
Więc znamy tych, którzy przegrali, a od ataku minęło już ponad dwa tygodnie i ani wojsku malijskiemu, ani Rosjanom nie udało się odzyskać niczego, co stracili na rzecz dżihadystów i Tuaregów, a zwycięzcą są przede wszystkim dżihadyści, bo co Tuaregowie zrobią z północą kraju, to się jeszcze przekonamy.
Ilu zginęło Rosjan, nie wiadomo.
W ogóle informacje dotyczące Rosjan, śmierci poległych w czasie tych walk w Mali są owiane tajemnicą.
Twierdzi, że Rosjanie tak naprawdę udaremnili próbę przywrotu i gdyby nie Rosjanie, gdyby nie ich zaradność, przedsiębiorczość, a także...
Wystawiłbym bardzo marną ocenę, nawet z punktu widzenia, gdybym był malijskim generałem, który tych Rosjan zaprosił, to byłbym bardzo niezadowolony, dlatego że
W ogóle niechętnie Rosjanie biorą się do walki z dżihadystami i skupiają się przede wszystkim na roli straży przybocznej, rządzącej elity i na eksploatowaniu kopalni, które otrzymują w ramach zapłaty za tą służbę.
Ilekroć Rosjanie mieli podejmować walkę, kończyło się masakrami ludności cywilnej.
Jako że ci pokrzywdzeni siłą rzeczy idą na skargę do Al-Kaidy, Rosjanie pacyfikowali wioski Fulan, mordowali tych Fulan.
Rosjanie zajęli Kidal, kiedy wyproszeni stamtąd zostali żołnierze ONZ-u i Francuzi.
Rosjanie zajęli Kidal, przegnali stamtąd tuwareków, ale tuwareków, a nie dżihadystów.
Ten człowiek, który najbardziej wierzył w Rosjan i Rosjan sprowadzał, zabity minister obrony Sadio Kamara,
Być może on wierzył w Rosjan najbardziej, ale głównie dlatego, że on z tej wiary mógł czerpać największe korzyści dla siebie.
Wiedział, że gdy coś dojdzie do czego, to być może zostanie numerem pierwszym także dzięki wsparciu Rosjan.
W każdym razie w Rosjan mało kto już wierzy, tyle że nie ma chętnych, którzy by Rosjan, choćby w roli tych stróżów nocnych kopalni i straży przybocznej rządzących prezydentów,
Cóż on ma począć, skoro Rosjanie go zawodzą już któryś raz?
No on już zrobił i dzięki temu być może uratował życie, bo zapraszając Rosjan i nie wypędzając ich, chociaż nikt nie należał do najbardziej entuzjastycznych orędowników zapraszania rosyjskich najemników do Mali, Gojta
Ostatnie odcinki
-
Bunt w Indiach: Ludowa Partia Karaluchów rzuca ...
08.07.2026 15:00
-
Podziw dla Trumpa i koniec polityki totalnego p...
01.07.2026 15:00
-
Kuba na skraju upadku. Anatomia kryzysu.
21.06.2026 15:00
-
Geopolityka w cieniu Eboli. Afryka jako kopalni...
14.06.2026 14:00
-
Kolumbia w walce z kartelami. Zaskakujący zwrot...
07.06.2026 14:00
-
Korytarz Zangezurski: Czy Kaukaz ponownie płonie?
31.05.2026 14:00
-
Od naftowej potęgi do dyktatury i jej upadku. W...
24.05.2026 14:00
-
Mali w ogniu: dżihadyści, Tuaregowie i kres ros...
17.05.2026 14:00