Mentionsy

Głębia ostrości
Głębia ostrości
27.04.2025 11:35

Portrety Stoczni Gdańskiej. "Trzeba je przechować dla przyszłych pokoleń"

- Ta stocznia zawsze mnie fascynowała, portretowałem go zgodnie z sugestiami mojego wykładowcy, aby pokazać moje możliwości, dopiero potem pojawił się projekt "Stocznia" - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Szlaga, artysta-fotografik, który od dekad portretuje Stocznię Gdańską, którego wystawę prac "Stocznia - dokument utraty", można obejrzeć w stołecznej Starej Galerii ZPAF na Placu Zamkowym, do 18 maja 2025 roku. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Solidarności"

Mieszkam z widokiem na Plac Solidarności w kamienicy z 1902 wychodzącej wprost na pomnik Poległych Stoczniowców.

W budynku dawnej modelarni na dwa lata, ale wiedząc już w 2008, że kolonia w tej formule nie powróci, że teren przechodzi duże zmiany, no i to właśnie są między innymi zmiany wyburzeniowe, ja już wtedy wiedząc, jak głęboko jestem w tej obserwacji, w projekcie, w wielu wątkach, postanawiam kupić mieszkanie, szukam czegoś przy stoczni, no i kupuję właśnie to mieszkanie przy placu Solidarności.

Natomiast w 2021 pojawia się taka inna opowieść, nie o architekturze, tak jak ta wcześniejsza, tylko o dziedzictwie Solidarności i tu jest takie krytyczne spojrzenie

Na dziedzictwo tutaj pretekstem jest powstawanie Europejskiego Centrum Solidarności i moja właśnie taka obserwacja sąsiedzka, codzienna, widok z balkonu.

Dlaczego służby konserwatorskie patrzą tylko na dziedzictwo Solidarności?

Po tym odkryciu, upewnieniu się, odkładam te wszystkie swoje wcześniejsze romantyczne historie, te związane z ludźmi, te związane z Solidarnością.

To co było chronione ewidentnie, to było tylko dziedzictwo Solidarności.

Też zepsucia na przyszłość takiej możliwości zbudowania naprawdę solidnego waterfrontu, który rozpoczyna się przy Placu Solidarności, ciągnie się do Wody, do Martwej Wisły.

Ja mieszkam przy placu Solidarności, ale w starym budynku dyrekcji na parterze mam pracownię, studio.

Później te prace doprowadzają do opracowania, do wniosków, do wprowadzenia wpisu obszarowego, więc na pewno można myśleć o tym w ten sposób, że w jakimś stopniu książka pozwoliła ten ruch państwa jakim było zajęcie się w końcu obroną nie tylko dziedzictwa Solidarności.